Donald Tusk apeluje: Trzeba przełożyć wybory. Za zgodą wszystkich

Epidemia wyklucza kampanię. Wniosek jest jeden: trzeba przełożyć wybory. Za zgodą wszystkich - mówi Donald Tusk. To kolejny apel w debacie o konieczności zmiany terminu wyborów prezydenckich.

Jeszcze parę dni temu prezydent Andrzej Duda mówił po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że "nie widać żadnego zagrożenia terminu wyborów". Jednak sytuacja jest bardzo dynamiczna - w Polsce odnotowywane są kolejne przypadki zarażenia koronawirusem (służby mówią o 84 osobach), a dwie osoby zmarły. Nie dziwią więc apele kolejnych polityków o zmianę terminu wyborów. Do tego grona dołączył właśnie Donald Tusk.

Były premier nie ma wątpliwości. Epidemia wyklucza kampanię.

Kiedy mają się odbyć wybory prezydenckie 2020?

Pierwsza tura wyborów prezydenckich ma się odbyć 10 maja. W drugiej Polacy zagłosują dwa tygodnie później 24 maja. Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk przyznał, że przełożenie wyborów jest możliwe. Rządzący jednak wciąż zwlekają z taką decyzją, a koronawirus już teraz paraliżuje kampanię wyborczą. W rozmowie z Gazeta.pl Cezary Tomczyk, poseł Platformy Obywatelskiej i rzecznik prasowy rządu Ewy Kopacz, stwierdził, że epidemia drastycznie wpłynie na życie polityczne w kraju. - Kampania w Polsce się zatrzymała. Wszyscy skupiamy się na walce z wirusem - mówił polityk.

Wielu kandydatów zrezygnowało z organizowania licznych zgromadzeń. Z wyborcami nie spotykają się m.in. prezydent Andrzej Duda, Małgorzata Kidawa-Błońska (KO) czy Szymon Hołownia (niezależny). Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL-u stwierdził, że gdyby nie było możliwości prowadzenia kampanii wyborczej i istniałoby zagrożenie dla ludności, obowiązkiem władz byłoby wprowadzenie stanu nadzwyczajnego.

Nie wiemy jeszcze, czy rząd zdecyduje się na wprowadzenie stanu wyjątkowego. Coraz częściej mówi się, że taka decyzja ma zapaść w poniedziałek 16 marca. Jeżeli tak się stanie, to wybory zostaną przełożone.

Zobacz wideo Cezary Tomczyk był gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl