Koronawirus. Ukraina zamyka granice, jest pierwsza ofiara śmiertelna

Na Ukrainie zmarła osoba zakażona koronawirusem. To pierwsza śmiertelna ofiara patogenu w tym kraju. Zmarła to mieszkanka obwodu żytomierskiego. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony podjęła dziś decyzję o zamknięciu granic dla obywateli innych państw. Ma to ograniczyć liczbę zakażeń koronawirusem.

O pierwszym przypadku śmiertelnym poinformowało ukraińskie ministerstwo ochrony zdrowia. Zmarła, to 71-letnia kobieta, która przebywała na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Radomyślu. Wirus wywołał u niej ostre zapalenia płuc. Z informacji ukraińskich mediów wynika, że mieszkanka obwodu żytomierskiego ponad tydzień temu wróciła z Polski.

Do tej pory na Ukrainie wykryto trzy przypadki zakażenia koronowirusem, jednak może to wynikać ze stosunkowo ograniczonej liczby osób, które przebadano. Władze zapowiadają udostępnienie większej liczby testów i laboratoriów, które będą wykonywać badania.

Zobacz wideo Co musisz wiedzieć o koronawirusie? [Wideo Głównego Inspektoratu Sanitarnego]

Koronawirus. Ukraina zamknie granice dla obywateli innych państw

W związku z epidemią ukraińskie władze zapowiedziały zamknięcie na dwa tygodnie granic dla obywateli innych państw.

O decyzji poinformował sekretarz Rady Bezpieczeństwa Ołeksij Daniłow. Jak wyjaśnił, granice dla cudzoziemców zostaną zamknięte za 48 godzin. Jak dodał, ministerstwo spraw zagranicznych uprzedzi wszystkie kraje, że granice Ukrainy będą zamknięte przez najbliższe dwa tygodnie. Ewentualne otwarcie granic po dwóch tygodniach ma zależeć od sytuacji, która będzie wówczas panować.

Od wczoraj na Ukrainie zamknięte są szkoły. Odwołano też imprezy masowe.

Zobacz również:

Więcej o:
Komentarze (54)
Koronawirus. Ukraina zamyka granice, jest pierwsza ofiara śmiertelna
Zaloguj się
  • ttu

    Oceniono 17 razy 11

    Wypadałoby, by polskie służby ustaliły gdzie w Polsce przebywała zmarła, jeżeli jeszcze tego nie zrobiły.
    Btw. To, że Rząd lub Episkopat nie zamknął Kościołów to skandal - Korea miała koronowirusa pod kontrolą dopóki jedna zarażona i nieświadoma tego poszła na mszę i zaraziła ponad 300 osób i teraz Korea ma epidemię na włoską skalę. Ale trzeba, żeby połowa Episkopatu się zaraziła, żeby włączyli myślenie. Brak stanowczości Rządu możnaby zrozumieć gdyby nie, to że zarażeni na mszach będą zarażać innych, niechodzących do Kościoła.

  • pollako

    Oceniono 18 razy 10

    W Polsce nosiciele byli od połowy lutego , nie robiono testów bo w Polsce testów nie było.
    Od kiedy zaczęto robić w Polsce testy ?...Odkrycie pierwszego zarażonego to też przypadek gdyby nie zgłosił się do sanepidu to by zarażał do dzisiaj.
    Wszystkie działania w Polsce są zapóźnione o miesiąc.

  • marcin232

    Oceniono 8 razy 6

    Szkola na ekranach telewizje
    Od poniedziałku 16 marca czeska telewizja rozpoczyna wyjątkową transmisję Učitelka "nauczycielka". Każdego dnia uczniowie pierwszej klasy szkół podstawowych zobacza lekcje na ekranie telewizyjnym w programie CT2. We wtorki i czwartki pomoże w programie w przygotowaniach do egzaminów wstępnych dla wyszych uczenikow.

  • w12121

    Oceniono 10 razy 6

    "mieszkanka obwodu żytomierskiego ponad tydzień temu wróciła z Polski" - Była w bardzo niebezpiecznym kraju...

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 9 razy 3

    Opracowanie: rmf24, Joanna Potocka, Piątek, 6 marca
    Kiła rodem z Ameryki. W Rosji nazywano ją… chorobą polską

    Ożywione kontakty z cudzoziemcami sprawiły, że pierwszy oficjalnie odnotowany przypadek kiły pojawił się w Polsce już w roku 1495, czyli w dwa lata po powrocie Kolumba z pierwszej wyprawy do Ameryki, uznawanej powszechnie za "ojczyznę" tej choroby.

    Na kiłę chorowali m.in. Jan Olbracht, Stefan Batory i Jan III Sobieski i wśród europejskich monarchów nie byli pod tym względem wyjątkiem (wśród chorych znaleźli się też Iwan Groźny, Piotr Wielki).

    W zależności od kraju nazwę tej choroby łączono z różnymi krajami. We Włoszech i Niemczech była chorobą francuską (Morbus gallicus), we Francji - chorobą włoską lub angielską, w Holandii chorobą hiszpańską, a w Rosji - polską.

  • marcin232

    Oceniono 3 razy 3

    Każdy tydzień zaczyna się o 9:00. Zajęcia potrwają trzydzieści minut i zostaną zaplanowane dla kazdy rocznik z krótką przerwą w formie programów edukacyjnych opracowanych przez Telewizje dla dzieci Déczko. Nadawanie będzie odbywać się regularnie, aby umożliwić rodzicom odpowiednie dostosowanie dziennego harmonogramu. Jeden nauczyciel zawsze będzie uczył troje dzieci w klasie ”, wyjaśnia kierownik projektu Luboš Rosí.
    Telewizja Czeska myśli także o starszych uczniach przygotowujących się do egzaminów wstępnych do szkoly w domu. We wtorki i czwartki od godz. 14.00, po zakończeniu programu Sama doma, program pomoże uczniom CT1 czekającym na egzaminy wstępne do szkół średnich i gimnazjów wieloletnich. Szkoła w domu potrwa 45 minut. Jazyk czeski będzie ćwiczony we wtorek, a matematyka w czwartek. Lenny Trckova, we wtorki i Alena Zárybnická, w czwartki będą na przemian na stanowiskach moderatorów.

  • qasar27

    Oceniono 6 razy 2

    Ale z was turniej i ksenofoby . To znaczy że 1 marca był wirus w Polsce A nie kilka dni później

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX