Koronawirus w Polsce. Policjanci sprawdzają przestrzeganie kwarantanny. "Dla sąsiadów będę trędowaty"

Koronawirus w Polsce. Policjanci w całym kraju rozpoczęli kontrole osób poddawanych kwarantannie. Funkcjonariusze przynjamniej raz na dobę sprawdzają, czy stosują się oni do poleceń służb.

"Umundurowani policjanci, wspierając służby sanitarne, będą przynajmniej raz na dobę sprawdzać, czy osoby te znajdują się w miejscu kwarantanny oraz czy nie potrzebują pomocy. Zebrane informacje będą przekazywane do służb sanitarnych i wojewodów" - napisano w komunikacie Komendy Głównej Policji.

Koronawirus w Polsce. Osoby poddawane kwarantannie są kontrolowane przez policję

Funkcjonariusze najpierw telefonicznie sprawdzają, czy dana osoba faktycznie przebywa w wyznaczonym miejscu. Z odległości będą też potwierdzali, czy osoby, które zostały odizolowane, stosują się do zasad kwarantanny oraz upewnią się, czy nie potrzebują one dodatkowego wsparcia lub pomocy. Policjanci nie będą mieli bezpośredniego kontaktu z osobami poddanymi kwarantannie, dlatego też nie będą ubrani w specjalne stroje ochronne.

Zobacz wideo Kolejne przypadki koronawirusa w Polsce. Tak działają służby [Źródło: tvn24/x-news]

Weryfikacja tego, czy dana osoba nie łamie zasad kwarantanny nałożonej w ramach walki z koronawirusem, wygląda następująco. - Policjant wyposażony w służbowy telefon komórkowy pojawia się w miejscu zamieszkania osób objętych kwarantanną. Dodzwania się do takiej osoby i prosi, aby ta osoba pokazała się na przykład w oknie, aby ta osoba zasygnalizowała, że jest w miejscu, które zostało wyznaczone do kwarantanny - powiedział w rozmowie z tvn24.pl rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Ciarka. Funkcjonariusze nie będą wchodzili do mieszkań tych osób. Brak kontaktu będzie skutkował powiadomieniem sanepidu, który będzie postępował zgodnie z przyjętymi procedurami.

Policjanci podkreślają, że do tej pory wszystkie osoby objęte kwarantanną współpracują ze służbami. Osoby te zazwyczaj proszą funkcjonariuszy o dyskrecję, ponieważ część sąsiadów nie wie, że dana osoba nie może opuszczać swojego mieszkania. - Dla sąsiadów będę jak trędowaty - argumentował jeden z nich.

Osoby, które nie stosują się do przymusowej kwarantanny, mogą zostać ukarane przez inspekcję sanitarną grzywną w kwocie do pięciu tysięcy złotych. - W indywidualnych przypadkach pamiętajmy, że popełniamy wykroczenie albo przestępstwo, za co również grożą nam konsekwencje karne, w tym również grzywna nałożona przez sąd do kolejnych pięciu tysięcy złotych - dodał rzecznik policji.