Łukasz Szumowski o pierwszej ofierze koronawirusa w Polsce: Miała współistniejące, towarzyszące choroby

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski podczas zwołanej w czwartek konferencji prasowej wypowiedział się na temat pierwszej osoby, która zmarła z powodu zakażenia koronawirusem w Polsce. Polityk zaapelował do młodych osób.

- Zmarła pacjentka w Poznaniu. Pacjentka 56-letnia, która była zarażona koronawirusem. Miała współistniejące, towarzyszące choroby, które wymagały przyjmowania leków, które obniżają odporność. Była w stanie ciężki i dziś walka o jej życie, niestety się zakończyła. Chciałbym złożyć wyrazy ubolewania rodzinie i bliskim - powiedział podczas konferencji prasowej minister zdrowia. 

Jak podaje Onet kobieta była mieszkanką Czapur w województwie wielkopolskim. Wcześniej miała kontakt z osobą, która wróciła z Włoch. Po tym, jak zaczęła się źle czuć, trafiła do szpitala w Puszczykowie. Stamtąd w niedzielę 8 marca została przetransportowana na oddział zakaźny Szpitala Miejskiego w Poznaniu. Od samego początku stan pacjentki oceniany był jako poważny. 56-latka miała zakazić koronawirusem także swojego męża i córkę. Oboje przebywają na oddziale zakaźnym, ich stan jest dobry.

Łukasz Szumowski o koronawirusie w Polsce: To nie jest czas wolny, czas na imprezy, czas na zabawę w klubach.

Łukasz Szumowski podkreślił, że pierwszy przypadek śmierci osoby zakażonej koronawirusem w Polsce jest znakiem, że zagrożenie nie jest hipotetyczne. Minister zdrowia zaapelował także o stosowanie się do środków ostrożności wprowadzonych przez rząd. 

To pokazuje powagę sytuacji. Pokazuje, że zagrożenie nie jest hipotetyczne. To jest poważna infekcja dla osób, które są słabsze. (...) Mam apel do ludzi młodych. To nie jest czas wolny, czas na imprezy, czas na zabawę w klubach. Wirus może zabierać z tego świata osoby, które są słabsze, więc nie lekceważmy go i pozostańmy w izolacji. To jest jedyna forma, jaką może się bronić społeczeństwo.

Minister zdrowia zaapelował także, by nie wychodzić bez potrzeby z domu. Łukasz Szumowski zaleca, by unikać miejsc, w którym przebywają duże skupiska ludzi. "W kolejce, w tłumie możemy zarazić siebie i innych" - dodał polityk. Jeszcze dziś ma zostać wydane rozporządzenie dotyczące wprowadzenia w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego. 

Więcej o: