Promieniotwórcza chmura dotrze do Polski po awarii w Zaporożu? Ukraińcy straszą, Polska uspokaja

Według państwowego Ukraińskiego Instytutu Hydrometeorologicznego Polska byłaby zagrożona w razie wypadku w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. To wnioski z przeprowadzonej symulacji możliwego incydentu. Państwowa Agencja Atomistyki jednak uspokaja.

Z symulacji Ukraińskiego Instytutu Hydrometeorologicznego wynika, że radioaktywne zanieczyszczenie mogłoby dotrzeć nie tylko do Polski. Możliwe, że pojawiłoby się także w Rumunii, Czechach, Słowacji czy na Węgrzech. Przeprowadzone badanie dotyczyło warunków atmosferycznych, które panowały od 15 do 18 sierpnia br.

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Dron kamikadze kontra rosyjskie wojsko. Ukraińcy pokazali nagranie z użycia zagranicznego sprzętu

Symulacje Ukraińskiego Instytutu Hydrometeorologicznego. Nad Polską może pojawić się zanieczyszczenie? PAA odpowiada

Według symulacji w panujących wtedy warunkach atmosferycznych skażenie radioaktywne najbardziej dotknęłoby Ukrainę oraz jej sąsiadów. Najwyższe stężenie promieniotwórcze byłoby najbliżej bezpośredniej emisji. W szczególności w promieniu między 50 a 100 km. Jak podaje Ukraiński Instytut Hydrometeorologiczny "częściowo promieniotwórcze" zanieczyszczenie wystąpiłoby w Polsce, Czechach, Białorusi, Słowacji, Węgier, Mołdawii czy Rumunii. Dotarłoby również na teren obwodu kaliningradzkiego. Przemieszczanie się zanieczyszczenia zobrazowano dzięki symulacji opublikowanej w mediach społecznościowych.

"Ze względu na brak możliwości ustalenia dokładnych cech źródeł emisji w hipotetycznym wypadku na UPP, wyniki modelowania cyfrowego powinny być interpretowane tylko jakościowo i stosunkowo" - przekazał ukraiński instytut. 

Jak Polacy zapatrują się na pracę z Ukraińcami? [SONDAŻ]Jak Polacy zapatrują się na pracę z Ukraińcami? [SONDAŻ]

Sytuacja jest stale monitorowana. Aktualnie nie odnotowano niepokojących pomiarów

Badania dotyczą Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, która znajduje się na południu Ukrainy. W nocy z 3 na 4 marca została ona zajęta przez rosyjskie wojska w trakcie trwającej wojny. Od tygodni Ukraina oskarża Rosję o prowadzenie ostrzałów artyleryjskich w pobliżu oraz na samym terenie elektrowni. Według zapewnień prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, dyplomaci oraz specjaliści zajmujący się atomistyką, są w stałym kontakcie z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA).

Według komunikatu Państwowej Agencji Atomistyki (z 11 sierpnia) w kraju obecnie "nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców", ani także dla środowiska. PAA stale monitoruje sytuację radiacyjną w kraju i zapewnia, że dystans dzielący Zaporoską Elektrownię Jądrową od granicy Polski (ok. 840 km) "stanowi skuteczną ochronę przed hipotetycznymi skutkami zdarzenia radiacyjnego".

Władimir Putin i Dmitrij Miedwiediew podczas wspólnego śniadania w Soczi - 2015 rokPutin i Miedwiediew prawią sobie komplementy. Jeden to "miernota", drugi - "główny alkoholik Rosji"

Więcej o: