Ratownik medyczny miał uderzyć pacjenta. Na miejscu byli policjanci. Nie reagowali

Pacjent pod wpływem alkoholu miał zostać kilkakrotnie uderzony przez ratownika medycznego. Sytuacja została uwieczniona na nagraniu. Na miejscu byli też policjanci, którzy - jak wynika z opublikowanego wideo - nie zareagowali na pobicie. Sprawę ratownika bada policja i prokuratura, natomiast w sprawie policjantów prowadzone jest wewnętrzne śledztwo.

Pobicie pacjenta utrwalono na nagraniu, które opublikował "Fakt". Na filmie widać dwóch ratowników medycznych i dwóch policjantów, którzy wspólnie próbują ułożyć pacjenta na noszach. W końcu jeden z ratowników podnosi rękę i wymierza mężczyźnie kilka ciosów (prawdopodobnie w tors), na co żaden z funkcjonariuszy nie reaguje.

Zobacz wideo Wiadomości Pobicie trzech młodych Włochów w centrum Warszawy. Policja opublikowała nagranie

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Brzeszcze. Ratownik medyczny pobił pacjenta. Policja nie zareagowała

43-letni mężczyzna po ułożeniu na noszach, został zapięty pasami i wniesiony do karetki. Przed zamknięciem drzwi ten sam ratownik zadaje jeszcze jeden cios. Uderza pięścią w nogę pacjenta.

Nagranie pochodzi z 7 czerwca - sytuacja miała miejsce około godziny 22.00 przy ul. Słowackiego w Brzeszczach.

Policjanci twierdzą, że pacjent, który został umieszczony na noszach, miał być agresywny. Ratownik uwieczniony na nagraniu został zawieszony w obowiązkach, a jego sprawę, po zawiadomieniu szpitala, bada policja i prokuratura.

Pobity pacjent nie zgłosił sprawy na policję

Pobity pacjent to pan Marcin, który w rozmowie z dziennikarzami "Faktu" opisał szczegóły wieczoru. Twierdzi, że próbował dostać się do mieszkania rodziców, ale oni nie chcieli go wpuścić. Kiedy zaczął zachowywać się głośno, sąsiedzi wezwali policję.

Kobieta po upadku z roweru trafiła do szpitalaNietrzeźwy kierownik zespołu karetki. Prokuratura: Nie naraził życia pacjentów

- Gdy policjanci przyjechali na miejsce, mężczyzna leżał na klatce schodowej. Z obawy, że mógł spaść ze schodów, wezwali na miejsce ratowników medycznych. Gdy miał być położony na noszach, stał się agresywny, kopał ratowników - twierdzi aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficerka prasowa oświęcimskiej policji w rozmowie z tvn24.pl.

 

Po zamknięciu mężczyzny w karetce przebadano go - nie miał obrażeń. Następnie policjanci zabrali go na komendę, gdzie wciąż był agresywny. Ostatecznie noc spędził na izbie wytrzeźwień - w organizmie miał 2,6 promila alkoholu.

- Bolała mnie przez kilka dni wątroba, żebra i splot słoneczny - wspominał pan Marcin w rozmowie z "Faktem". Mężczyzna po wszystkim nie poszedł na obdukcję, twierdząc, że nie wiedział, jak się za to zabrać. Nie złożył też zawiadomienia na policję.

Brzeszcze. Nagranie brutalnego zachowania ratownika medycznego

O sprawie nikt by nie mówił, gdyby nie film z interwencji, opublikowany w mediach społecznościowych. Miał go nagrać ojciec mężczyzny. Właśnie z nagrania o sytuacji dowiedział się szpital.

- Gdy tylko go zobaczyłem, zawiadomiłem policję i złożyłem w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. W tym samym dniu zawiesiłem dwóch pracowników pogotowia do czasu wyjaśnienia sprawy - relacjonował w rozmowie z  tvn24.pl Edward Piechulek, dyrektor szpitala powiatowego w Oświęcimiu, w którym pracują ratownicy.

Scheuring-Wielgus usłyszała zarzut. Za zawieszenie kartki na bramie katedryScheuring-Wielgus usłyszała zarzut. Za zawieszenie kartki na bramie katedry

Pobicie pacjenta w Brzeszczach. Kto poniesie konsekwencje?

Jeden z ratowników (ten, który nie był agresywny) wrócił już do pracy. Ten, który miał uderzać pacjenta, jest zawieszony, jednocześnie przebywa na zwolnieniu lekarskim.

 Konsekwencje mogą też ponieść policjanci, którzy nie zareagowali na zachowanie ratownika. - Sprawę zachowania ratownika bada policja i prokuratura, z kolei reakcja mundurowych jest przedmiotem wewnętrznych czynności wyjaśniających. Nie wiemy, czy funkcjonariusze na pewno widzieli, co robił pracownik pogotowia - stwierdziła rzeczniczka policji.

*********

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: