Pegasus i afera podsłuchowa. WP: Politycy PiS dostali wytyczne, co mają mówić w mediach

Posłowie PiS mieli dostać w poniedziałek partyjne maile z wytycznymi w związku ze sprawą systemu Pegasus - podała Wirtualna Polska. Wspólne stanowisko partii miało bazować na podważaniu wiarygodności "Gazety Wyborczej" i jej ustaleń dot. zakupu i użycia programu Pegasus.

W poniedziałek "Gazeta Wyborcza" opisała posiedzenie sejmowej komisji finansów publicznych z września 2017 r., które poprowadził Jacek Sasin. Posłowie zaakceptowali wówczas wniosek ówczesnego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia o dodaniu katalogu instytucji z sektora finansów publicznych, które mogą być finansowane ze środków Funduszu Sprawiedliwości (w założeniach pieniądze z tego funduszu powinny być przeznaczane na pomoc ofiarom przestępstw i resocjalizację byłych więźniów). Na liście znajdowało się CBA, chociaż wiceminister Woś nie wspomniał o tym na komisji.

Zobacz wideo Pytamy posła Cymańskiego o użycie Pegasusa wobec Giertycha i Wrzosek

Woś nie powiedział też, że dzień wcześniej wystąpił do Ministerstwa Finansów o zgodę na przeznaczenie 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości na działania, które "mają służyć zapobieganiu przestępczości". W treści wniosku nie pojawiła się konkretna nazwa systemu, ale według "GW" w lipcu po spotkaniu z premierem Izraela miała zapaść decyzja o sprzedaniu polskiemu rządowi licencji na Pegasusa.

Więcej informacji o polityce znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Kim Dzong UnKim Dzong Un: Korea Północna stoi w obliczu wielkiej walki na śmierć i życie [ZDJĘCIA]

Pegasus i przekaz dnia dla posłów PiS. Co politycy partii rządzącej mają mówić o sprawie Pegasusa?

Po ukazaniu się artykułu politycy PiS mieli dostać partyjne maile z instrukcją, co powinni odpowiadać mediom na pytania o zakup i użycie systemu Pegasus - podała w poniedziałek WP. Dziennikarz portalu dotarł do przekazu dla posłów partii rządzącej, którym przedstawiono trzy wytyczne:

1. powinni poważać wiarygodność "Gazety Wyborczej" i ustalenia dziennika na temat Pegasusa;

2. powinni odsyłać dziennikarzy do oświadczenia rzecznika prasowego ministra koordynatora służb specjalnych

3. powinni dodawać, że nie będą się wpisywali w linie obrony Romana Giertycha.

Przypomnijmy, że zaatakowany Pegasusem był nie tylko telefon Giertycha - prawnika i byłego ministra edukacji, ale także prokuratorki Ewy Wrzosek, krytykującej poczynania ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz senatora KO Krzysztofa Brejzy - jego telefon komórkowy był zaatakowany Pegasusem aż 33 razy.

Krzysztof BrejzaBrejza o Pegasusie: Stworzono pretekst do inwigilacji

"Dla partyjnej centrali to jedyne pożądane odpowiedzi polityków PiS w sprawie kulisów zakupu Pegasusa i przekazania na ten cel środków z Funduszu Sprawiedliwości, którym zarządza minister sprawiedliwości" - czytamy na stronie WP.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Woś"GW" o roli Wosia w zakupie Pegasusa. On sam twierdził, że "nie wie, co to jest"

Więcej o: