Zmarł Wiktor Briuchanow. Inżynier był współodpowiedzialny za katastrofę w Czarnobylu

Pierwszy dyrektor elektrowni atomowej w Czarnobylu - Wiktor Briuchanow - nie żyje. Pod jego okiem wzniesiono i uruchomiono cztery reaktory. W lipcu 1987 inżynier, jako jeden z trzech głównych winnych największej katastrofy w historii energetyki jądrowej, stanął przed sądem i został skazany na 10 lat więzienia. Zmarł 13 października.
Zobacz wideo "Czarnobyl. Otchłań". Zwiastun rosyjskiego filmu o katastrofie w elektrowni jądrowej

Awaria elektrowni atomowej w Czarnobylu była największą katastrofą w historii energetyki jądrowej i jedną z największych katastrof przemysłowych XX wieku. W nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 roku, w reaktorze jądrowym bloku energetycznego nr 4 Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, doszło do przegrzania się rdzenia i wybuchu wodoru.

Informacja o katastrofie była ukrywana przez władze w Moskwie. Początkowo celem Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego było „blokowanie informacji w nadziei, że skutki katastrofy jakoś same znikną albo że nikt ich nie zauważy".

Wybuch doprowadził do skażenia nie tylko Ukrainy i Białorusi. Substancje radioaktywne dotarły również nad Skandynawię, Europę Środkową, a także na południe kontynentu. W trakcie akcji ratowniczej zginęło 31 osób. Według badań około 600 tys. ludzi na całym świecie narażonych zostało na podwyższoną dawkę promieniowania. Liczbę zgonów z powodu nowotworów oszacowano na około 4 tys.

Winą zostali obarczeni trzej inżynierowie - Wiktor Briuchianow, Anatolij Diatłow, Nikołaj Fomin.

Więcej informacji ze świata i kraju przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Magiczny kwiat paprociChabior, Głowacki i Breszka zabiorą widzów do świata słowiańskich mitów [ZDJĘCIA]

Katastrofa w Czarnobylu - wyrok i przedterminowe zwolnienie

Wszyscy trzej mężczyźni zostali uznani winnymi z artykułu 220 ukraińskiego Kodeksu Karnego i skazani na dziesięć lat więzienia w kolonii karnej. Wiktor Bruchianow nie przyznał się do postawionych mu zarzutów, a wybuch eksplozji przypisał wadom konstrukcyjnym, niezapewnieniu przez wyższe władze odpowiedniego sprzętu do pomiaru wycieków promieniowania oraz biurokracji. Po pięciu latach, we wrześniu 1991 roku, inżynier został przedterminowo zwolniony. Wrócił do służby państwowej na Ukrainie, gdzie kierował departamentem technicznym w Ministerstwie Rozwoju Gospodarczego i Handlu.

26 kwietnia 2021 roku Służby Bezpieczeństwa Ukrainy ujawniły tajne dokumenty dotyczące katastrofy. Wśród nich był raport Briuchanowa, sporządzony w dniu awarii. Pisał w nim, że "sytuacja w pobliskim mieście Prypeć jest normalna, a poziom promieniowania kontrolowany".

Flaga Syrii"To rządowy skandal". Syryjski zbrodniarz prowadzi wygodne życie w Wiedniu

Więcej o: