Kraków. Zostawił psa w aucie przy ponad 30 st. w cieniu. Miał pretensje do policji za wybicie szyby

Mieszkaniec Krakowa pozostawił psa w nagrzanym samochodzie. Temperatura w stolicy Małopolski wynosiła wówczas ponad 30 stopni Celsjusza. Policjanci wybili więc szybę i uwolnili czworonoga. Właściciel auta odpowie nie tylko za znęcanie się nad psem, ale również za wulgarne zachowanie w stosunku do policjantów - miał do nich pretensje o wybicie szyby.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek w centrum Krakowa (woj. małopolskie). Około godz. 15 do patrolujących ulice policjantów podszedł zaniepokojony mężczyzna. Wyjaśnił, że na ul. Kopernika od co najmniej godziny stoi czarny samochód, w którego bagażniku znajduje się przegrzany pies. Mężczyzna zwrócił uwagę na czworonoga, kiedy ten zaczął głośno szczekać. 

Zobacz wideo Ełk. Pies utknął w ogrodzeniu na długie godziny. Pomogła mu straż miejska

Kraków. Bulterier zamknięty w nagrzanym aucie. "Ledwo łapał oddech"

"Policjanci, którzy dotarli na miejsce, dostrzegli, że samochód znajdował się w miejscu w pełni nasłonecznionym (temperatura w cieniu oscylowała powyżej 30 stopni Celsjusza). Sytuacji psa nie poprawiały odsunięte na 4 cm szyby. Już na pierwszy rzut oka bulterier był wycieńczony, ledwo łapał oddech, a z jego pyska wydobywała się gęsta piana. Zwierzę nie miało nawet nic do picia" - przekazała małopolska policja

Kruszyna. Kierowca potrącił rowerzystkę (zdjęcie ilustracyjne)Śląskie. Pijany kierowca potrącił rowerzystkę. 16-latka zmarła w szpitalu

Funkcjonariusze zakryli tylną szybę auta tzw. folią życia. Bardzo szybko udało im się zidentyfikować właściciela pojazdu, ale pomimo skierowania patrolu do jego domu, nie udało się go znaleźć. Policjanci postanowili więc wybić szybę i uwolnić psa z nagrzanego auta.  

Na miejsce wezwano inspektorów z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Policjanci wybili szybę pałką, a inspektorzy użyli specjalistycznych szczypiec, by zadbać o bezpieczeństwo psa, który przez zmęczenie i stres zachowywał się bardzo agresywnie.  

Kraków. 51-latek odpowie za znęcanie się nad zwierzętami 

"W trakcie akcji ratunkowej na miejscu pojawił się właściciel psa, 51-letni mężczyzna, który miał pretensje wobec funkcjonariuszy za zniszczenie szyby. Twierdził, że nie było go raptem 15 min, choć od momentu, w którym przechodzień zauważył stojące auto, upłynęły niemal 2 godziny. Mężczyzna nie przejmował się losem swojego pupila, nie chciał współpracować z policjantami i zachowywał się wulgarnie" - poinformowała policja. 

Wobec 51-latka wszczęto postępowanie dotyczące dwóch wykroczeń: braku wykonywania poleceń funkcjonariuszy i nieobyczajnego wybryku. Mężczyzna może zostać za to ukarany grzywną do 5 000 zł. Policjanci rozpoczęli również dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzętami. W tym przypadku 51-latek będzie odpowiadał za przestępstwo obwarowane karą do 3 lat pozbawienia wolności. Bulterier trafił tymczasowo do schroniska w Krakowie na ul. Rybnej. 

Punkt szczepień w Lipnicy WielkiejNajmniej szczepień w Lipnicy Wielkiej? Onet: To "przekłamanie" systemu

Więcej o: