"Nawiedzony blok z Ursynowa". Od lat mówi się, że na ten budynek "rzucono klątwę"

Od lat część mieszkańców bloku przy ulicy Herbsta 4 na warszawskim Ursynowie mówi, że budynek jest nawiedzony. Dochodziło tam do morderstw, pożarów, samobójstw czy innych tragicznych wydarzeń, które miały dziać się rzekomo częściej, niż w innych miejscach. Dla wielu to po prostu miejska legenda.

Jak podaje portal haloursynow.pl, blok przy ul. Herbsta 4 w Warszawie był wielokrotnie sprawdzany przez różnych wróżbitów i radiestetów (osób zajmujących się pseudonauką o rzekomym promieniowaniu). Jeden z takich "ekspertów" stwierdził, że pod budynkiem znajduje się silny, pionowy ciek wodny. Według radiestety wynajętego przez program "Przeklęte rewiry" TVN Warszawa, "mogą mieć one negatywny wpływ na psychikę człowieka". Wpływ tych cieków miał natomiast, według niego, objawiać się spadkiem koncentracji, dezorientacją, utratą kontroli czy wzmożoną agresją.

Zobacz wideo Przejazd nowym tunelem pod Ursynowem. GDDKiA opublikowała film

Mieszkańcy mówią też o wróżbicie, według którego ktoś musiał stracić życie i być pochowanym pod fundamentami. Ten pogląd miesza się dodatkowo z historią, według której komunistyczny rząd odebrał ziemię rolnikowi. Ten miał przekląć ziemię lub według innych "rzucić na nią klątwę". Inna wersja mówi o tym, że popełnił też samobójstwo.

Aby przepędzić rzekome złe duchy w budynku oprawiane były nawet czary. Co jednak sprawiło, że mieszkańcy Ursynowa twierdzą, że jest to nawiedzony blok?

Warszawa. Nawiedzony blok na Ursynowie - czemu ma taką opinię?

Podobno od dłuższego czasu w budynku nie dochodzi do żadnych niecodziennych sytuacji, ale wydarzenia z przeszłości nadal pozostają w pamięci mieszkańców. Chodzi o samobójstwa, pożary czy morderstwa, które według nich mają miejsce w bloku częściej, niż w innych budynkach.

Policja prosi o pomoc w ujęciu sprawcy kradzieży92-letni powstaniec stracił oszczędności na operację. Policja szuka złodzieja

Za przykład podają częste samobójstwa - najpierw z balkonu skoczyła młoda kobieta, później młody chłopak odebrał swoje życie w podobny sposób, a kolejny powiesił się w piwnicy. Samobójstwo popełnił w tym miejscu nawet listonosz. - Kiedy listonosz rzucił się z okna wiedziałam, że to nie był przypadek. I nie myliłam się. Znaliśmy się od dawna i wiem, że nie odebrałby sobie życia. Coś go do tego namówiło. On przyszedł do mnie po swojej śmierci - we śnie i powiedział, że to człowiek który tu się kiedyś powiesił, kazał mu się zabić. Trzeba rozumieć to co się tutaj dzieje, ale nie każdy chce. Dlatego większość ludzi mówi, że nawiedzony blok to bajki - mówi portalowi pani Barbara.

Mieszkańcy mówią tez o serii śmierci - zawałów czy udarów oraz morderstw. Najbardziej znane ma być to z mężczyzną, który odkrył zdradę żony i w złości zabił ją w mieszkaniu siekierą.

"Dzisiaj jednak są to po prostu opowieści - od lat przy Herbsta 4 nic się nie stało"

Budynek przy Herbsta 4 został też opisany przez badacza zjawisk paranormalnych Michała Stonawskiego. W rozmowie z Interią powiedział, że szukając informacji o bloku natrafił na forum, w którym jedna z kobiet zastanawiała się nad zakupem mieszkania. Kusiły ją niskie, jak na Warszawę ceny, ale historie z mediów sprawiły, że zaczęła się wahać. Pod jej wpisem pojawiły się opinie byłych mieszkańców, którzy odradzali jej zakup.

Zatrzymany po ataku na brataKarczew. Przestawił kwiaty i brat wszczął awanturę. W odwecie dźgnął go nożem w klatkę piersiową

Co prawda nikt nie wspomniał o duchach, ale o codziennym dzwonieniu na policję, strachu przed wyjściem wieczorem z domu, brudnymi od odchodów drzwiami czy windą, słuchaniem krzyków sąsiada, który grozi wysadzeniem budynku w powietrze czy widokiem krwi po kłótni sąsiadów na klatce. Większość z tych historii można jednak uznać za nieaktualne, ponieważ w bloku założono domofony, odremontowano klatki schodowe i od dawna nie wydarzyło się nic, co mogłoby wzbudzić niepokój mieszkańców. - Dzisiaj jednak są to po prostu opowieści - od lat przy Herbsta 4 nic się nie stało - dodaje Stonawski.

Blok przy ul. Herbsta to tylko jedno z miejsc w Warszawie, o których krążą legendy. Kamienica przy pl. Zamkowym, Pałac Przebendowskich, willa w parku Morskie Oko i inne - chętnie odwiedzają je fani "strasznych" miejsc i mrocznych historii. 

Zobacz też: Ponad 20 lat szukała kobiety ze zdjęcia. "Jeden akt dobroci może zmienić czyjeś życie"

*****

Potrzebujesz pomocy?

Polska znajduje się w czołówce europejskich krajów pod względem samobójstw wśród dzieci i młodzieży. Jeśli potrzebujesz pomocy, codziennie przez całą dobę możesz zadzwonić na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, pod bezpłatnym numerem telefonu 116 111. Swój problem możesz też opisać w wiadomości.

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, oprócz konsultacji dla najmłodszych, oferuje też pomoc rodzicom i nauczycielom, którzy obawiają się o bezpieczeństwo swoich podopiecznych. Więcej informacji znajdziesz na stronie fundacji.

Więcej o: