Wielkanoc. Czy w Wielką Sobotę można iść na cmentarz? Co z obostrzeniami?

Na cmentarze nie można było pójść w zeszłoroczną Wielkanoc, rząd zamknął je też na Wszystkich Świętych. Jak natomiast wyglądają obostrzenia na nadchodzącą Wielką Sobotę i Wielkanoc? Czy można swobodnie iść na groby bliskich?

Jak dotąd rząd nie zdecydował się na zamknięcie cmentarzy na czas Wielkanocy tak, jak to zrobiono rok temu. W tym roku nie ma planów powtarzania takiego scenariusza - dowiedziała się wp.pl. Nie ma również zakazu przemieszczania się.

Zobacz wideo Rząd zamyka cmentarze. Morawiecki: Tradycja jest mniej ważna niż życie

Wielkanoc 2021. Czy cmentarze zostaną zamknięte?

Od 27 marca w całym kraju obowiązują zaostrzone restrykcje. Zamknięto m.in. galerie handlowe, żłobki i przedszkola, kina, muzea czy salony fryzjerskie. W rozporządzeniu nie ma jednak żadnej wzmianki na temat ograniczeń dotyczących odwiedzania cmentarzy. Oznacza to, że w czasie tegorocznych świąt wielkanocnych można będzie odwiedzić groby bliskich osób.

Rząd nie wprowadził też żadnych limitów osób, które mogą jednocześnie przebywać na terenie cmentarza. Wszystko wskazuje na to, że - jeśli nic nie zmieni się w ostatniej chwili - będzie można swobodnie wybrać się na groby, aby zapalić znicze.

Cmentarze. Rok temu rząd zamknął je na ostatnią chwilę

Kiedy w zeszłym roku rząd zamknął cmentarze przed dniem Wszystkich Świętych, premier Mateusz Morawiecki poinformował obywateli o tej decyzji na ostatnią chwilę. Spotkało się to z falą krytyki zarówno ze strony ludzi chcących odwiedzić groby, jak i ze sprzedawców zniczy i kwiatów. Ponadto wywołało to niemały chaos - wszyscy, którzy byli nastawieni na odwiedzenie cmentarza, w pośpiechu udali się tam, zanim obostrzenia weszły w życie. Z nieoficjalnych doniesień mediów wynika, że w tę Wielkanoc taka sytuacja nie nastąpi. 

Koronawirus w Polsce. Nowe dane

W piątek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 30 546 nowych zakażeniach i o 497 zgonach z powodu koronawirusa. W szpitalach jest obecnie 31 955 chorych na COVID-19 - to najwięcej od początku pandemii. Zajętych jest 78 proc. respiratorów. Potrzebuje ich 3157 osób.

Więcej o: