Franek Broda, siostrzeniec premiera, wyprowadził się od rodziców. "Nie dogaduję się z nimi politycznie"

Franek Broda, siostrzeniec premiera Mateusza Morawieckiego, udzielił wywiadu magazynowi "Replika", w którym przyznał, że wyprowadził się od swoich rodziców, ponieważ nie dogaduje się z nimi politycznie. Broda opowiedział również o swoich zmaganiach z homofobią.

Franek Broda, 18-letni aktywista LGBT, trafił na okładkę dwumiesięcznika "Replika". Siostrzeniec premiera Morawieckiego powiedział w wywiadzie, że jego poglądy polityczne nie są zgodne ze światopoglądem jego znanego wujka. Przyznał też, że - według niego - Polską mógłby rządzić Krzysztof Śmiszek, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Lewica, a prywatnie partner Roberta Biedronia.

Franek Broda o powodach swojej wyprowadzki od rodziców. "Nie dogaduję się z nimi"

- Mieszkam sam, wyprowadziłem się. Doszedłem do konsensusu z rodzicami. Oni zgodzili się na takie rozwiązanie, wynajęli mi mieszkanie. Nie chcę mówić zbyt wiele. To są moi rodzice, niejednokrotnie prosili mnie, żebym o nich nie mówił. Jakoś sobie daję radę. Nie dogaduję się z nimi politycznie, robię wszystko, żeby dogadywać się z nimi jakkolwiek. I tyle. A że jestem buntownikiem od dziecka... to jakoś mi się udaje tak żyć - powiedział.

Jacek MiędlarProkuratura nie uwzględniła zażaleń na umorzenie śledztwa wobec Jacka Międlara

Franek Broda podkreślił, że w Polsce nie ma idealnej partii, która by do niego pasowała. Powiedział, że najbliżej mu do Lewicy i Nowoczesnej, a z aktywnych polityków najbardziej szanuje Krzysztofa Śmiszka i Adama Szłapkę.

Broda opowiedział również o swoich zmaganiach z homofobią wśród rówieśników i nauczycieli. - W pierwszej klasie liceum przyszedłem do szkoły z pomalowanymi ustami, wśród uczniów były oczywiście osoby, które dziwnie na mnie patrzyły. To zdarza się zawsze - są znajomi, którzy uważają to za chorobę, którzy sądzą, że to się jakoś leczy i z lubością używają wyzwiska "pedał" - powiedział,

- Gorsza reakcja spotkała mnie ze strony jednej z nauczycielek. Widząc moje pomalowane usta na zajęciach, przy całej klasie poprosiła, czy mógłbym to zmyć, bo jej się to nie podoba. Nie chciałem się z nią kłócić, wszczynać burd, zrobiłem to, mówiąc, że następnym razem, jak jej się to nie będzie podobać, to niech zamknie oczy - dodał.

Zdjęcie ilustracyjneNarodowy Spis Powszechny 2021. Trwają poszukiwania rachmistrzów. Ile można zarobić? Jakie są wymagania?

Siostrzeniec premiera skrytykował wypowiedź Żalka o LGBT

O Franku Brodzie zrobiło się głośno w czerwcu 2020 r. Siostrzeniec premiera Mateusza Morawieckiego skomentował wówczas wypowiedz posła Zjednoczonej Prawicy Jacka Żalka, który w "Faktach po Faktach" na antenie TVN 24 stwierdził, że "LGBT to nie ludzie".

"Panie pośle. Jestem człowiekiem i się tego nie wstydzę, ale pan już powinien. Wstyd. I ci ludzie mają nami rządzić?" - napisał Franek Broda na Facebooku. Broda zamieścił również przy swoim wpisie zdjęcie Jacka Żalka w tęczowych barwach.

Broda wielokrotnie wypowiadał się krytycznie na temat polityki Prawa i Sprawiedliwości. W lutym 2020 r. zorganizował na wrocławskim rynku protest przeciwko Telewizji Publicznej. - To, co robi dzisiaj TVP, jest karygodne. Telewizja przestała spełniać swoją konstytucyjną rolę - powiedział.

Zobacz wideo Dlaczego protestujący są wywożeni do komisariatów poza Warszawę? Maciej Wąsik tłumaczy to obostrzeniami
Więcej o: