Luzowanie obostrzeń. Od kiedy otwarte restauracje i hotele? Pozostają zamknięte do 14 lutego

Przedsiębiorcy w całym kraju domagają się poluzowania obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. W szczególnej sytuacji są restauracje i hotele, które najbardziej ucierpiały w wyniku lockdownu. W czwartek odbyła się konferencja ministra zdrowia, który poinformował o dalszym kształcie obostrzeń sanitarnych.

Restrykcje zostały wprowadzone przez rząd tuż po świętach Bożego Narodzenia. Lockdown objął nie tylko branże gastronomiczną i hotelarską, ale również większość sklepów w galeriach handlowych, kluby fitness oraz stoki narciarskie. Pierwotnie obostrzenia miały obowiązywać do 17 stycznia, ale rząd podjął decyzję o przedłużeniu ich obowiązywania do końca stycznia.

Luzowanie obostrzeń. Od kiedy otwarte restauracje i hotele?

W czwartek (28 stycznia) odbyła się konferencja z udziałem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. W jej trakcie minister zapowiedział, że obostrzenia dotyczące funkcjonowania gastronomii i branży hotelarskiej zostaną przedłużone do 14 lutego. Oznacza to, możliwa jest jedynie realizacja usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności na wynos oraz w dowozie. Hotele pozostają zamknięte, z ich usług mogą korzystać tylko nieliczni m.in. medycy i służby mundurowe.

\Konferencja prasowa premiera i mninistra zdrowia w Warszawie w sprawie epidemii koronawirusaNiedzielski: Nie posyłać do szkół klas 4-8 jeszcze przez 2 tygodnie

Od kiedy otwarte restauracje i hotele? Część przedsiębiorców otwiera się pomimo obostrzeń

Pomimo obowiązywania restrykcji wiele lokali gastronomicznych i hotelarskich zdecydowało się na ponowne otwarcie. Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej (IGGP) szacuje, że działalność wznowiło ponad 20 tys. lokali gastronomicznych. Wielu z przedsiębiorców, którzy teraz otworzyli swoje biznesy, rozpoczęło działalność po listopadzie 2019 r., przez co nie mogą wykazać odpowiedniego spadku dochodów i skorzystać z rządowej pomocy.

Szczepienia na koronawirusaSzczepionka Pfizer skuteczna przeciw nowym wariantom koronawirusa

Jednak nie wszyscy restauratorzy zdecydowali się na otwarcie swoich lokali. Część z nich obawia się, że jawne sprzeciwienie się rządowym obostrzeniom spowoduje obowiązek zwrotu pieniędzy otrzymanych w ramach tarcz finansowych. - Dziś jednak nie mamy już tych pieniędzy. Przeznaczyliśmy je na bieżące wydatki - na pensje dla pracowników, na opłaty. Kończą się także środki, które zarobiliśmy między jednym a drugim zamknięciem. Jeśli nie otworzymy się teraz, będzie po nas - powiedział jeden z restauratorów z Legionowa (województwo mazowieckie). 

Zobacz wideo Przedsiębiorcy czekają na decyzję ws. obostrzeń. „Plotki przerażają”