Śledztwo ws. afery GetBack. Prokuratura chce aresztowania Leszka Czarneckiego

Według ustaleń RMF FM prokuratura chce aresztować Leszka Czarneckiego - byłego właściciela GetBacku. Wniosek w sprawie znanego biznesmena miał już trafić do sądu.

Jak informuje RMF FM Prokuratura Regionalna w Warszawie złożyła wniosek w sądzie w sprawie aresztowania Leszka Czarneckiego. Decyzja śledczych ma być przełomem w tzw. aferze GetBack. Według ustaleń dziennikarzy prokuratorzy znaleźli już powód, by zatrzymać byłego właściciela tej firmy a także banków, które oferowały obligacje tej instytucji.

Zatrzymanie biznesmena na razie nie jest możliwe, ponieważ przebywa ona za granicą. Jeśli sąd zgodziłby się na tymczasowy areszt, to byłaby możliwość wystawienia listu gończego. Na tym etapie śledczy nie chcą jednak ujawniać zarzutów.

RMF FM: Prokuratura złożyła wniosek o aresztowanie Leszka Czarneckiego w sprawie afery GetBack

W marcu 2019 roku Leszek Czarnecki był przesłuchiwany przez prokuraturę z użyciem wariografu. Przed budynkiem czekało na niego kilkanaście osób, które straciły pieniądze w obligacjach GetBacku, które sprzedawane były m.in. w Idea Banku należącego do biznesmena. Sam Czarnecki podkreśla, że sprzedał firmę w 2016 roku i do tego momentu model biznesowy GetBacku był inny, a spółka była mniej zadłużona. Przeprosił jednak za ewentualny "misseling" obligacji firmy, czyli oferowanie produktu w sposób, który mógł wprowadzić klientów w błąd.

Afera GetBack wybuchła w kwietniu 2018 roku. Firma wyemitowała obligacje na ogromną sumę, której później nie była w stanie spłacić. GetBack pożyczył od inwestorów ponad 2 mld złotych, a następnie przestał regulować zobowiązania. Według prokuratury w aferze poszkodowanych może być ponad 10 tysięcy osób fizycznych i prawie 200 firm. Straty obligatariuszy mają sięgać ponad 2,5 mld złotych. W sprawie aresztowany został już prezes GetBacku Konrad K. Mężczyzna usłyszał zarzuty popełnienia ośmiu przestępstw w tym usiłowanie oszustwa na kwotę 250 mln złotych i wyrządzenie szkody majątkowej na ponad 185 mln złotych.

Według raportu Najwyższej Izby Kontroli w sprawie afery GetBack najbardziej zawiodły instytucje państwowe. NIK zarzuca KNF, że nie wykryła zagrożeń dla rynku i klientów. Przez pięć lat działania firmy nie przeprowadzono w niej żadnej kontroli. Komisja Nadzoru Finansowego nie podjęła też żadnych kroków nawet mimo zgłaszanych do niej sygnałów o nieprawidłowościach.