Podejrzenie korupcji wyborczej w Gołdapi i Działdowie. Gotówka lub rabat w salonie fryzjerskim

W Gołdapi miał być oferowany rabat w salonie fryzjerskim, a w Działdowie gotówka w zamian za głosowanie na konkretnego kandydata. Policja z Warmii i Mazur otrzymała zawiadomienia o możliwej korupcji wyborczej.

Trwa cisza wyborcza, a policja odnotowuje co rusz nowe wykroczenia związane nie tylko z nią, ale wyborami. W sobotę na terenie województwa warmińsko-mazurskiego odnotowano dwa zgłoszenia o możliwości popełnienia przestępstwa związanego z łapówką wyborczą.

Zobacz wideo Wybory prezydenckie. Jak głosować bezpiecznie w dobie pandemii?

W Gołdapi miał być oferowany rabat, w Działdowie gotówka

Jak mówi Gazeta.pl asp. Rafał Jackowski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, pierwsze ze zgłoszeń dotyczy Gołdapi. W tej miejscowości w jednym z zakładów fryzjerskich miał być oferowany rabat (twierdzono, że 20 proc.) na usługi w zamian za głosowanie na konkretnego kandydata.

Z kolei w Działdowie zgłoszono, że ktoś nagabuje do głosowania na określonego kandydata w zamian za pieniądze.

Czytaj więcej: Członkini komisji wyborczej w Krakowie próbowała chować karty do głosowania pod ubraniem

Policja bada obydwie sprawy pod kątem artykułu 250a K.k. (przestępstwa przeciwko wyborom i referendum). Za oferowanie korzyści "majątkowej lub osobistej" w zamian za oddanie głosu "w określony sposób" grozi nawet od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia, choć Kodeks karny przewiduje:

W wypadku mniejszej wagi sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Na terenie woj. warmińsko-mazurskiego odnotowano też osiem zgłoszeń o wykroczeniach, dotyczących m.in. zrywania plakatów wyborczych. W Mikołajkach zrywanie plakatów zakończyło się ukaraniem dwóch osób.

Więcej o: