Śląsk. Uciekł z pumą do lasu. Opublikował nagranie ze zwierzęciem. "Bezpieczni"

Ogrodzieniec (woj. śląskie). Od piątku trwają poszukiwania mężczyzny, który w klatce obok domu hodował pumę. Gdy pracownicy poznańskiego zoo, zgodnie z decyzją sądu, chcieli odebrać mu zwierzę, mężczyzna uciekł do lasu. Obecnie poszukuje go policja. Hodowca, który jest również weteranem z Afganistanu, skutecznie jednak unika schwytania. W internecie zamieścił niedawno nagranie opatrzone napisem "Bezpieczni".

Kamil S. hoduje pumę Nubię od sześciu lat. W styczniu tego roku Sąd Rejonowy w Zawierciu wydał jednak prawomocny wyrok o przepadku zwierzęcia niebezpiecznego gatunku nieudomowionego na rzecz Skarbu Państwa i zwrócił się z prośbą do zoo w Poznaniu o przyjęcie pumy i zapewnienie jej opieki. Zastępca Prezydenta Miasta Poznania wyraził zgodę na udzielenie schronienia zwierzęciu. Dotychczas jednak mężczyzny (i pumy) nie udawało się namierzyć.

Ogrodzieniec. Mężczyzna zbiegł z pumą do lasu po interwencji pracowników zoo

Do próby odebrania pumy Kamilowi S. doszło w piątek 10 lipca w lesie niedaleko Ogrodzieńca (woj. śląskie), w którym namierzyli go pracownicy poznańskiego zoo. Wcześniej powiadomili oni policję o swoich ustaleniach, w tym - jak donoszą na Facebooku - o "nielegalnym komercyjnym używaniu pumy przez byłego właściciela (zdjęcia za 3 tys. zł, na które zwierzę jest wożone cinquecento, warsztaty głaskania)".

Mężczyzna jednak nie chciał oddać pumy. Zanim na miejscu zjawiła się policja, grożąc pracownikom zoo, że się zabije i przykładając sobie nóż do szyi, zbiegł wraz ze zwierzęciem do lasu (więcej na ten temat).

W efekcie policja rozpoczęła poszukiwania Kamila S. i jego zwierzęcia. W obławie, oprócz lokalnych funkcjonariuszy, udział biorą siły policji z Oddziału Prewencji w Katowicach, kontrterrorystów z katowickiej komendy wojewódzkiej i śmigłowiec z komendy wojewódzkiej w Krakowie. Służby nie wykluczają, że mężczyzna ma przy sobie niebezpieczne przedmioty. Według nieoficjalnych doniesień jest to weteran, który brał udział w misji w Afganistanie. 

Zobacz wideo Handel dzikimi zwierzętami na czarnym rynku to dziesiątki milionów dolarów. To więcej niż handel bronią

Uciekł z pumą do lasu. Opublikował nagranie. "Bezpieczni"

Niedawno na swoim profilu na Facebooku Kamil S. opublikował film, na którym widać pumę Nubię. Na nagraniu widać, jak mężczyzna głaszcze zwierzę, najpewniej we wnętrzu samochodu. Film opatrzony został napisem: "bezpieczni". W dołączonym do filmu poście czytamy: "Dziękujemy za każdą wiadomość. Za każde wsparcie. Siła w Was. Udostępniamy nasze posty. Podajemy dalej. Bez tego kłamstwo będzie góra. Niech media widzą jaką mamy armię. Czekamy na rozwój wydarzeń. Czekamy na fachową pomoc prawną. Bez tego nie możemy nic zrobić".

Do sprawy odniosła się m.in. Koalicja Cyrk Bez Zwierząt, której celem jest "doprowadzenie do prawnego zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach na terenie Polski". Na profilu kampanii można przeczytać post, który przedstawia "Fakty w sprawie Kamila S. i pumy Nubii". Cały wpis dostępny jest pod tym adresem>>.