Niemcy. Egipski szpieg w biurze prasowym rządu

Afera dyplomatyczna w Niemczech. Biuro prasowe niemieckiego rządu poinformowało, że podejrzewa jednego ze swoich pracowników o działalność na rzecz wywiadu obcego państwa. Chodzi o Egipt.

Doniesienie potwierdziły inne instytucje, między innymi niemiecka prokuratora w osobie Generalnego Prokuratora Federalnego Petera Franka. Z kolei Federalny Urząd Ochrony Konstytucji podał narodowość domniemanego szpiega. Podobno jest Egipcjaninem.

Wiadomość przekazana w Polsce przez Informacyjną Agencję Radiową rozgrzała niemieckie media, które zaczęły spekulować na temat konsekwencji tego odkrycia. Niektórzy podejrzewają, że szpieg się ukrył w zespole biura prasowego już dawno temu i pozostaje aktywny od wielu lat. Ma być urzędnikiem średniego szczebla, pracownikiem działu obsługi gości.

Zobacz wideo

W Niemczech mogą działać aż dwie egipskie służby wywiadowcze

Oficjalnie niewiele wiadomo na temat domniemanego szpiega. Zastępczyni rzecznika prasowego rządu Martina Fietz powiedziała tylko, że jeden z pracowników biura jest podejrzewany o pracę dla obcego wywiadu, ale nie ma takiej pewności. Od odpowiedzi na pytania dziennikarzy uchyliła się, zasłaniając dobrem śledztwa.

Niemiecki kontrwywiad uważa, że egipskie służby wywiadowcze są wyjątkowo aktywne na terenie kraju naszych zachodnich sąsiadów. Podobno chodzi o dwie różne organizacje: General Intelligence Service (GIS) i National Security Service (NSS). Pierwsza z nich dba o zapewnienie bezpieczeństwa zewnętrznego Egiptu, druga działa w kraju.

Oficjalne śledztwo w tej sprawie wszczął Federalny Urząd Kryminalny w Karlsruhe.

Więcej o: