Wybory 2020. Wykroczenia i przestępstwa podczas ciszy wyborczej. W Toruniu szef komisji był pijany

W całej Polsce doszło do 41 incydentów związanych z naruszaniem ciszy wyborczej od początku jej trwania. W jeden z nich zaangażowany był przewodniczący komisji wyborczej, który miał 2,62 promila alkoholu w organizmie.

Cisza wyborcza rozpoczęła się w piątek, 26 czerwca o północy z piątku na sobotę, zaś jej zakończenie nastąpi w niedzielę o godzinie 21:00.

Liczne wykroczenia i przestępstwa. Najgłośniejsze w Kielcach i Toruniu

Polska Policja przekazała, że zdecydowana większość incydentów dotyczyła niszczenia plakatów kandydatów na prezydenta. Większość tego typu przestępstw odnotowano na Śląsku, natomiast w całym kraju popełniono łącznie ponad 200 wykroczeń, a także 13 czynów posiadających miano przestępstwa.

Policja musiała interweniować między innymi w jednym z lokali wyborczych w Kielcach, gdzie jeden z wyborców oddał głos na dwóch kartach. Funkcjonariusze ustalili, że syn przekazał swojemu ojcu pustą kartę, po czym opuścił lokal.

Kolejne z przestępstw odnotowano w Toruniu, gdzie przewodniczący obwodowej komisji wyborczej mającej siedzibę w IX Liceum Ogólnokształcącym miał we krwi 2,62 promila alkoholu. Polskie Radio przekazało jednak, że incydent nie miał większego wpływu na przebieg głosowania.

W Kożuchowie zniknęły flagi. W Warszawie zasłabł 80-letni wyborca

Policja rozpoczęła ponadto dochodzenie w sprawie zniknięcia flag państwowych z budynku jednej z komisji, do którego doszło jeszcze przed rozpoczęciem głosowania w Kożuchowie w województwie lubuskim.

Groźnie ponadto było w jednym z lokali wyborczych w Warszawie. Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak zdementował pogłoski, jakoby miało dojść do śmierci 80-letniego wyborcy. Potwierdzono, że mężczyzna został w ciężkim stanie odwieziony do szpitala wskutek zasłabnięcia.

Zobacz wideo Wybory prezydenckie. Jak głosować bezpiecznie w dobie pandemii?
Więcej o: