W niektórych komisjach zaczynało brakować kart. Rezerwę uruchomiono m.in. w Warszawie i Łodzi

Po południu członkowie PKW przekazali, że frekwencja w wyborach prezydenckich wyniosła blisko 48 procent, a karty wydano 14 166 725 uprawnionym do głosowania. Jak się okazało, wyborcy tak chętnie odwiedzali lokale wyborcze, że w niektórych obwodowych komisjach musiano uzupełnić karty z rezerwy. Do takiej sytuacji doszło m.in. w Warszawie, Łodzi i Zakopanem.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak poinformował, że o godzinie 17 frekwencja w wyborach prezydenckich wyniosła 47,89 procent. Najwyższa była w województwie mazowieckim (51,17 proc.), drugie miejsce zajęła Małopolska (50,27 proc.), trzecie - Podkarpacie (49,91 proc). Najgorzej pod względem frekwencji wypadają woj. opolskie - 42,32 proc., warmińsko-mazurskie - 43,06 oraz kujawsko-pomorskie 45,51 proc. 

W poprzednich wyborach prezydenckich w 2015 roku frekwencja na godzinę 17 wyniosła nieco ponad 34 proc, z kolei w wyborach parlamentarnych w 2019 roku - 45,94 proc. 

Zobacz wideo Wybory prezydenckie. Jak głosować bezpiecznie w dobie pandemii?

Wybory prezydenckie 2020. W niektórych komisjach zaczęło brakować kart do głosowania

W niektórych okręgach frekwencja okazała się na tyle wysoka, że konieczne było uruchomienie rezerw kart do głosowania. Jak informuje TVN24, do takiej sytuacji doszło w Krynicy-Zdroju i Zakopanem, gdzie głos lokale wyborczego odwiedziło wielu turystów i kuracjuszy. Do komisji w Krynicy-Zdroju dowieziono 900 kart, a do tych zlokalizowanych w Zakopanem - 100.

Sygnały o tym, że w komisjach zaczyna brakować kart płynęły też z niektórych lokali w Warszawie, Krakowie i Łodzi. 

"Otrzymujemy sygnały, że w niektórych komisjach wykorzystano już 90 proc. kart. Nie ma jednak niebezpieczeństwa, aby ktoś karty nie dostał. Jesteśmy na to przygotowani. Po prostu w obwodach prawie nigdy nie ma fizycznie tylu kart, ilu jest uprawnionych wyborców. Na bieżąco dostarczamy karty z naszej rezerwy. To najprawdopodobniej skutek wysokiej frekwencji wyborczej - powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową dyrektor łódzkiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Grażyna Majerowska-Dudek.

W trakcie popołudniowej szefowa Krajowego Biura Wyborczego podkreśliła, że obwodowe komisje mają obowiązek wystąpić o uruchomienie rezerwy po wydaniu 80 proc. dostępnych kart. 

Więcej o: