Wypadek na S8 w Warszawie. "Nie ma wątpliwości co do stanu technicznego tego autobusu"

- Nie ma wątpliwości co do stanu technicznego tego autobusu - powiedziała rzeczniczka firmy będącej właścicielem pojazdu, który w czwartek wypadł z trasy S8 w Warszawie. Rzeczniczka zapewniła też, że autobus był sprawdzany przed wyjazdem z zajezdni.

W czwartek 25 czerwca po godzinie 12 doszło do tragicznego wypadku autobusu miejskiego na trasie S8 w Warszawie. Pojazd uderzył w bariery i wypadł z drogi. W efekcie nastąpiło przełamanie i połowa autobusu została na wiadukcie, a druga połowa z niego spadła. W wyniku zdarzenia rannych zostało 20 osób, a jedna zmarła.

Zobacz wideo Wypadek autobusu linii 186 w Warszawie - Krzysztof Bielecki

"Mamy system utrzymania bezpieczeństwa technicznego floty"

Na antenie TVN24 do wypadku na moście Grota-Roweckiego odniosła się Joanna Parzniewska, rzeczniczka prasowa firmy Arriva Group, do której należy autobus. Stwierdziła, że wciąż jest za wcześnie, aby definiować przyczyny tego wypadku. Poinformowała też, że służby wciąż ustalają jego przebieg, a firma uczestniczy w tych ustaleniach, udostępniając monitoring z pojazdu i wszystkie dokumenty.

Joanna Parzniewska poinformowała, że autobus, który uległ wypadkowi, był stosunkowo nowy, bo zaczął być eksploatowany rok temu.

- Mamy również system utrzymania bezpieczeństwa technicznego floty, więc każdy autobus, zanim wyjedzie od nas z zajezdni i rozpocznie obsługę pasażerów, jest sprawdzany. [...] Tutaj nie ma wątpliwości co do stanu technicznego tego autobusu - powiedziała Parzniewska. Rzeczniczka dodała, że stan techniczny pojazdów jest sprawdzany za każdym razem, zanim autobus wyjedzie na trasę. 

Stołeczna policja: Kierowca mógł zasłabnąć

W czwartek 24 czerwca stołeczna policja informowała, że najbardziej prawdopodobną przyczyną wypadku jest zasłabnięcie kierowcy. Wiadomo, że jest to dwudziestokilkuletni mężczyzna, który w chwili wypadku był trzeźwy. Po wypadku został przetransportowany do szpitala.