Kuźnia Raciborska. Z lasu wywieziono ciało drugiego sapera

Śledczym udało się dotrzeć do ciała drugiego sapera, który zginął w wyniku wybuchu w Kuźni Raciborskiej. Zwłoki zostały przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej. Ciało pierwszej z ofiar tragedii zostało wywiezione z lasu w czwartek 10 października.
Zobacz wideo

O tym, że ciało drugiego sapera udało zabrać z miejsca wypadku, informuje RMF FM. Na miejscu zdarzenia wciąż pracuje prokuratura, eksperci ds. materiałów wybuchowych, saperzy, a także funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej. W lesie trwają oględziny. Wciąż nie przesłuchano kluczowych w sprawie świadków, którymi są poszkodowani żołnierze.

Wybuch w Kuźni Raciborskiej. Dwóch saperów nie żyje, czterech przewieziono do szpitala

Do eksplozji niewybuchu w lesie koło Kuźni Raciborskiej doszło we wtorek 8 października około godz. 13:40. Pracowali tam żołnierze 29. patrolu rozminowania 6. Batalionu Powietrznodesantowego z Gliwic. Dwaj saperzy zginęli na miejscu, czterej zostali ranni. Stan dwóch z nich jest ciężki, jeden został wypisany ze szpitala i wrócił do domu.

Ciało pierwszego z dwóch saperów, którzy zginęli w wyniku wybuchu koło Kuźni Raciborskiej, wywieziono z lasu wczoraj. Przez dłuższy czas dostęp do zwłok był niemożliwy, ponieważ w miejscu tragedii znajduje się mnóstwo pocisków z czasów II wojny światowej. Dopiero, gdy prace w tym miejscu zakończyli saperzy, mogli tam wkroczyć śledczy.

Więcej o:
Komentarze (20)
Kuźnia Raciborska. Z lasu wywieziono ciało drugiego sapera
Zaloguj się
  • t0maszek44

    Oceniono 8 razy 6

    W latach 1945-1956 wykryto i zniszczono 14 763 514 min różnego typu oraz 58 805 852 różnych wybuchowych i niebezpiecznych przedmiotów (amunicja, niewybuchy, ładunki wybuchowe itp.). W wyniku ww. działań śmierć poniosło 801 saperów. Operacja rozminowania, formalnie zakończona w 1956 roku, trwa do tej pory i pociąga za sobą ofiary wśród saperów. W latach 1957-1975 w oczyszczaniu terenów Polski z min, amunicji, niewybuchów itp. uczestniczyło średnio 350 żołnierzy rocznie, a od 1957 roku do końca 1994 roku – zginęło 13 żołnierzy, a 25 zostało rannych.

  • kali23

    Oceniono 7 razy 1

    DLACZEGO NIE DOKONANO ROZBROJENIA - WYBUCHU NA MIEJSCU W ŚRODKU LASU ????
    Idiotyczne " argumenty", że mogło eksplodować " 500 pocisków" ?
    Często ewakuuje się TYSIĄCE mieszkańców gdy WYDOBYWA się z ziemi relatywnie małą bombę
    jak np. w KANALE w Świnoujściu. Gdzie mieszkają " tysiące" w Kuzni wokół lasu, że był taki problem z ewakuacją?
    Ten wypadek tylko potwierdził kompletny DEBILIZM elit tego państwa.
    Szkoda tylko żołnierzy. Ich dowódcy ponoszą 100 % winy za ich śmierć !!

  • dlugi48

    Oceniono 5 razy 1

    Dlaczego tylu ich było w jednym miejscu?!

  • shtalman

    0

    Saper zginął bo nie wziął swojej saperki do grzebania w ziemi

  • kali23

    Oceniono 3 razy -1

    Wyciąganie niewybuchów w ODOSOBNIONYCH miejscach. " Unieszkodliwianie" je na poligonach przewożąc w ZALUDNIONYCH miejscowościach NARAŻAJĄC żołnierzy i ludność to tylko może wymyślić polski " oficer" IDIOTA !!

  • kurdupel_zoliborski

    Oceniono 13 razy -7

    Zebrali w czarny worek co znalezli lub zdrapali...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX