Głodująca 7-latka trafiła na okładkę "New York Timesa". Tydzień później zmarła

- Amal zawsze się uśmiechała. Teraz martwię się o inne dzieci - mówiła matka 7-latki w rozmowie z dziennikarzami. Reporterzy "New York Timesa" dotarli do Jemenu, a gazeta opublikowała zdjęcie głodującej dziewczynki. Ludzie chcieli pomóc, ale było za późno. Dziecko zmarło.

Prawie osiem i pół miliona Jemeńczyków głoduje, kolejne 10 milionów ma ograniczony dostęp do jedzenia, a ogromna większość społeczeństwa potrzebuje pomocy humanitarnej. To efekt trwającej od kilku lat wojny, którą toczą wspierani przez Iran rebelianci Huti oraz koalicja państw arabskich na czele z Arabią Saudyjską, która popiera prezydenta. 

Pomimo dramatycznej sytuacji o tej wojnie mówi się stosunkowo rzadko. Jemen jest bardzo trudno dostępny dla dziennikarzy i organizacji pomocowych. Media opisują wojnę jako "niewidzialną". Temat konfliktu jest niewygodny także dla państw Zachodu, jak USA, Wielka Brytania, Francja i Niemcy, które sprzedają Saudom broń (te ostatnie niedawno wstrzymały sprzedaż). Jednak temat sytuacji kraju wrócił po tym, jak światowa opinia publiczna zaczęła baczniej przyglądać się Arabii Saudyjskiej po zamordowaniu dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego.

7-latka z okładki "New York Timesa" zmarła z głodu

Do Jemenu udało się dotrzeć reporterom dziennika "New York Times". Opisali oni, jak wojna i nałożone przez rządzącego Arabią Saudyjską księcia Muhammada ibn Salmana blokady doprowadziły cywili w Jemenie do skrajnego głodu. Zaznaczyli, że wyniszczenie kraju jest stosunkowo powolne, lecz systematyczne. Jednak w ostatnim czasie przyspieszyło. Sytuacja pogorszyła się na tyle, że urzędnicy z ONZ alarmują o nieuchronnej klęsce głodowej na ogromną skalę. 

Dziennikarze opisali historie spotkanych w Jemenie osób. Jedną z nich była 7-letnia Amal Hussain, której zdjęcie trafiło na pierwszą stronę "NYT". Dziewczynka była w szpitalu z powodu skrajnego niedożywienia. Lekarze próbowali karmić ją mlekiem, dziecko wymiotowało i miało biegunkę. W szpitalu opiekowała się nią matka, która sama kurowała się po przejściu gorączki Denga.

Lekarze wypisali dziecko ze szpitala, by zrobić miejsce dla kolejnych pacjentów, wielu w takim lub gorszym stanie. Zachęcali rodzinę, by zabrali 7-latkę do szpitala Lekarzy bez Granic, 24 km od ich miejsca zamieszkania. Jednak rodzina nie miała pieniędzy na transport i pojechała do "domu" z folii, gliny i trzciny w obozie. 

Niespełna tydzień po publikacji dziennik poinformował, że jej historia miała tragiczny koniec. Głodujące dziecko zmarło w obozie dla uchodźców wewnętrznych kilka kilometrów od najbliższego szpitala. "NYT" opisuje, że po wydrukowaniu zdjęcia w gazecie zgłosiło się wiele osób, które chciały pomóc dziewczynce i jej rodzinie. Jednak na pomoc było za późno. W czwartek matka Amal, Mariam Ali, zadzwoniła do reporterów i z płaczem powiedziała, że córka zmarła. - Amal zawsze się uśmiechała. Teraz martwię się o inne dzieci - dodała. 

Wojtek Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej zwrócił uwagę, że śmierć z głodu grozi głównie dzieciom do 5. roku życia. "Śmierć Amal pokazuje, że głód w Jemenie dotyka wszystkich i nie ma nawet roślinnego pożywienia. Do tego brak wody, wypompowanej w poprzednich dekadach i epidemia cholery" - napisał. Ponadto głów u matek może prowadzić do tego, że już nawet kilkumiesięczne dzieci będą skrajnie niedożywione i umrą z głody. Tak było w oblężonej przez wojska Baszara Al-Asada Wschodniej Ghucie w Syrii.

Prawie cały kraj potrzebuje pomocy humanitarnej

Jemen pogrążony jest w chaosie od początku rewolty w 2011 roku w czasie Arabskiej Wiosny. Cztery lata później rozpoczęła się tam wojna domowa, w którą zaangażowana jest koalicja państw arabskich na czele z Arabią Saudyjską. Walczy ona ze wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti. Wojna określana jest mianem największego współczesnego kryzysu humanitarnego.

Skalę klęski humanitarnej trudno sobie wyobrazić. Międzynarodowy Czerwony Krzyż przedstawia to tak: gdyby w całym kraju było 100 osób, to 80 z nich potrzebowałoby pomocy, by przetrwać; 60 ledwo miałoby co jeść, a 11 byłoby w skrajnym głodzie. "Ale Jemen to nie 100 osób. To 27 milionów" - podkreśla organizacja.

W tym tygodniu szefowie amerykańskich resortów obrony i dyplomacji wezwali do zawieszenia broni w konflikcie w Jemenie. Sekretarze obrony James Mattis i stanu Mike Pompeo poparli misję ONZ, która ma doprowadzić zakończenia wojny domowej w Jemenie.

Mattis powiedział, że Stany Zjednoczone chcą, aby w ciągu 30 dni doszło do rozmów pokojowych pomiędzy stronami konfliktu. Podstawą tego kroku ma być wycofanie wojsk znad granicy i zaprzestanie bombardowań. Także ONZ ma nadzieję, że w ciągu 30 dni uda się doprowadzić do zawieszenia broni.

Więcej o:
Komentarze (212)
Głodująca 7-latka trafiła na okładkę "NYT". Tydzień później zmarła
Zaloguj się
  • zomzom

    Oceniono 27 razy 25

    W każdej wojnie bogaci maczają palce, czasami pod pozorem niesienia pomocy.
    Piszecie o rozmnażaniu się - serio sądzicie, że niewykształceni ludzie, wychowywani w braku poszanowania dla kobiet, nie mający jedzenia, wody, leków będą inwestować w prezerwatywy?
    A może tabletki hormonalne? Czy sądzicie, że miliony magicznie przestaną czuć chuć?
    Jakby taka magia działała, to w takiej rozwiniętej Polsce nie byłoby gwałtów, nie byłoby niechcianych dzieci itd.

  • isc7

    Oceniono 25 razy 19

    Straszne! Niemniej jednak jest to ostrzeżenie dla całego świata.
    Demografia Jemenu:
    1985 rok: 7,7 miloinów ludzi
    1995 rok: 14,7 milionów ludzi
    2010 rok 24,5 milonów ludzi
    przewidywania na 2050 rok 66,7 milinów ludzi.

  • siwywaldi

    Oceniono 26 razy 18

    Niestety, ale prawda jest brutalna. Po prostu niektóre społeczności ludzkie NIE DOROSŁY do cywilizacji i jej standardów. Więc uszczęśliwianie ich na siłę "demokracją", czyni więcej złego niż dobrego...

    Przykładowo, Tutsi i Hutu, będą się nawzajem zabijać bez względy na to czy będą mieli kałachy czy maczugi. My, Europejczycy, podobne sytuacje przeżywaliśmy setki lat. Zaczęło się od Wypraw Krzyżowych, a skończyło na Wojnach Religijnych i Holokauście. Dopiero po tym ostatnim NIECO zmądrzeliśmy, choć jak widać po odradzających się ruchach faszystowskich, nie wszyscy...

  • nutka7.17

    Oceniono 33 razy 17

    I nadal uważacie, że bóg istnieje i jest miłosierny i wszechmogący?
    Jeśli jest miłosierny, to na pewno nie jest wszechmogący, a jeśli jest wszechmogący to niezły z niego sadysta i sk...syn.

  • zdziwiony6

    Oceniono 11 razy 11

    Tragedia niewinnych ludzi.

  • bart5554

    Oceniono 13 razy 9

    Straszne.

  • boo-boo

    Oceniono 8 razy 8

    "Śmierć Amal pokazuje, że głód w Jemenie dotyka wszystkich i nie ma nawet roślinnego pożywienia. Do tego brak wody, wypompowanej w poprzednich dekadach i epidemia cholery"

    Śmierć Amal pokazuje, że nie ma Allaha.
    Saudowie chcą Jemeńczyków wykończyć- w tamtym regionie od bycia Jemeńczykiem nie może być już nic gorszego- takie jest w KSA, Katarze i ZEA podejście do Jemeńczyków- mają ich za śmieci.

  • kwiatpatologii

    Oceniono 20 razy 8

    A wszystko dzięki największemu odbiorcy broni USA - Arabii Saudyjskiej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX