Polka uratowała Niemkę przed gwałtem. Wracała z klubu, gdy usłyszała szamotaninę w krzakach

Karolina Smaga, 21-letnia Polka, oraz jej 20-letnia przyjaciółka Linda Cariglia uratowały Niemkę przed gwałtem. Pomogły też ująć napastnika.

Jak informują niemieckie media, do zdarzenia doszło w niedzielę, 14 września w Bielefeld w Niemczech. Polka wraz z przyjaciółką Włoszką wracała nocą z klubu, kiedy usłyszały szamotaninę dochodzącą z krzaków. Kiedy podeszły bliżej, zorientowały się, że jest to próba gwałtu, a kobieta woła o pomoc. 

Karolina Smaga podbiegła i zrzuciła mężczyznę z kobiety. W tym czasie Linda Cariglia próbowała wezwać policję, jednak była zbyt roztrzęsiona i oddała telefon Polce, które przekazała informację o miejscu zdarzenia. Napastnik miał podbiec do dziewczyn, wyrwać telefon, uderzyć Lindę i zacząć uciekać. Wtedy jednak Karolina pobiegła za nim. Gdy go dogoniła, mężczyzna miał ją zaatakować nożem i uciec. Kiedy jednak Polka wróciła do Lindy i napadniętej kobiety, na miejscu była już policja, która od razu przystąpiła do działania i bardzo szybko ujęła napastnika.

Do tej pory nie mogę uwierzyć, co tam się wydarzyło - powiedziała Karolina Smaga w rozmowie z portalem nw.de. - Byłam tak skoncentrowana na powstrzymywaniu tego faceta, że nie myślałam o niebezpieczeństwie - dodała.

Sprawcą okazał się 25-letni Marokańczyk.