Sprzęt podarowany przez WOŚP ratuje życie tysiącom osób. "Każdy z nas zna kogoś, komu pomógł"

W Gazeta.pl nadal trwa Tydzień Dobrego Serca. Tekst Bartosza Raja o sprzęcie WOŚP, który ratuje życie tysiącom dzieci, w tym jego córce Hani, wywołał mnóstwo komentarzy.
Zobacz wideo

Bartosz jest tatą Hani, która w ciągu ostatnich siedmiu lat przeszła 27 operacji. Niejednokrotnie z użyciem sprzętu podarowanego szpitalom przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. "Dlatego tak mocno wkurza mnie nagonka na WOŚP" - pisze szef newsroomu Gazeta.pl. O walce o zdrowie Hani możecie czytać na blogu Ojca Raj

Czytaj dalej:  Tata Hani: Byście nigdy nie musieli powiedzieć - "moje dziecko żyje dzięki Wielkiej Orkiestrze..." [TYDZIEŃ DOBREGO SERCA]

Każdy zna kogoś, komu WOŚP pomógł

Hania to oczywiście nie jedyne dziecko, któremu sprzęt WOŚP ratuje życie. W komentarzach opisaliście setki podobnych historii. Wasze dzieci, rodzeństwo, kuzyni, rodzice, dziadkowie - całe mnóstwo osób skorzystało ze sprzętu Orkiestry. 

Mój syn też był w inkubatorze z WOŚP, urodził się w 8 miesiącu. Gdyby nie sprzęt WOŚP, nie miałby szans na życie, bo nie oddychał samodzielnie. Teraz jest rocznym dzieckiem.
Mój wnuk też przeżył ciężki poród, a dzięki sprzętowi WOŚP wyrósł na zdrowego człowieka. Zawsze będę się dokładać do zbiórki Orkiestry.
Moje dzieci dzięki Orkiestrze po urodzeniu miały darmowe badania słuchu, a jedno z nich korzystało z inkubatora, który zakupił WOŚP. Te, które były w szpitalu, były stare i wysłużone.
Mój brat żyje dzięki sprzętowi WOŚP. Ekrany monitorujące czynności życiowe, pompy infuzyjne... w szpitalach na każdym kroku na sprzętach widać czerwone serduszka.
Ja też żyję i jestem sprawny dzięki WOŚP. Do tego moja córka miała operacje na otwartym sercu i sprzęty z serduszkiem były wszędzie.

Inni dodają jeszcze, że ze sprzętu WOŚP korzystają nie tylko dzieci. Sprzęty z czerwonymi serduszkami Orkiestry widać też na oddziałach geriatrycznych czy w hospicjach. 

Rzadko spotykamy się w komentarzach z tak dużym natężeniem pozytywnych, pięknych historii. Zdecydowana większość dziękuje wszystkim osobom pracującym w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy i deklaruje, że co roku dawało, daje i będzie dokładać się do zbiórek. 

Nigdy nie się nie waham wrzucając pieniądze do puszki WOŚP. Prawie każdy z nas z zna kogoś, komu sprzęt kupiony przez fundację pomógł. W każdym szpitalu jest namacalny dowód na to, że nasze pieniądze się nie marnują

- pisze pani Maria. 

Zaczęliśmy w poniedziałek 17 grudnia i przez cały tydzień nie przestajemy. W ramach Tygodnia Dobrego Serca na Gazeta.pl codziennie pokazujemy Wam organizacje, których wsparcie czyni świat lepszym miejscem. Jeśli chcesz razem z WOŚP ratować ludzkie życie, wejdź tutaj >>




Więcej o: