Galopujący Major: Zakaz palenia, handlu... Po co te medialne histerie za każdym razem?

Każde ograniczenie, każdy zakaz poddawane są u nas katastroficznej retoryce i histerycznemu szantażowi, co oczywiście uniemożliwia jakąkolwiek racjonalną debatę. I przede wszystkim szkodzi samym liberałom.

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, za siedmioma rzekami, a konkretnie w Polsce wprowadzono zakaz palenia papierosów w knajpach. Wiele było wówczas rwania włosów z głów, wiele przepowiedni katastrof, knajpy jedna za drugą miały padać, PKB zanurkować, a zdesperowani przedsiębiorcy stojący na skraju katastrofy mieli rzekomo jakieś kluby palacza w knajpach zakładać, stowarzyszenia robić i wszystko inne, co pozwoli ów totalitarny zakaz ominąć. Minęło kilka lat, knajpy (te same lub inne, lepsze, gorsze), jak stały, tak stoją, a ich bywalcy wiedzą, że tak jak na dworcu, w szpitalu, urzędzie, czy biurze, tak i w knajpie zapalić nie można. Nie obrazili się, żył sobie nie podcięli, ot, teraz na dymka wychodzą na zewnątrz. 

Powszechne pijaństwo, upadek i zgroza

Kilka lat później podobne rwanie włosów z głów i podobne lamenty zagościły w mediach. Otóż władza postanowiła po 500 zł rozdać rodzicom. Czego to nie słyszeliśmy? Jak to Polska się miała zawalić, jak to mieliśmy się jako naród stoczyć, jak to wszędzie powszechne pijaństwo i bezrobocie miało nastać. Tymczasem nic takiego się bynajmniej nie dzieje, bezrobocie wciąż niskie, jeśli nawet nie niższe, poziom sprzedaży alkoholu na poziomie podobnym, udało się za to w dużym stopniu ograniczyć nędzę i co nieco podnieść dzietność. A z 500 plus nawet Grzegorz Schetyna się potrafił pogodzić.

Od kilku miesięcy kolejny raz wszyscy jesteśmy podobnej sytuacji świadkami i deja vu przeżywamy, bo zdecydowano niedzielny handel ograniczyć. Czego to nam w mediach nie opowiadają, ile tysięcy ludzi na bruk już medialnie wyrzucili, jak bardzo Polacy mają cierpieć, że raz w tygodniu zakupów w marketach nie zrobią? Znowu usłyszeliśmy, że markety będą zakaz omijać, tym razem na stacje paliwowe albo poczty się przerobią. Tymczasem obroty w niedzielnie pozamykanych marketach nie spadły, konsumenci powoli, ale jednak przyzwyczajenia zmieniają, kupują tyle samo albo i więcej, tyle że na dni parę. Powoli, tak jak przy zakazie palenia, uczą się konsumenci rzeczywistości. A właściciele marketów, poza promilem promili, ani myślą inwestować pieniędzy w przepychanki i omijania prawa, jeśli po prostu mogą tych samych klientów zanęcić sobotnimi promocjami. 

Fałszywe alarmy kiedyś się zemszczą

Jeszcze raz okazało się więc, że świat jest nieco bardziej elastyczny, niż się to neoliberalnym heroldom wydawało, ekonomia jest przede wszystkim behawioralna, a zachowania konsumentów, sprzedawców i producentów są na tyle płynne, że naprawdę do wielu, bardzo wielu kształtów potrafią się dostosować. Oczywiście nie chodzi o to, że liberałowie nie mogą czy to krytykować zakazów, które z ich liberalnym poczuciem wolności stoją w sprzeczności, czy wskazywać na słabą skuteczność określonych pomysłów. Chodzi jedynie o to, że w Polsce każde ograniczenie poddawane jest katastroficznej retoryce i histerycznemu szantażowi, co oczywiście uniemożliwia jakąkolwiek racjonalną debatę. I przede wszystkim szkodzi samym liberałom. Bo o ile kiedyś histeryczne pohukiwanie na kogoś działało, o tyle dziś, gdy następujące po sobie neoliberalne alarmy okazywały się fałszywe, coraz bardziej zaczyna to straszenie ludzi śmieszyć. Przed nami być może kolejna debata, tym razem o ograniczeniu czasu pracy z 8 do 7 godzin wedle projektu, pod którym podpisy zbiera Partia Razem. Można go popierać, można być przeciw niemu, można spojrzeć na doświadczenia francuskie, amerykańskie, brytyjskie czy inne, można przytaczać dane i robić symulacje. A można histeryzować, wieszczyć falę bankructw, zwolnień i wymachiwać złowieszczym Marksem, którego notabene przeczytało w Polsce kilka osób na krzyż. Tylko że nastąpi w końcu ten przykry moment, gdy liberałowie rzeczywiście będą mieć całkowitą rację, ale z powodu wcześniejszych katastroficznych spazmów dla nikogo nie będą już wiarygodni.

Więcej o:
Komentarze (110)
Zakaz handlu w niedziele. "Po co te medialne histerie za każdym razem?" [OPINIA]
Zaloguj się
  • kfadam

    Oceniono 47 razy 19

    Kolejny debil który nie widzi różnicy między zakazem palenia a rozdawnictwem pieniędzy i urzedowym regulowaniem życia. 500 + sprawiło że i owszem część rodzin może żyć godnie ale spora część z 500+ oraz świadczeń różnych instytucji zrobiła sobie sposób na życie i powiększyła grono pasożytów i nierobów i w tym duchu wychowuje swoje potomstwo. Zakaz handlu owszem lawiny nie wywołał ale przygraniczny handel zamarł i powoli wykańczane są kawiarenki, i firmy które otworzyły swoją działalność w centrach handlowych. I takie pytanie do autora tych wypocin skoro handel ma wolne niedziele to czemu nie komunikacja, szpitale, policja itp. itd. IM WOLNA NIEDZIELA NIEPRZYSŁUGUJE???

  • ksiadz.teofil

    Oceniono 37 razy 19

    Kiedy nakaz chodzenia do Kościoła i punkty za pochodzenie katolickie?

  • dublet

    Oceniono 14 razy 12

    Galopujący nie kuma i idzie na rzeź jak baran! To pisowska metoda gotowanej żaby. Żaden z tych zakazów i nakazów sam z siebie nie jest katastrofą. Żabie jest cieplej ale tragedii nie ma. W pewnym momencie zrobi się za gorąco i żaba się ugotuje. Ja to odczuwam w działalności gospodarczej. Należyta staranność już nie wystarcza, teraz zabiorą mi VAT. VAT 7 w formie elektronicznej wymaga elektronicznego podpisu za 320 zł. JPK VAT wymaga całego dnia wklepywania faktur do pliku z MinFinu . I nie jest to ostatnie słowo, bo JPK ów jest w sumie 6, np przepływy bankowe. I tak powoli będą to wprowadzać a ja się ugotuję, jak żaba!

  • religijnych.uczuc.obraza

    Oceniono 16 razy 12

    Następny będzie zakaz wychodzenia z domu między 22 a 6 rano i też się jakoś ludzie przyzwyczają. Po prostu między 6 rano i 22 będą więcej chodzić.

  • jxl82

    Oceniono 25 razy 11

    Państwo wymknęło się walczącemu z Rakiem Dudy Kulasowi. Stąd kolejne pomysły poszczególnych frakcji na rozmaite zakazy. A że łatwiej zakazać niż zbudować, karuzela się kręci.

  • religijnych.uczuc.obraza

    Oceniono 12 razy 10

    Można też na to spojrzeć z drugiej strony: zakaz handlu w niedziele (na razie ograniczenie) popierają ci, którym wydaje się że w niedziele to tylko ludzie z dużych miast, korposzczury, latali kupować bułki i masło plus piwo w hipermarketach, gdzie umęczeni pracownicy musieli siedzieć na kasach i dźwigać ciężary więc idiotycznym uzasadnieniem dla ograniczeń było to, że przecież można sobie spożywkę kupić wcześniej. Tymczasem ograniczenie dotknęło handel odzieżą, obuwiem, artykułami gospodarstwa domowego i elektroniką, meblami, zamknięto markety budowlane i ogrodnicze i dotknęło to ludzi z małych miejscowości, którzy do tych większych miast mogli właśnie w niedziele pojechać i na spokojnie wybrać towar który jest im potrzebny.Trudno tym ludziom wybrać się teraz po południu w dzień powszedni na takie zakupy bo zabiera to kupę czasu a i następnego dnia trzeba znowu wstać do roboty i posłać dzieciaki do szkoły, a sobota przecież jest na zrobienie zakupów spożywczych i posprzątanie chałupy oraz spotkania ze znajomymi.

  • bmiara

    Oceniono 18 razy 10

    Wszystko to prawda, tylko po co? Tylko po to, żeby uzasadnić swoje istnienie (piszę o politykach)? Tylko po to żeby nie wyszło, że jak PO nic nie robimy?

    Wszystkie te nakazy, zakazy są po prostu niepotrzebne, zbędne. Czy da się z tym żyć? Oczywiście. Tylko po co, skoro bez nich jest lepiej, prościej.

    Make things as simple as possible, but not simpler.

  • stefan99999

    Oceniono 9 razy 9

    Fajnie jest stawiać tezę, a następnie na jej poparcie przedstawiać wydumane przez siebie, niczym nie potwierdzone, "fakty".

    Efekt 500+ będzie można ocenić dopiero wtedy, gdy dorośnie nowe pokolenie, wychowane w tej rzeczywistości, czyli za jakieś 20 lat.

    Mój przyjaciel prowadzi kawiarnię, w jednym z największych centrów handlowych w regionie. W kwietniu tego roku zanotował o 30% niższy wynik niż w kwietniu 2017. Efekt trzech niedziel niehandlowych. Już wie ile osób musi zwolnić. Ciekawe komu one podziękują i czy to wyborcy PiS.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX