Sroczyński: Wilanów to społeczny koszmar. Przez takie miejsca polskie elity stają się ślepe

Grzegorz Sroczyński
Przeprowadzka polskich elit do zamkniętych osiedli pozbawiła je ważnej kompetencji, którą miały w czasie pierwszej "Solidarności": wyczuwania społecznych wiatrów - pisze Grzegorz Sroczyński w naszym nowym cyklu "Klasa średnia chce się grodzić".

Od redakcji: Szanowni Czytelnicy! Czy biedni powinni mieszkać z biednymi, a zamożni z zamożnymi? Tak uważa duża część polskiej klasy średniej, która wybiera grodzone osiedla ("Bo tu nie ma lokatorów komunalnych") i elitarne szkoły ("Żeby trudne dzieci nie zaniżały poziomu"). Czy czegoś ważnego przez to nie tracimy?  

DZIŚ zaczynamy od tezy Grzegorza Sroczyńskiego: gdy zamożniejsi nie chcą mieszkać razem z "normalsami", przestają rozumieć rzeczywistość (tekst Sroczyńskiego poniżej). A już po południu opublikujemy polemikę Kingi Dunin, która klasy średniej broni: „Jeśli, szanowny Czytelniku, próbujesz dbać o przyszłość swoich dzieci, a na trawniku przed domem nie chcesz psich kup, to pewnie należysz do tej okropnej egoistycznej klasy” - pisze Dunin. 

JUTRO wywiad Weroniki Bruździak-Gębury z socjologiem Przemysławem Sadurą, który mówi, jak polskie szkoły chcieliby zorganizować zamożniejsi rodzice: osobne klasy dla "lepszych" dzieci i klasy zsypy dla dzieci z problemami. Opublikujemy też tekst prof. Janusza Majcherka: "Odczepcie się od klasy średniej i przestańcie ją pouczać!".

W ŚRODĘ wywiad z architektem Wojciechem Koteckim, który projektuje w Warszawie osiedle z uwzględnieniem zasady miksu społecznego (czyli mieszania ludzi o różnym poziomie zamożności i z różnych środowisk) oraz tekst idolki klasy średniej Katarzyny Grygi (autorki słynnego „Listu przeciwko ekoterrorystom”). 

W CZWARTEK rozmowa naszej dziennikarki Wiktorii Beczek z... mamą o tym, dlaczego miks społeczny starszemu pokoleniu kojarzy się z PRL-em. 

A poza tym będziemy publikować Wasze teksty i polemiki. Czekamy na nie pod adresem listydoredakcji@gazeta.pl.

***

W spadku po PRL-u dostaliśmy jedną wartościową rzecz: wymieszanie społeczne. Na jednej klatce schodowej profesor mieszkał z kierowcą autobusu, a kiepsko zarabiająca salowa była na tym samym osiedlu sąsiadką ordynatora. Podobnie w podstawówkach, gdzie obowiązywała rejonizacja, więc w jednej klasie uczyły się dzieci z bardzo różnych środowisk. Tego wartościowego spadku po komunizmie wolna Polska nie potrafiła obronić. Bogacąca się klasa średnia uznała zróżnicowanie społeczne na osiedlach i w szkołach za coś niebezpiecznego, przed czym trzeba za wszelką cenę uciec. „Nie chcemy na naszej klatce schodowej mieszkań komunalnych, nie chcemy mieszkać z patologią”. „Zabrałam dzieci z rejonówki do szkoły prywatnej, bo potomstwo lokalsów zaniżało poziom”. „Przeprowadziliśmy się do Miasteczka Wilanów i wreszcie mieszkamy z ludźmi podobnymi sobie, którzy wiedzą, co to znaczy spłacać kredyt, i szanują cudze mienie”. Tych kilka internetowych wpisów dobrze streszcza obecne praktyki zamożniejszych Polaków.

Wilanów jako społeczny koszmar

Menedżerowie, prawnicy, lekarze, właściciele firm, zresztą właściwie każdy, kto dobił do wyższego poziomu dochodów, natychmiast próbuje się izolować od innych grup. Warszawski Wilanów - obiekt marzeń i westchnień - przypomina równo przycięty trawnik, na którym nic innego nie rośnie. Pojedźcie tam w weekend. Podobnie ubrani ludzie w podobnym wieku spacerują po chodnikach zastawionych podobnymi samochodami lub siedzą w podobnie modnych knajpach skrojonych pod gusta klasy średniej. Jeśli spotkacie kogoś odróżniającego się stylem i ubiorem, będzie to ukraińska niania lub ukraiński glazurnik. Coraz więcej enklaw polskiej względnej zamożności tak zaczyna wyglądać.

Polskie władze i samorządy nie robią nic, by temu przeciwdziałać. Nie prowadzą polityki miksu społecznego, nie negocjują z deweloperami, aby część mieszkań - w zamian np. za uzbrojenie terenu - oddawali gminie na mieszkania komunalne. Od deweloperów nie wymaga się, aby w osiedlach drogich apartamentowców były też bloki tańsze - bez piaskowca na elewacji, marmuru na klatce schodowej i całodobowej ochrony, ale za to dostępne dla ludzi z mniejszą kasą. Wolny rynek nas segreguje: dla najbogatszych jedno osiedle, dla średniaków inne, a reszta do bloków na obrzeżach miast (jeśli w ogóle mają zdolność kredytową). Ludzi z mieszkań komunalnych najlepiej skupić w jednym rejonie, a uwolnione przez nich lokale w centrach miast sprzedać tym, którzy mogą zapłacić. Politycy najczęściej myślą podobnie, być może dlatego, że sami należą do klasy wyższej, która od gorzej zarabiających woli się odgrodzić.

Gdy elity się grodzą, przestają cokolwiek rozumieć

Przeprowadzka polskich elit do zamkniętych osiedli pozbawiła je ważnej kompetencji, którą miały w czasie pierwszej „Solidarności”: wyczuwania społecznych wiatrów. Być może - gdybyśmy byli bardziej wymieszani - zawodowi komentatorzy rzeczywistości nie byliby aż tak zdziwieni, że ludzie nagle zaczynają głosować na partie antysystemowe (mimo dobrych wskaźników makroekonomicznych). Może gdyby gwiazdy dziennikarstwa wśród sąsiadów miały choć jednego ochroniarza, z którym czasem rozmawia się w windzie albo grilluje, nie przegapilibyśmy wielu społecznych problemów. Jak to możliwe, że media tak długo nie zauważały armii ochroniarzy (200 tysięcy ludzi!) wegetujących za głodowe stawki 4 zł za godzinę? Minimalna stawka godzinowa, którą wprowadził PiS i ogłosił jako swoje dobrodziejstwo, mogła zostać wprowadzona już dawno, gdybyśmy o tym głośno mówili i pisali.

Grodzenie się, izolowanie grup społecznych powoduje, że przestają się rozumieć. A nawet gorzej: zaczynają się siebie bać i powtarzać o sobie nawzajem najdurniejsze mity. Liczba głupstw, którą w ostatnim czasie wypowiedzieli zasłużeni profesorowie o „PiS-owskim ludzie” i „Polakach, którzy się dali kupić za 500 zł”, jest zawstydzająca. Podobnie jak liczba bzdur, które wielu „zwykłych Polaków” opowiada o „oderwanym od koryta establishmencie”. Populizm kwitnie w tych krajach, gdzie grodzonych osiedli jest najwięcej.

Wymieszanie społeczne jest szczególnie istotne w takim świecie jak dzisiejszy - migotliwym i niestabilnym. Nastroje społeczne zmieniają się jak w kalejdoskopie, a wielu tych zmian nie wyłapują profesjonalne analizy i sondaże. Kto miał wygrać w USA? Oczywiście, Hillary Clinton! Czy brexit był prawdopodobny? No skąd, nie był! Takich „niezrozumiałych przypadków” będzie coraz więcej. Tymczasem ową zmienną rzeczywistość społeczną często komentują ludzie szczelnie od niej odizolowani.

Brońmy rejonizacji szkół

Obecnie nasza klasa średnia walczy zaciekle z ostatnim bastionem wymieszania społecznego w Polsce - rejonizacją szkół podstawowych. Rodzice fikcyjnie meldują się w dzielnicach, gdzie działa szkoła wyżej notowana w rankingach, naciskają na dyrektorów, żeby tworzyli klasy dla „zdolniejszych” uczniów (np. klasy dwujęzyczne), a ci „gorsi” niech się uczą osobno.

Mirosław Sielatycki, urzędnik warszawskiego ratusza, który od lat broni rejonizacji, twierdzi, że szkoła to przede wszystkim miejsce nauki „obsługi społeczeństwa”. I próbuje przemówić do rozsądku polskiej klasy średniej w taki sposób: „Myślicie o swoich dzieciach jako o przyszłej elicie? Świetnie. Trzymam kciuki, żeby się udało. Ale pamiętajcie, że nie można być elitą, nie znając społeczeństwa. Bo jeśli wasz Jaś zostanie prezesem największej polskiej sieci handlowej, to będzie zarządzał zwykłymi ludźmi. Trafi mu się strajk kasjerek, to musi wiedzieć, jak z nimi rozmawiać, żeby rozwiązać konfliktową sytuację. Jeśli z kolei zostanie prezesem gigantycznej firmy spedycyjnej, to musi wiedzieć, jak rozmawiać z kierowcami. A jeśli będzie prezesem banku, to musi rozumieć niezamożnych ludzi biorących chwilówki”.

Nie są to argumenty zbyt szlachetne, Sielatycki odwołuje się nie do solidarności i empatii, ale jedynie do tego, czy coś się opłaca, czy nie. Ale w naszej indywidualistycznej kulturze, w której społeczeństwo rozumiemy jako zbiór rywalizujących jednostek, są to być może jedyne skuteczne argumenty. Odgradzanie się od innych na dłuższą metę szkodzi tym, którzy się odgradzają.

Uwaga! Po południu na Gazeta.pl opublikujemy polemikę Kingi Dunin z tekstem Sroczyńskiego. "Klasę średnią trzeba zrozumieć, a nie obrażać" - pisze Dunin. 

Pomniki i przemówienia. Jak wyglądała ósma rocznica katastrofy smoleńskiej?

Więcej o:
Komentarze (722)
Sroczyński: Miasteczko Wilanów to społeczny koszmar. Przez takie miejsca polskie elity stają się ślepe
Zaloguj się
  • Marian Koniuszko

    Oceniono 31 razy -13

    Mieszkają w gettach, myślą jak ludzie w gettach, nienawidzą Polaków jak ludzie w gettach. Ot, wybrany naród otoczony przez szmalcowników. Czego wy chcecie od tych "elit" ??

  • makbrajdu

    Oceniono 23 razy -9

    Nigdy Tomasz Lis, Doninika Wielowiejska czy Kinga Dunin nie zejdą do motłochu, który im śmierdzi i nie głosuje w wyborach jak oni tego żądają.
    Ich przyśni pałace w Konstancinie czy Wilanowie nawóz historii może podziwiać w serialach TVN. A tak to woń!

  • 1stanczyk

    Oceniono 7 razy -7

    Nie byłoby może w tym nic złego gdyby ta obecna tak zwana "klasa średnia" wyrosła na bazie podobnej, jak sama teraz innym proponuje, wścieklej dziejowej rywalizacji.

    Ale niestety to jest taka sama jak inni, wyrosła z gó...anego awansu spolecznego "dyktatury proletariatu", rozmodlona hołota, wyniesiona do rangi klasy średniej dobrze jeśli tylko plugawym karierowiczowskim nomenklaturowym kunktatorstwem a nie sprzedajną sowietom kolaboracją.

    Takie właśnie są następstwa i "grubej linii" sp Mazowieckiego i nocnej zmiany płatnego donosiciela z Matką Boską w klapie i pokojowym Noblem w kieszeni

    Bo czym innym jest ta, tak zwana "klasa średnia" jak chowaną w PRL-owskich ochronkach, na sowieckich wzorcach bandą pretensjonalnych, przekonanych o swojej niedoścignionej wspaniałości, wyszczekanych "patriotyzmem", zlodziejskich pieszczoszków chcących za wszelką cenę uchodzić za elity, a nie radzących sobie z podstawowymi, przypisanymi im jako establishmentowi obowiązkami wobec państwa.

    Bandą, coraz częściej już zresztą w drugim pokoleniu pieszczoszków, chowanych (bo przecież nie kształconych) w cały czas tych samych PRL-owskich ochronkach , które od 25 lat nie potrafią dorównać, w szanghajskim rankingu, pierwszym, pewnie nadal czterystu najlepszym wyższym uczelniom na świecie,

    Izolują się od tego, za takie a nie inne ukształtowanie czego, sami swoją dobrze jeśli tylko nieogarniętą głupotą, swoim niepojętym, tym typowym dla gó...arzy dotychczasowym szczeniackim entuzjazmem, a nie warcholskim szabrowniczym instynktem są najbardziej odpowiedzialni.

    Wiadomo nikt nie lubi mieć na co dzień przed oczami kompromitujących rezultatów swojej głupoty.

    Wiec budują sobie swoje oazy by moc się w nich poczuć lepiej, by nie mieć na co dzień tego dyskomfortu jakim jest to ich dobre o sobie mniemanie i ta otaczająca ich rzeczywistość, która skrzeczy i który prowadzi do tej ich inteligenckiej powszechnej w kraju schizofrenii. .

  • rosomak9

    Oceniono 35 razy -7

    Sroczyński...kolejny kryptokomunista...tak jak ta cała partia Razem. Najlepiej zabrać mi 75% pensji, bo śmiałem zostać specjalistą, nakazać mi mieszkać z motłochem (mieszkałem całe dzieciństwo- wystarczy) i jeszcze wsłuchiwać się w ich głos (najlepiej po 22)

  • gefreiterhaber

    Oceniono 5 razy -5

    dosc be syranych chodnikow, dosc psow bez smyczy, dosc kiboli podpalajacych smietniki i napadajacych na mieszkancow, dosc dracej ryja patologii, dosc zlodzieji, dosc pijaczkow, dosc narkomanow - dlatego mamy ogrodzenie fest, patola nie wejdzie - MAMY SWIETE PRAWO DO BEZPIECZENSTWA NA NASZYM WLASNYM KUPIONYM ZA CIEZKA PRACE TERENIE; AMEN;

  • slade1972

    Oceniono 15 razy -5

    Przeprowadzka polskich elit do zamkniętych osiedli pozbawiła je ważnej kompetencji, którą miały w czasie pierwszej "Solidarności": wyczuwania społecznych wiatrów - pisze Grzegorz Sroczyński w naszym nowym cyklu "Klasa średnia chce się grodzić".
    Oj autorze! Przestań puszczać społeczne wiatry! Albo POszukaj wspólnika z żaglowcem!

  • Karl Kopferkingl

    Oceniono 6 razy -4

    Janusze ze wsi! Szlachta zagrodowa! "Najważniejsze, żeby te gupie poloki miały się o co kłócić" - to naczelna zasada Judziciela Czerskiego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX