Galopujący Major: 40. tydzień życia płodu. Właśnie się urodziłeś, już się o Twoje zdrowie nie modlą

2142. tydzień życia płodu. Masz już dość, chcesz to po prostu skończyć. Miałeś dwie próby samobójcze, ale Cię niestety odratowali. Składasz podanie do sądu o eutanazję, może tak się uda. O sprawie robi się głośno. Znów jesteś popularny i znowu masz duchowych rodziców.

Pierwszy tydzień płodu

Właśnie zostałeś poczęty. Jesteś świętym życiem. A życie jest najważniejsze. Masz swoje pomniki, swoje plakaty i swoich fanów. Oprócz rodziców naturalnych masz tysiące rodziców duchowych, wszyscy oni Cię adoptują. To wspaniałe być w centrum uwagi, prawda? Pomachałbyś z radości, ale nie masz jeszcze mózgu, oczek, rączek i nie odczuwasz żadnych uczuć, bo jeszcze nie masz wykształconego układu nerwowego. Chociaż pewien niedojadający minister słyszy nawet, jak piszczysz.

40. tydzień życia płodu

Właśnie się urodziłeś. To ważny moment, ale nie aż tak, jak poczęcie. Niestety coś poszło nie tak i Twojej matce wzrok się gwałtownie pogorszył. „Nic się nie martwcie – powiedział kapłan, który akurat wychodził z porodówki – najwyżej kupicie sobie okulary za tysiąc”. Aha, straciłeś też duchownych rodziców. Już się o Twoje zdrowie nie modlą, ale za to nie musisz, jak reszta, tyrać po 8 godzin w pracy i krzyczeć, że tak wygląda życie w wolnym społeczeństwie.

264. tydzień życia płodu

Tata ma kryzys i musi wszystko przemyśleć od nowa. Pakuje się więc i wyprowadza. Teraz Ty, mama i babcia będziecie mieli całe dwa wynajmowane pokoje dla siebie. „Jesteś dla mnie najważniejszy, synu” – mówi tata tuż przed wyjściem i mocno Cię przytula do piersi. Na szczęście mama wreszcie znalazła pracę. Ze swoją niepełnosprawnością będzie ochraniać parking przed złodziejami. O ile ich zdoła zobaczyć. „Prawo własności jest święte – usłyszy w pierwszym dniu pracy od szefa, gdy niechcący dotknie lusterka zaparkowanego auta – proszę nigdy niczego nie dotykać bez pozwolenia”.

512. tydzień życia płodu

Na przerwie gracie w piłkę, ale jesteś trochę głodny, a właściwie to bardzo. Zlikwidowano dopłaty do szkolnych posiłków, bo to czysty komunizm i PRL. Zastanawiasz się, czy jak święte życie chudnie, to po trochu traci też cząstkę tej swojej świętości. Ale nie masz czasu, bo właśnie widzisz faceta, którego gdzieś kiedyś widziałeś. Tak, to Twój ojciec. Chce unieważnienia kościelnego małżeństwa z matką, wiara zawsze była dla niego ważna. Prosi, żebyś jej to przekazał. Daje Ci firmowego pendrive’a i to nic, że nie masz komputera. Trzymasz go na łańcuszku razem z krzyżykiem.

1300. tydzień życia płodu

To twoja trzecia praca. Pracowałeś już przy kanapkach, w myjni, teraz udało Ci się dostać do infolinii. Po prostu rynek pracownika i już. W infolinii jest ciepło, przytulnie, musisz dzwonić i namawiać ludzi do kupna odkurzaczy albo naprawdę kosmicznych garnków. „Droga pani, umowa to dla nas świętość” – mówisz innym świętym płodom, zwykle żyjącym dobrze ponad 5000 tygodni.

1654. tydzień życia płodu

Matce się pogorszyło, nie ma na leki i operację. Potrzebujesz wędki zamiast ryby. „Jezus też kiedyś łowił” – słyszysz w telewizorze. Na wędkę Cię nie stać, więc dostajesz karabin. Zaciągasz się do wojska do oddziału im. Rajsa „Burego”. Będziesz penetrował ukraińską granicę. Cieszysz się, że zarobisz. Przez chwilę zastanawiasz się, czy święte życie może strzelać do innego świętego życia, ale przy kolejnej wiosce szybko Ci przechodzi. To „wypadek przy pracy” odpowiada dowódca, gdy pytają go, czy pacyfikacja była konieczna. Od starszego kolegi dowiadujesz się, że pacyfikacja pochodzi od łacińskiego „pax”, co oznacza „pokój”.

1895. tydzień dzień życia płodu

Boli tak, że chce ci się wyć. Nie, to nie rany bojowe, ale wypadek busa. Inny płód staranował Cię od strony pasażera. Świętym prawem kierowcy jest samemu decydować o prawidłowej szybkości, z jaką się porusza. „Niestety będzie pana bolało, chyba że obetniemy panu nogi” – mówi lekarz w szpitalu. „Tnijcie” – odpowiadasz i za kilka dni pytasz sam siebie, czy połowę odciętego świętego życia można wymienić na jakieś nieświęte protezy. Nie, nie można. Na protezy czekasz dwa lata, ale co z tego, skoro ból nie znika i jest tylko gorzej?

2000. tydzień z życia płodu

Babcia nie żyje, a matka ledwo widzi na oczy. Dowódca, ten od pacyfikacji, załatwia Ci pobyt w domu opieki. „Moje słowo jest tutaj święte” – słyszysz od pielęgniarza, który na powitanie zamyka Cię na dwa dni w pokoju. Zamknie Cię tak jeszcze 38 razy. Nadal Cię boli. Czasami bardzo. Gdy się drzesz, przywiązują Cię do łóżka i kneblują skarpetami. Ssiesz je tak, jakby płód ssał własnego kciuka.

2142. tydzień życia płodu

Masz już dość, chcesz to po prostu skończyć. Miałeś dwie próby samobójcze, ale Cię niestety odratowali. Składasz podanie do sądu o eutanazję, może tak się uda. O sprawie robi się głośno. Znów jesteś popularny i znowu masz duchowych rodziców. Jest trochę tak, jak wtedy, w pierwszym tygodniu, tylko zamiast USG więcej kamer. Od poważnej pani sędzi słyszysz jednak, że życie to świętość i państwo ma nakaz o nie dbać za wszelką, ale to wszelką cenę. A Polska to kraj tysiącletniej cywilizacji.

2143. tydzień życia płodu

Kilka dni po wyroku przychodzi komornik od chwilówek po pieniądze za te protezy, co to je zamówiłeś. Cieszysz się, że przynajmniej tego zająć nie może, ale okazuje się, że skoro non stop leżysz i wijesz się w łóżku, to przecież nie chodzisz, a więc protezy nie są ci de facto niezbędne. „Wie pan, współczuję, ale długi to trzeba niestety spłacać – słyszysz na odchodne od komornika – to świętość, na której zbudowano naszą cywilizację”.

Oto do czego prowadzi całkowity zakaz aborcji. Salwador powinien być dla Polaków ostrzeżeniem

Więcej o:
Komentarze (136)
"Czarny protest". "Właśnie się urodziłeś, już się o Twoje zdrowie nie modlą"
Zaloguj się
  • wujtommy102

    Oceniono 54 razy 48

    Czy PIS jest w stanie ustawowo zagwarantować każdej matce , która urodzi dziecko z wadami genetycznymi( stwierdzonymi w okresie płodowym) dobrze płatną posadę w radzie nadzorczej spółki Skarbu Państwa zamiast 500+???

  • berek-oberek

    Oceniono 46 razy 40

    Nieźle wymiatasz kolego. Dużo emocji. Wzbudzasz nienawiść wśród obecnych na tym forum patriotów...... to dobry znak.

  • darasxx

    Oceniono 39 razy 33

    Taka prawda....święty jesteś dla katolików, dopóki się nie urodzisz...A póżniej sobie radz sam...Acha..pózniej jeszcze raz jesteś ważny, gdy pójdziesz do wojska na mięso armatnie...

  • vontomke

    Oceniono 39 razy 33

    Hierarchia kościelna ma w dupie jakość życia i cierpienie ludzi, chodzi o to by żyć i zasilać grono owiec, im biedniej i głupiej tym lepiej dla kościoła.

  • krynolinka

    Oceniono 49 razy 31

    Wydawało mi się, że to ja jestem urodzoną ironistką. Galopujący właśnie mnie przebił o setki milionów procent. Dobry tekst. Bardzo dobry. Gratki.

  • je2bny

    Oceniono 32 razy 28

    >>>40 tydzień życia płodu. Właśnie się urodziłeś, już się o Twoje zdrowie nie modlą<<<

    Za to curva Godek wydziera parszywego ryja, jaka, to ona świeto-jebliwa.

  • halice

    Oceniono 30 razy 26

    Bardzo dobre. Lecz niestety wyznawców życia poczętego nie przekonasz w żaden sposób. Bo wiara nie potrzebuje rozumu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX