Komentarze (263)
Szpitalny wyzysk. Marek Balicki o służbie zdrowia
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • aronia0

    Oceniono 2 razy -2

    Wszystko to bardzo piekne, ale niestety malo realne, dopoki o ochronie zdrowia beda decydowac lekarze. Nie rozumiem, dlaczego ministrem zdrowia musi byc lekarz. To tak, jakby dyrektorem fabryki samochodow musieli byc tylko konstruktorzy samochodow albo mechanicy samochodowi. Lekarz-minister wie, ze pobedzie ministrem a potem go odwolaja i wroci do leczenia ludzi. A w obecnym systemie lekarzom (szczegolnie specjalistom) zyje sie doskonale. Praca w szpitalu czy publicznej przychodni odwalana jak najszybciej a potem biegem do prywatnej przychodni. Szczegolnie taki, co pracuje w publicznym szpitalu ma wziecie, bo w razie potrzeby szybko zalatwi transfer na szpitalne lozko .
    Ministrem zdrowia powinien byc manager od zarzadzania zdrowiem (ksztalcimy takich). Tylko ze kazdy rzad boi sie takiego ministra, bo zaraz by zaproponowal niepopularne rozwiazania, np. wspolplacenie za niektore uslugi (z wyjatkiem osob najbiedniejszch) czy tez inne niepopularne rozwiazania, ktorych rzadzacy boja sie jak diabel swieconej wody, bo celem kazdego rzadu (partii) w Polsce nie jest rzadzic tak, aby bylo lepiej spoleczenstwu, ale rzadzic tak, aby jak najdluzej utrzymac sie u wladzy, nawet kosztem zdrowia spoleczenstwa.
    Mieszkam w kraju, gdzie sluzba zdrowia uwazana jest za jedna z najlepszych na swiecie. Dostep do lekarzy-specjalistow jest bardzo latwy a sluzba zdrowia bardzo dbajaca o pacjentow. Nie ma lekarzy czy przychodni publicznych. Sa tylko albo uniwersyteckie albo prywatne. Za uslugi medyczne sie placi (z wyjatkiem uslug szpitalnych i wyspecjalizowanych przychodni, gdzie kasa chorych rozlicza sie bezposrednio ze szpitalem, choc pacjent doplaca np. do pojedynczej sali) a jesli placi bezposrednio pacjent to potem kasa chorych (jest ich kilka, mozna sobie wybrac) refunduje calosc lub czesc uslugi (w zaleznosci od rodzaju ubezpieczenia, faktu, czy lekarz stosuje stawki ubezpieczyciela czy wyzsze oraz statusu chorego - za osoby biedne doplaca panstwo). Lekarz, szpital czy przychodnia bardzo dbaja o to, aby stawek nie zawyzac i nie wykonywac niepotrzebnych badan czy tez przetrzymywac pacjentow w szpitalach nie wiadomo po co, bo wtedy kasa chorych moze nie odmowic dokonania refundacji szpitalowi. Jest to system sprawiedliwy i bardzo sprawny. Po co zatem wymyslac nie wiadomo co, jak mozna skopiowac z systemow ochrony zdrowia juz istniejacych i dzialajacych?

  • zegrz

    Oceniono 1 raz 1

    Patologią jest płacenie przychodniom, lekarzom, położnym za "przypisanych" im pacjentów.
    Pieniądze muszą iść za pacjentem, tylko wtedy odzyska on osobowość i z natręta stanie się klientem.
    Jedynym zajęciem ministerstwa, Kas Chorych, NFZ czy jakiejkolwiek instytucji powołanej do tego powinno być koncesjonowanie usług - sprawdzanie czy dany lekarz, przychodnia, szpital ma odpowiednie uprawnienia i wyposażenie by dane usługi świadczyć.
    To pacjent ma wybierać do kogo pójdzie, w zależności od ceny usługi, terminu i opinii na temat danej placówki.
    Pieniądze powinny wpływać na konto lekarza/placówki po wykonaniu usługi. Państwo mogłoby ustalać dla wybranych usług medycznych górną/maksymalną stawkę do zapłaty.
    Każda wizyta powinna być płatna (drobna kwota) i pieniądze te powinny być odpisywane od podatku.
    Każdy pacjent powinien mieć swój numer ubezpieczenia i nim się posługiwać. Na jego karcie powinna być zapisana historia leczenia, wizyty, recepty, leki...
    Nieubezpieczeni powinni być leczeni na tych samych zasadach, tyle że nie mogliby odpisać nic od podatku.

  • kitiw

    Oceniono 3 razy 3

    A czy to nie NFZ (KCh) ustaliły te durne zasady, które zmuszały szpitale do hospitalizacji zamiast opieki w systemie ambulatoryjnym? NFZ jest zaprzeczeniem wolnego rynku - ma monopol na dysponowanie naszymi pieniędzmi. A utyskiwanie na tych, którzy korzystają z opieki prywatnej (btw tez coraz mniej wydolnej) to tez kpina. Wypadają z systemu publicznego gdzie poszły ich pieniądze.

  • kresedebarg

    Oceniono 2 razy 0

    NFZ zamiast za procedury ,powinien płacić szpitalom za okazaną empatię, im większa empatia dla pacjenta ,tym więcej szpital ma kasy

  • jluc

    Oceniono 1 raz -1

    Bardzo trafna diagnoza! szkoda, że teraz a nie jak był ministrem...

  • nikki124

    Oceniono 3 razy -1

    System służby zdrowia sam z siebie sypie się przez same służby medyczne. Nauczyły się one żerowania na otrzymanych środkach pieniężnych przeznaczonych na leczenie pacjenta. Im więcej środków, tym więcej zysków prywatnych skłaniając tym samym pacjentów do wykonywania prywatnych badań. Pacjent zdiagnozowany bez ponoszenia kosztów.

  • g106

    Oceniono 5 razy -1

    Żałosne wypociny! Wszędzie tylko brak pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy. Otóż NIE! Problem nie leży w finansach a PATOLOGII organizacyjnej. Oczywiście środki finansowe trzeba łożyć bo i - jak w przysłowiu - z pustego i Salomon nie naleje. Należałoby wprowadzić podstawową zasadę ZAKAZU prowadzenia prywatnych praktyk w przypadku etatowego zatrudniania w szpitalach i klinikach. Powód? Proste: chcesz mieć operację, idziesz do prywatnego gabinetu, tam kasuje cię specjalista od kilkuset do kilku tysięcy złotych i leczy za państwowe. W tym czasie powinien przyjmować w PUBLICZNEJ PRZYCHODNI. Normalnie na etacie. Wolny rynek jest OK tylko zdrowy wolny rynek a nie chory. Panie lekarzu, chcesz leczyć prywatnie? Proszę bardzo ale WON od publicznych pieniędzy!

  • inz.morszczuk

    Oceniono 5 razy 3

    Panu Balickiemu, który tym tekstem otworzył swoją kampanię wyborczą dedykujemy piosenkę Maryli Rodowicz.

    "Ale to już było, znikło gdzieś za nami
    Choć w papierach lat przybyło
    To naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami "

  • denoir696

    Oceniono 4 razy 2

    Bzdury... w Polsce nie ma rynku. By był rynek musi być konkurencja po stronie świadczącego usługi, jak i płatnika. U nas o wszystkim decyduje urzędnik, więc świadczący usługi zabiegają o te świadczenia, które są faktycznie dla nich opłacalne, minimalizując te, które odrealnionymi decyzjami urzędnika przynoszą straty (i to pewnie Pan Balicki kalkulował). Kasy chorych - konkurujące o składki ubezpieczonych - miały szansę stać się takim konkurencyjnym systemem na rynku płatnika, ale zostały wysadzone w kosmos, zanim sytuacja się z nimi ustabilizowała... A że nie zysk szpitala jest najważniejszy... Może nie, ale bez zysku szpitale nie będą w stanie w ogóle zapewnić przyzwoitego poziomu leczenia, nie mówiąc o opiece nad pacjentem. Przykładowo w Niemczech - jeśli szpital takich zysków nie wypracowuje - ma z miejsca kontrolę na temat przyczyn straty, bo przychody z kas chorych mają mu je zapewnić... Że to może działać pokazuje przykład czeski, w którym skopiowano rozwiązania niemieckie. A my zamiast po prostu kopiować sprawdzone rozwiązania, brodzimy w coraz mętniejszej populistycznej papce, w której naprawdę dobrze czują się tylko niektóre ryby, które potrafią skutecznie korzystać z takiej sytuacji...

  • aron2004

    Oceniono 6 razy 2

    To prawda. Trzeba wrócić do PRLu i sterylizowania igieł. Bakterie i wirusy to lewacki wymysł.

  • wolverine_14

    Oceniono 5 razy 1

    Pan Balicki jest zwyczajnie glupi albo sieje po prostu propagandę.

    1. Z tekstu wynika, że kompletnie nie rozumie czym jest pkb. PKB min. dzięki automatyzacji caly czas rośnie (przynajmniej w Polsce w tym wieku). Rosna więc też nakłady na służbę zdrowia.
    2. W obecnej w Polsce sluzbie zdrowia jak najbardziej rowniez można automatyzowac, nie na taka skale jak w np. w fabrykach elektronicznych ale da się. Wystarczy zobaczyć jak to działa w prywatnych sieciach. W przyszłości także bedzie coraz więcej robotów w szpitalach, albo inne sposoby automatyzacji. W enelmedzie istnieje coś takiego jak e-wizyty, jak wystawianie recept bez bezposrednich wizyt u lekarzy. Da się? Da, tylko trzeba chcieć.

    2. Balikiego wzmianki o wolnym rynku w polskiej sluzbie zdrowia, ciezko o bardziej skomunizowane sektor niz sz i edukacja. Odgorne plany odnośnie liczby świadczeń medycznych, odgórnie ustalane stawki. Komuna pełną parą. Gdyby nie ludzie, ktorzy korzystaja z prywatnej sz, ta by już dawno w Polsce totalnie padła, a przypomnijmy: to Balickiego w dużej mierze zasluga jak sz obecnie wygląda.

    3. Jedną z najlepszych sz ma Szwajcaria, i jej system sz ma 100000000 razy więcej wspólnego z wolnym rynkiem niż ten polski.

    4. Potencjalnych metod naprawy polskiej sz jest wiele, ale na pewno nie wprowadzą ich neo-komuchy z razem, postkomuchy z sld czy religijne komuchy z pis.

  • ml2403

    Oceniono 2 razy 0

    Diagnoza tylko częściowo słuszna ale zawierająca szereg niedopowiedzeń zasadniczych dla systemu. Ochrona zdrowia to garnek bez dna. Ile do niego wlejesz będzie miejsce by wlać jeszcze więcej. To racja, że to było podstawą myśli sprzed 20 lat, której reprezentantem był głównie ówczesny minister finansów L.Balcerowicz, że wystarczy 4,5% jak się zacznie lepiej zarządzać. Tyle tylko, że to mityczne lepsze zarządzanie nie miało żadnych szans przy kategorycznym założeniu że pacjent nie może współpłacić za leczenie. Bo cały problem zasadza się w tym, że nie można odciąć ochrony zdrowia od ekonomii, bo koszty tak spuchną, że nikt tego nie wytrzyma ale z drugiej strony celem nie może być liczba udzielonych porad czy wykonanych operacji tylko poprawa stanu zdrowia populacji. Dla przykładu. Każdy człowiek ma ok 200 znamion skórnych. Można łatwo namówić pacjenta by pozbył się 10% z nich i poddał 20 zabiegom. Czy on będzie od tego zdrowszy. Na pewno nie, choć z tych 20 zmian kilka może być podejrzanych i rzeczywiście należy je usunąć. I tu jest pies pogrzebany. Jak wykonując usługi wykonać te rzeczywiście potrzebne ale nie mnożyć niepotrzebnych wizyt, operacji czy innych usług. Jak to zrobić to inna sprawa i nikt nie znalazł na to doskonałej recepty ale kilka rzeczy jest bezdyskusyjnych. Po pierwsze współpłacenie, co hamuje liczbę wątpliwych procedur, po drugie procedury postępowania w określonych stanach chorobowych co ogranicza lekarza ale skutecznie także ogranicza koszty i po trzecie kontrola celowości wykonania określonej procedury co wymaga rzeszy wykwalifikowanych kontrolerów ale per saldo się opłaca. Żadna z tych rzeczy nie jest wprowadzona w Polsce, gdzie jedynym ograniczeniem ilości procedur jest limit NFZ. Najpierw zacznijmy od tych podstaw,bez względu na strachy polityków, a potem można zwiększać nakłady.

  • arbor_1

    Oceniono 1 raz -1

    Mój dziadek mieszkał ponad 50 lat w Kanadzie; opowiadał, ze tam pacjent dostaje do ręki rachunek za usługę (od lekarza, od szpitala, ...) i ten rachunek dostaje od pacjenta ubezpieczyciel, który rachunek reguluje. Pierwszym sprawdzającym zasadność rachunku jest pacjent, drugim ubezpieczyciel. Lekarz, szpital, zabiegają o pacjentów, bo tylko im mogą wystawiać rachunki. Dziadek miał taką sytuację, że szpital musiał coś "poprawić" operując dziadka drugi raz i wystawił rachunek za dwie operacje -- dziadek zaprotestował i rachunek został poprawiony.

  • facio60

    Oceniono 5 razy 1

    Mamy za mało pieniędzy przeznaczanych na służbę zdrowia finansowanych ze składek płaconych do ZUS ze względu na:
    1) relatywnie niski jeszcze poziom płac
    2) masę umów śmieciowych
    3) KRUS
    5) niski poziom zatrudnienia wśród osób 50+
    Dodatkowo dochodzi sposób myślenia, że jestem w szpitalu, to wszystko należy mi się za darmo. A nie powinno. W końcu jeść i pić trzeba niezależnie gdzie się znajdujemy, tak samo zużycie prądu czy wody. To nie powinno być finansowane tylko obciążać pacjenta. Ryczałtowa odpłatność jaką stosują nawet bogatsze od nas państwa. Gdy tak bogatym Niemcom w drugiej połowie lat 90 tych zaczął się rozjazd między przychodami kas chorych a wydatkami, wprowadzili kwartalną opłatę za wizyty w gabinetach lekarskich w wysokości 10 EUR od osoby. To nie tylko był dodatkowy przychód ale skutecznie odstraszył wielu hipochondryków do odwiedzania praktyk lekarskich. Skończyły się gigantyczne kolejki. Byłem, widziałem.
    Wiele się mówi ale nadal bezskutecznie o tym, że tak naprawdę, poważne zabiegi i operacje wykonuje się zwykle w państwowych szpitalach. Tam jest porządny sprzęt, najlepsze kadry. Prywatni tym się zwykle nie zajmują, bo to straszliwe koszty wyposażenia gabinetów, potrzebny dodatkowy personel. A mało będzie chętnych do wybulenia kilkunastu czy więcej tysięcy złotych.
    Efekt jest taki, że najpierw mamy PRYWATNĄ, wysoko płatną (i to niejedną) wizytę u trudno osiągalnego specjalisty, który następnie przekierowuje pacjenta (poza kolejnością - bo "wskazanie") do państwowego szpitala, gdzie pobyt na koszt NFZ. Nie muszę dodawać, że za zabiegi poszpitalne trzeba znowu bulić prywatnie owemu specjaliście.
    Swego czasu miałem uszkodzone oko podczas pobytu na Mazurach. W szpitalu w Piszu nie było żadnego okulisty. Po kilku godzinach poszukiwań okazało się, że jest ale przyjmuje prywatnie w państwowym szpitalu i przyjął mnie na zasadach komercyjnych!
    Nikt niemal nie porusza tego tematu ale przecież niemal cała opieka dentystyczna już od lat funkcjonuje na zasadach niemal wyłącznie komercyjnych.

  • teacher

    Oceniono 2 razy 0

    Balicki ma rację. Szpitale po prostu chcą zarabiać kasę. Skoro daje im się możliwości, to będą to robić. Okazja czyni złodzieja! Pieniądzie miały chodzić za pacjentem (tak jak w Szwecji i Norwegii). Worawdzie tutaj ludzie płacą niższe składki niż w Skandynawii, ale policzcie, ile to kasy otrzymuje Fundusz rocznie, podzielcie na średnią roczną pacjentów w służbie zdrowia i zadajcie sobie pytanie, do kogo poszła reszta. Odpowiedź jest prosta. Reszta zniknęła!

  • Katylina77

    Oceniono 1 raz 1

    Chyba każdy szpital to obecnie patologia pod panowaniem polityków. Zatrudnianie i płacenie lekarzom którzy nawet nie przychodzą do gabinetu. W zachodniopomorskim poseł PO takich etatów miał kilkanaście a nigdzie nie przyjmował pacjentów. Na to pieniądze są. O sprzedaży budynków, gruntów kolegom politykom nie wspomnę. każdy szpital to możliwośc wyciągnięcia w postaci łapówek kilku do kilkunastu milionów za same przetargi. Przecież dyrektorzy szpitali są wybierani przez polityków.

  • piotrowin

    Oceniono 7 razy 1

    Kilka sformułowań w postulatach p. Balickiego jest trafnych, ale całość jako "diagnoza" funta kłaków warta.
    Polska słuzba zdrowia jest jak NAJDALSZA od wolnego rynku, ale p. Balicki jako zaślepiony lewicowy doktryner nigdy tego nie zauważy, bo dla niego wszystko co złe od wolnego rynku pochodzi!
    Poza tym największym problemem świadczenia usług medycznych w Polsce są główni świadczeniodawcy, czyli lekarze. Znam dobrze kilkunastu lekarzy (płci obojga). Nie znam ANI JEDNEGO, który nie byłby złodziejem i oszustem 9 a poza tym często dobrym fachowcem-medykiem).
    Jeżeli lekarz pracuje " na pełny etat" w dwóch albo trzech przychodniach, "na eta" lub n"na działalność" w szpitalu, ma 2-4 dni w tygodniu praktykę prywatną, a jeszcze zdoła iść ze 3-4 razy w miesiącu na całodobowy dyżur w szpitalu, to NIE MA MOŻLIWOŚCI, żeby nie był oszustem (nigdzie nie jest dostępny "przez cały etat" i złodziejem (bezczelnie okradającym system, czyli nas wszystkich.
    Dopóki nie wprowadzimy żelaznej zasady jeden lekarz jeden etat (plus ewentualnie sporadyczne dyżury szpitalne), zasady skutkującej tym, że lekarz przyłapany na "pracy" powyżej 12 godz dziennie lub 48 tygodniowo TRACI PRAWO do jakichkolwiek pieniędzy publicznych (z NFZ) na co najmniej 3-5lat, to nie ma mowy o jakimkolwiek sensownym poziomie świadczenia usług medycznych - niezalażnie od tego ile dodatkowych pieniędzy "w system" wpompujemy!. Nie ma na świecie kraju, w którym lekarze i pacjenci nie uważaliby, że pieniędzy w systemie ochrony zdrowia jest za mało!
    Poza tym studia medyczne (jak każde inne) powinny być w pełni płatne, a system stypendiów gwarantować musi stały dopływ lekarzy do publicznego systemu świadczenia usług medycznych.

  • plorg

    Oceniono 5 razy -1

    "Popełniliśmy cztery duże błędy"

    ... śMY??? Jacy my??? Ci co dorwali się do władzy, a nie mieli do tego żadnych kompetencji ani predyspozycji! Ich jedyną zdolnością było napychanie sobie kieszeni kasą ze sprzedaży za bezcen majątku narodowego. Niech teraz poniosą konsekwecje finansowe swoich decyzji!!!
    Nie. Nie konsekwencje polityczne. Finansowe! Konfiskować majątki mędrców!

    "Co robić? Więcej pieniędzy, więcej demokracji, a mniej rynku"

    Hm... jak socjalizm zawodzi, to jedynym rozwiązaniem jest więcej socjalizmu!
    Jak masz kaca po zakrapianej imprezie, to chlaj więcej - to ci pomoże!!! Bo się zrzygam ...

  • Wojciech Majkowski

    Oceniono 5 razy -3

    I za to wszystko należy podziękować. Komu? Otóż przede wszystkim PO. To oni przeprowadzili te wszystkie reformy tak, aby prywatni zarobili a państwowa służba się rozpadła.

  • marek.zak1

    Oceniono 2 razy 0

    Dopóki lekarz będzie ministrem zdrowia zawsze będzie źle. Jest to przykład niekompetencji. Lekarze powinni leczyć.

  • pan_draska

    Oceniono 2 razy 0

    a czy to nie jest aby kwestia regulacji wyceny usług medycznych? tyle lat na to było. Taka regulacja, która podjesienne "atrakcyjność" obecnie deficytowych usług, jednocześnie obniży te najbardziej intratne. Tylko po to by wyrównać rynek. Pewnie rację ma pan Balicki, że prywatne firmy przejęły te najbardziej intratne świadczenia, pozostawiając w publicznej służbie "ochłapy". Dlatego trzeba wyrównać wyceny.

  • zebrzydowski

    Oceniono 9 razy 5

    Hahaha! Rynek jako marnotrawstwo!? Konkurencja, jako forma obniżania jakości usług? Pan były (na szczęście) i oby już nigdy więcej minister Balicki raczył przeoczyć, że to monopol NFZ oraz kretyńskie przepisy niszczą usługi zdrowotne. Obecnie jest tak, że jeżeli polityk i urzędnik czegoś nie rozumieją - a nie rozumieją zasadniczo niczego - to tzw. 'system' nawala. Czyli pacjent cierpi, a pielęgniarka, ratownik, lekarz są niewolnikami. Niektórzy niewolnicy zyskali co prawda pozycję nieco bardziej uprzywilejowaną wobec innych niewolników (i to wywołuje złudzenie, że o czymś współdecydują, a mają zaledwie szansę na wyższe dochody, co jest ceną za bierność, aby przypadkiem nie zapragnęli zrzucenia pajacyk.pl). Obecny kształt państwowej opieki zdrowotnej zawdzięczamy właśnie dokonaniom tego pana Balickiego i jemu podobnych zwolenników aberracyjnego interwencjonizmu etatystycznego. Jako 'derektor' widzi szczegóły, a mimo to kłamie. Najpierw skonstruował mechanizm, który odbiera ludzki wymiar relacjom pacjenta z personelem medycznym, a teraz udaje świętoszka, kiedy stosuje na co dzień wyzysk i kłamstwa. Zbyt blisko jestem tych spraw, aby dać się takiemu kłamczuszkowi po raz kolejny oszukać. Ta sama mentalność, nieważne czy to szyld SLD, PiS czy inne PO.

  • wadim.murski

    Oceniono 7 razy -5

    największym i podstawowym błędem była restauracja kapitalizmu, ale kto to dziś pamięta... nawet Balicki zapomniał

  • sverir

    Oceniono 3 razy 3

    Pardon, panie były ministrze, ale chyba po ministrowaniu i dyrektorowaniu pozostało panu niesłuchanie ludzi. Ludzie nie upierają się, że ochrona zdrowia jest źle zarządzana, a pieniądze są. udzie twierdzą, że ochrona zdrowia pieniędzy nie ma, a do tego jest źle zarządzana.

  • hublo54

    0

    Dziwne jak zawsze u byłych i obecnych ministrów zdrowia pojawia się etos lekarza i służby społecznej.Proste pytanie co się robi w szpitalach i przychodniach i co robią lekarze.Produkują zdrowie. Wynika to wprost z definicji zdrowia Zdrowie – stan pełnego fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu, a nie tylko całkowity brak choroby czy niepełnosprawności[a][1] (zob. dobrostan subiektywny). W ostatnich latach definicja ta została uzupełniona o sprawność do „prowadzenia produktywnego życia społecznego i ekonomicznego” a także wymiar duchowy. Tak więc wszystkie jednostki zajmujące się zdrowiem produkują dobrostan społeczeństwa czyli jak w fabryce klocków czy samochodów. Co prawda żeby ten produkt osiągnąć trzeba wielu nakładów osobowych i finansowych ale taka jest prawda. Mydlenie oczu Panie ministrze niczego nie zmieni.Kolejki same się nie tworzą. A w większości tworzą je lekarze na podstawie wprowadzanych ustaw i rozporządzeń także tworzonych przez lekarzy.Z drugiej strony nikt nie chce powiedzieć że nigdzie na świecie nie działa skuteczna i niedeficytowa służba zdrowia. Zawsze można leczyć obywatela szybciej i drożej tylko po co.Brak programów prozdrowotnych , brak świadomości dbania o zdrowie powoduje że zawsze trzeba będzie dokładać do sytemu jaki by nie był.To jak durszlak ile wlejesz tyle wyleci. Prawdą jest że trzeba zatykać te dziury aby straty były jak najmniejsze i jak najwięcej zostawało w postaci zdrowia tak ja myślę .w Pewnych aspektach ma pan rację non profit tylko dla kogo bo to co firma zarobi zawsze może wydać na inne cele i nie zarobić (na papierze)

  • sextusempricus_pl

    Oceniono 10 razy 4

    Pięknie brzmiący bełkot lewicowego, oderwanego od rzeczywistości intelektualisty. Co on zrobił gdy był w polityce? Jak działała służba zdrowia za komuny? Pięknie brzmiące hasełka, głoszone przez politycznych nieudaczników. Niestety, czy Wam się to podoba czy nie: jeśli lekarz będzie wiedział, że zarobi to się postara. Jeśli pacjent zapłaci to nie będzie wyrzucał pieniędzy w błoto i będzie szukał dobrego lekarza - wolny rynek

  • ltte

    Oceniono 2 razy 2

    Zgadzam się. Z tym, że jako minister też miał pacjentów w nosie.
    I z tym też się zgadzam " W usługach publicznych koszty zawsze rosną szybciej niż PKB czy inflacja." Dorzucę, że w produkcji publicznej koszty też tak rosną ;-)
    I jeszcze dorzucę, że to nie prawda jest z tą prywatyzacją. Od kilkudziesięciu lat zmusza się nas do opłacania publicznej służby zdrowia. Owszem, jest jedna, zasadnicza różnica. A raczej dwie. Pierwsza-teraz muszę opłacać więcej. Druga-serwis jest na zdecydowanie niższym poziomie.

  • piotre1987

    Oceniono 5 razy -1

    Czyli z tekstu wynika jasno pełowce z peselem i złodziejami oprócz gospodarki wzięli się za służbę zdrowia i zaczęli ją doić i rozkradać nasze składki masakra, a tekst że wodociągi to usługi dla ludności a służba zdrowia nie to już jest szczyt szczytów co Pełowskie złodzieje zrobili z Polską.

  • michabelfer

    Oceniono 2 razy 2

    Są w tym samym systemie szpitale i przychodnie zdrowia świetnie zarządzane, wyposażone i przyjazne, a do tego bez zadłużeń i są FATALNE! Trzeba poprawiać te złe, źle pracujące, a nie wrzucać wszystkie do jednego wora...Piszę jako pacjentka onkologiczna od lat kilku lecząca się. Wszystko zależy od ludzi! Gdy rodziłam dzieci w czasach PRL, musiałam zabrać do szpitala: watę, rivanol, strzykawki jednorazowe. Teraz korzystam z najnowszych TK, rezonansu, jednorazówek w strzykawkach. Korzystam ja i inni pacjenci z sal szpitalnych, w których przebywałam. Pielęgniarki i lekarze - cudowni! Pan Balicki plecie bzdury. Mógł zmieniać, gdy był ministrem - w skali kraju i gdy był dyrektorem szpitali - w szpitalach, którymi zarządzał. Nie zrobił nic.

  • Henryk Czarny

    Oceniono 1 raz 1

    Bo prawo w Polsce tworzą laicy. Posłowie poprzednich kadencji, jak maszynki do głosowania przepychali głupie ustawy, które niszczyły polska służbę zdrowia. Popis dał Jerzy Buzek, który ogłosił reformę służby zdrowia w dzień wolny od pracy, a lekarze przyszli do pracy i zupełnie nie wiedzieli o co chodzi.
    Oczywiście polityka Balcerowicza ma wady, zysku nie da się wypracować w publicznej służbie zdrowia. To jest niemożliwe.
    Dziś służba Zdrowia jest tak chora, iż potrzeba mądrej ewolucji.
    A) wzrost nakładów plus opłaty za recepty, wizyty, łóżko.
    B) centralizacja zakupów leków, sprzętu do szpitali.
    C) określenie standardów opieki,
    D) centralizacja usług, procedur po to by nie budować kolejnych szpitali, tylko wzmacniać istniejące.
    E) zakaz konkurencji wewnetrznej, zewnętrznej. To będzie oczywiście najtrudniejsze.

  • wk-19

    Oceniono 3 razy -1

    Kierowanie państwem to wam się nie udaje! Bez znaczenia PO czy PiS jedna wspólna cecha to - bezgraniczna głupota rządzących. Po 500 + został tylko smród. Ani przyrostu ani bogactwa.
    Kiedyś bez 500 + rodziły się dzieci. Dzisiaj jak człowiek patrzy na ten burdel to sr... się tylko chce. Pozdrawiam panią -napaloną na plemniki męskie i jajeczka żeńskie . Głodek czy Godek?

  • justas32

    Oceniono 8 razy 2

    Jest to najgłupszy artykuł jaki w życiu czytałem. Od razu widać że gość wychowany za komuny - nie ważne skąd, pieniądze mają być. Komuch - kosmita. Miałem jedną operację robioną prywatnie - pełen profesjonalizm. Po kilku latach za drug operację prywatnie chcieli 3500 zł więc stwierdziłem że przyoszczędzę i poszedłem do państwowego szpitala (oddział najlepszy w Polsce). Zamiast jednej operacji miałem 3, zamiast 3 dni spędziłem w szpitalu 2 tygodnie, zamiast całkowitego rozwiązania problemu - tylko usunięcie skutków. Kiedy wyszedłem powiedziałem sobie że żadnych głupich oszczędności nigdy więcej w życiu - zapłacił bym 3500 zł i miałbym święty spokój do końca życia, a nie oczekiwanie na 4 operację ! Wszystko co państwowe jest nieefektywne - w ten system można władować i 20 % PKB i nic się nie zmieni - dalej będzie syf i marnotrawstwo ...

  • inz.morszczuk

    Oceniono 6 razy 4

    Pan Balicki-nieuleczalny socjalista-jak pijany płota trzyma się zasad, które zbankrutowały wielokrotnie za czasów słusznie minionych.
    Panie ministrze, w służbie zdrowia jest ZA MAŁO a nie za dużo wolnego rynku.
    Jednakowe usługi dla biednych i bogatych to mrzonka !!!!!!!!!!!!!!

  • killgrill

    Oceniono 1 raz 1

    Wolny rynek panie Balicki??? Wolne żarty z niewolników państwowego systemu pakowania kasy w służbę zdrowia

  • cygaro72

    Oceniono 2 razy 2

    W szpitalach jest jeszcze jedna dość duża grupa zawodowa: diagności laboratoryjni. Tak proszę Państwa badań nie robią pielęgniarki ani lekarze, tylko diagności i technicy. Diagnosta musi mieć wyższe wykształcenie, do wielu rodzajów badań także specjalizację 5-letnią, na własny koszt bo szpitale nie finansują specjalizacji diagnostów w odróżnieniu od lekarzy. Teraz mamy też obowiązek kształcenia, znowu kursy i szkolenia na własny koszt, wyjazdy mimo głośno wyrażanej niechęci szefów. I najczęściej magister, albo i doktor ze specjalizacją ma 2 500 zł na rękę.

  • Artur Urbanski

    Oceniono 4 razy 4

    Ci za bzdury? Oddać kontrole bad działalnością przychodni władzom lokalnym???
    Przypominam wszystkim ze autorvtychvwupowiedzi jest socjalista z SLD i to widac ...
    Wg mnie umieszcza w wypowiedzi zamierzone przekłamania
    Problemem nie jest "wyłuskiwanie procedur" problemem sa źle wycenione procedury
    Ot jak mozna łatwo zmanipulować czytelnika i zadać wiecej pieniędzy
    System rynkowy jest dobry ale
    1) źle sparametryzowany np szpital trzyma pacjenta trzy dni zeby otrzymać rozliczenie procedury podczas gdy badanie mozna wykonać w ciagu kilku hodzin inprzyjac następnego pacjenta)
    2) nie została jego budowa ukończona
    Jak ma dobrze działać skoro samochod z fabryki wyjechał bez skrzyni biegów???
    3) braki w kontroli wewnętrznej
    4) raczkująca kontrola "społeczna" poprzez ewentualne procesy prawne

  • matts06

    Oceniono 8 razy -2

    Bardzo szanuję pana Balickiego, szkoda, że dziś nie mamy takiego ministra... Większość analizy bardzo, bardzo trafna.

  • muszszka

    Oceniono 4 razy 0

    Moim zdaniem najlepszym przykładem na to, jak bardzo dobrze wolny rynek robi służbie zdrowia jest... weterynaria. Każdy z nas chodzi ze swoimi pupilami, płaci, owszem, za usługi, wie ile i za co, i każdy jest zadowolony. Działa? Działa!

  • pumpernik

    Oceniono 5 razy 1

    Balicki, działacz partyjny i dyrektor szpitali nie mógł oczywiście na to nic poradzić, bo to wina jakiś wrogich sił niewiadomego pochodzenia.

  • qeton

    Oceniono 6 razy -2

    Skoro już pan wspomina o niedoszacowaniu kosztów służby zdrowia, to niech pan pisze całą prawdę. Przygotowując reformę SLD założyło wydatki na poziomie ponad 7,5% PKB, tylko, że później przyszedł AWS, Buzek, Krzaklewski i cała ta postsolidarnościowa sitwa, która obniżyła finansowanie służby zdrowia do 4,5% PKB.

  • poldek

    Oceniono 7 razy 5

    Pan Doktor zapomniał o jednej ważnej rzeczy: wydatki na prywatny abonament nie pomniejszają składki na ubezpieczenie zdrowotne. Jeżeli pracodawca opłaca pracownikowi abonament, to jest opodatkowane. Czyli rynek prywatnej opieki medycznej załatwia część pracy za sektor publiczny.
    A może by tak rolnicy zaczęli płacić za opiekę medyczną?

  • koty_schrodingera

    Oceniono 12 razy 2

    Czy to nie pan Balicki jest Ojcem Chrzestnym NFZ w formie w jakiej go dzisiaj znamy: biurokratycznego molocha oderwanego od potrzeb Pacjentów, oj sorki: Świedczeniobiorców i traktującego Świadczeniodawców jako zło konieczne, patologię i złodziejstwo?

  • m_ac

    Oceniono 1 raz 1

    "Służba" nieodmiennie kojarzy się z kamerdynerem, lub pokojówką, jak się chce takową mieć, to trzeba ją wynająć, czyli zapłacić stosownie do oczekiwań, to raz.Wolny rynek w ochronie zdrowia nie jest zły, ale musi istnieć również wolny rynek w ubezpieczeniach zdrowotnych.

  • Stanislaw Gadomski

    Oceniono 1 raz 1

    Szanuję opinię dr Balickiego. Był najmniej aroganckim ministrem IIIRP, chociaż z niemiłego mi politycznego ramienia. Ochrony zdrowia, sądów, wojska i policji prywatyzować nie należy. Wojsko wynajmuje prywatne agencje ochrony zamiast swoich wartowników.

  • iremus

    Oceniono 8 razy 4

    Dopóki pieniądze nie będą szły za pacjentem do dowolnej placówki zdrowotnej, do dowolnego gabinetu tylko do placówek, które uzyskały NFZ-towskie kontrakty a które powinny być objęte kontrolą ABW albo innych organów ścigania to nic w tym kraju się nie zmieni.
    Dlaczego jakaś biurwa siedząca 50 km albo 500km od pacjenta decyduje za pacjenta, gdzie i przez kogo ten chce być leczony? Dlaczego pacjent nie może się bezpłatnie leczyć u lekarza którego darzy zaufaniem ale który nie ma "kontraktu" z NFZ? Dlaczego państwo nie zdefiniuje jaki poziom usług medycznych powinien zostać sfinansowany ze składki a za co musi dopłacić z własnego portfela? Pseudo "przetargi" na wykonywanie usług medycznych to pierwszy etap korupcji. Państwo powinno zwracać pieniądze za wykonaną usługę medyczną temu lekarzowi który tę usługę "fizycznie" wykonał, niezależnie czy miał zawartą umowę z NFZ czy nie. Zmuszanie ludzi do korzystania z usług medycznych świadczonych przez lekarzy, którzy mają fatalne opinie tylko dlatego, że mają chody w NFZ i potrafili zdobyć "kontrakt" to skandal.
    Może warto byłoby zastanowić się dlaczego pacjenci tworzą portale typu "dobry doktor" ?

  • lukki69

    Oceniono 4 razy 0

    Lekarz-pośrednik-pacjent.....zminimalizować "pośredników" zabierających 1/3 budżetu NFZ na sztucznie stworzonych stanowiskach...wolny rynek jest najlepszą forma poprawy jakości. Pompowanie kasy w warunkach po PRLowskich jak na razie generuje patologie...może za kilka pokoleń homo sovieticus całkiem wymrą a ich potomstwo się wyprostuje...

  • sandwich1

    Oceniono 6 razy 2

    Przecież ten pan zlikwidował kasy chorych i zrobił monopol NFZ. Czyli zlikwidował wolny rynek i wprowadził dziadostwo. Od właśnie 2003 roku jest coraz gorzej.

  • test1410

    Oceniono 9 razy 5

    Piękna mieszanka faktów, półprawdy i kłamstw.

    Prawda, nakłady są zbyt niskie.
    Ale niska jest też efektywność - dlaczego były minister Balicki zapomina o tym, że w Danii czy Holandii (ta ma najsprawniejszy system ochrony zdrowia) jest przypada więcej pielęgniarek - bo nie tylko dlatego, że jest ich więcej ale dlatego, że jest mniej hospitalizowanych pacjentów (bo tam potrafią liczyć całościowo i wiedzą jak drogie jest leczenie szpitalne). I tak wygląda cały artykuł.

    PS oczywiście, że da się zastąpić pracowników (lekarzy, pielęgniarki) maszynami - telemedycyna, chirurgia robotyczna, itd. - to zmniejsza ilość czasu potrzebnego na zajęcie się konkretnym pacjentem.

  • dziadekjam

    Oceniono 5 razy 3

    Od czasu uzyskania "wolnośći" i objęcia władzy przez styrosolidaruszych etosiaków powtarza się pewna prawidłowowść, że każdy "mądrala" wie co powinni zrobić poprzednicy, wie co mają robić obecnie rządzący ale za cholerę nie wiedzieli co robić, kiedy aktualnie byli u władzy. Marek Balicki to jeden z takich orłów.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 10 razy 8

    Jak wszystko w życiu, kosztuje. Za darmo nie ma nawet pogrzebu, pomnika na cmentarzu i kwiatków na grobie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX