Najder: Dobrych mediów już nie będzie. Staliśmy się Czyngis-chanami fejsbuniowego oburzu

Nie potrzeba wcale Putina czy Erdogana, żeby uczynić z mediów zakłamaną, szkodliwą i toksyczną instytucję. Odsłon Klikaczenko jest równie wydajnym tyranem.

W miniony czwartek rzucił mi się w oczy nagłówek - „Panie Czarnecki, niech pan dorośnie i przestanie manipulować - Warakomska proponuje dotkliwą karę” – a pomieszanie w nim żarliwego, osobistego apelu z wnioskiem o objęcie represjami znanego europarlamentarzysty sprawiło, że poczułem się zaintrygowany, a nawet z lekka pobudzony. Kliknąłem. 

Otóż w „Poranku Radia TOK FM” redaktor Dorota Warakomska osądziła czyny i osobę Ryszarda Czarneckiego, który za porównanie swojej koleżanki z europarlamentarnych ław Róży Thun do szmalcowników stracił fotel wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

W audycji tej usłyszeliśmy między innymi, że "znany jest głównie z tego, że zamiast pracować w Strasburgu, Brukseli ciągle jest obecny w Polsce i biega od medium do medium", jak również "z braku kultury w dyskursie publicznym" oraz "nieustannych poszukiwań swojego ugrupowania politycznego". Ten ostatni zarzut, choć najprawdziwszy z prawdziwych, znajduję jako mało roztropny, zważywszy na fakt, że komentatorem w TOK FM bywa poseł Michał Kamiński, który jeśli chodzi o ilość powłok i wcieleń rzuca wyzwanie bohaterom serialu "Modyfikowany węgiel". A co zatem winno spotkać Ryszarda Odyseusza vel Zeliga?

"Moim zdaniem, najlepszą karą dla posła Czarneckiego byłaby cisza w eterze, niezapraszanie go do studiów, gdzie może na żywo pleść, przerywać, atakować” - mówi Warakomska.

Słusznie, oj, jak słusznie, uznałem natychmiast. Deryszardyzacja przestrzeni medialnej - doskonale. Ta moja wewnętrzna radosna aprobata trwała wszystkiego parę sekund.

Bo wezwanie redaktor Warakomskiej nie dość, że w praktyce niewykonalne, to jeszcze obnaża anachroniczne, naiwne myślenie o mediach i funkcjonowaniu w nich postaci pokroju Ryszarda Czarneckiego. Nie mówiąc już o tym, że dowodzi jakiegoś totalnego uwiądu elokwencji i woli zarówno u gospodarzy programu, w których on występuje, jak i jego adwersarzy, skoro ktoś o nieprzesadnym, mówiąc delikatnie, potencjale argumentacyjno-retorycznym potrafi narzucić im swój megalomański, agresywny sposób bycia.

Wszystkie media Ryszarda

Otóż rzecz w tym, że Ryszard Czarnecki ma swoje media i to potężne - od Radia Maryja przez anteny rządowe (de domo: publiczne) aż po magazyny i portale niepokorne - w których może dzisiaj do woli brylować przed ogromnym audytorium i w zależności od zapotrzebowania partyjnego i nastroju dnia prezentować się tam jako konserwatysta-męczennik, cnotliwy defensor patriae bądź zafrasowany czujny superprofesjonalista, którego skromne życie polega na pilnowaniu w Brukseli polskiej racji stanu.

I nawet jeśli media liberalne, do których apeluje Warakomska, go nie zaproszą to przecież i tak raczej prędzej niż później zareagują na jego wypowiedzi, które padły w tamtych mediach, bo w tamtych mediach będzie on z premedytacją nawarstwiał absurdy, podkręcał swoje oceny i atakował coraz napastliwiej, by wywołać gniew, irytację czy zażenowanie, a w efekcie - odpowiedzi, które sprawią, że to jego słowa nabiorą donośności i zasięgu.

Współczesne media w znacznej mierze żywią się bowiem sobą nawzajem - komentują komentarze i komentarze do komentarzy komentarzy. W tak funkcjonującym systemie Ryszard Czarnecki i jemu podobni zostają królami nagłówków na czerwonym tle, Czyngis-chanami buniowego oburzu.

Atencjusze, hologramy, kontent

Warakomska przecenia też konieczność fizycznej obecności w danym medium czy mediach. Zaproszenia do popularnego programu czy audycji na pewno mile łechtają ego nieuleczalnych atencjuszy, ale i bez nich można sobie świetnie radzić. Starczy gniewna setka w usłużnej telewizji, fejsbukowa tyrada, tromtadracki tweet odwołujący się do uczuć patriotycznych i pochodnych - i włala. Czarnecki będzie wszędzie, mimo że fizycznie być może tylko u siebie w domu. Jego hologram w postaci cytatu z niego ruszy na intensywne tournee po jedynkach, naszych mózgach i telewizyjnych rozmowach.

Wreszcie - za późno. Postulat medialnej izolacji polityka, który łamie zasady debaty publicznej byłby może do zrealizowania dwadzieścia lat temu, ale nie teraz. Bo teraz nie dość, że każdy z wybrańców narodu dysponuje swoją reprezentacją w social mediach - Ryszarda Czarneckiego na Facebooku i Twitterze obserwuje/czyta łącznie kilkadziesiąt tysięcy osób - to przede wszystkim same media, a my razem z nimi, są tak bardzo uzależnione od wysokooktanowego, agresywnego i emocjonalnego kontentu, że nigdy już nie przestawią się na tworzenie merytorycznych, obiektywnych treści.

Będzie już tylko gorzej. Cieszmy się!

W istocie to nie Ryszard Czarnecki stanowi tu problem. Nie jest on wszak prototypową MaBeNą Bojową, ani nawet jednoegzemplarzowym ZION-em wyhodowanym w tajnym laboratorium w podziemiach Nowogrodzkiej 84/86.

On, parafrazując Gombrowicza, nie tyle mówi, co mówi się nim. Robi za nosiciela przekazu - ewentualnie doda coś ekstra od siebie, bo jak i reszta członków partii rządzącej bierze udział w nieustającej licytacji na skrajność, żeby punktować u Prezesa i elektoratu - i jako nosiciel jest idealnie wymienialny. Zdanie o szmalcownikach może bez większego dyskomfortu wypowiedzieć inny polityk PiS-u lub któryś z lokajskich, prorządowych publicystów.

Problemem jest stan samych polskich mediów i kultura skandalu, arogancji i mówienia-jak-jest, w której żyjemy.

Do miejsca, w którym obecnie się znajdujemy doprowadziły lata ciągłych, dokonywanych z premedytacją transgresji – przesuwania granic tego, co można powiedzieć, kogo dopuścić do głosu, w jaki sposób efektownie i na oczach publiki zderzyć dwie odmienne racje. Liczono, że da się tak swawolić bez końca. I że bez końca będzie to przynosiło zyski. Wygrała chciwość, krótkowzroczność i mentalność sensatów, którzy akurat poseł Pawłowicz prosili o skomentowanie Marszu Szmat, dawali Cejrowskiego na okładkę stutysięcznika z hasłem „Won z pederastami”, pisali o zamachu i mordzie, byle sprzedać najnowszy numer, aranżowali ustawki w rodzaju Terlikowski-Szczuka, rzucali "folksdojczami", "jurgieltem" i "Targowicą", bo w ten sposób przysparzali sobie followersów i subików, hołubili Niesiołowskiego, Leppera, Palikota, Giertycha czy Jacka Kurskiego, a hołubili, bo prawie zawsze mieli z nich soczysty cytat, dorodną obelgę. Interesik kręcił się sam.

Ani się obejrzeliśmy, kiedy wszystko zmieniło się w galę MMA, na której wołamy o rozbicie komuś ryja, więcej krwi, jak najmniej litości. Nie potrzeba wcale Putina czy Erdogana, żeby uczynić z mediów zakłamaną, szkodliwą i toksyczną instytucję - Odsłon Klikaczenko jest równie wydajnym tyranem.

Coś na pocieszenie? Tak. Będzie już tylko gorzej i gorzej. Spiętrzanie inwektyw, dehumanizacja oponentów, gardłowanie o własnej ofierze i paroksyzmy moralnego wzmożenia – to będzie. Będzie też więcej botów, fejków, twitterowych bullterierów i propagandy. Pozostaje nam więc się cieszyć, że mamy lepiej niż tamci my za rok, dwa, pięć lat.

---

Łukasz Najder - (ur. 1976), redaktor, pisuje teksty różne dla „dwutygodnika”, "Pisma", Polityki" i „Tygodnika Powszechnego”. Mieszka w Zgierzu. 

Więcej o:
Komentarze (90)
Łukasz Najder: Ryszard Czarnecki i jemu podobni zostają królami nagłówków
Zaloguj się
  • adam-aga

    Oceniono 11 razy -9

    Moja opinia jest taka, że wreszcie TVP mówi po polsku, do Polaków, o polskich sprawach. Można można. Wiadomości są znakomite a " W tyle wizji" to już kosmos. Pani Dorota, Pan Wolski, Pan Janecki no i Pan Feusette znakomitość sama w sobie. Jest jeszcze Pan Ziemkiewicz. A teraz wyj czerwona hołoto i palcie się na szczaw i mirabelki

  • brat_adama33

    Oceniono 8 razy -8

    Oczywiscie, ze wystarczy Szechter

  • mazzinl890

    Oceniono 16 razy -8

    Czyli całość traktuje o tym, że Warakomska jest debilem.
    Zgadzam się!

  • napletekgandalfa

    Oceniono 10 razy -8

    "fejsbuniowego oburzu"?
    28 lat "wolności i demokracji" w Polsce. Ludzie od dawna mają dość oburzu, wyjeżdżają za pracą i normalnym życiem.
    Od dwóch lat, protestuje i oburza się "klasa średnia".

  • sapere-auso

    Oceniono 9 razy -7

    Nie potrzeba Putina, żeby uczynić z mediów zakłamaną instytucję - wystarczy Michnik czy inny Walter spod rączki WSI

    Tak, Najder, wiemy!!!

  • ewkaop

    Oceniono 9 razy -5

    Czemu ma służyć ten bezsensowny artykuł, pełen inwektyw i bzdur. A moze coś o antypolskiej postawie pani Thun i jej partyjnych kompanów. Ta to ma parcie na szkło - nawet w filmie "grała". A może da się przytocz niezliczone mundrości platformianych mędrców pokroju Budki, Kopaczowej albo opętanego nienawiścią do PiSu Arłukowicza.

  • westgreg

    Oceniono 4 razy -4

    Wszedł Pan Najder do sklepiku z prasą i narzeka, że na wierzchu to takie badziewie leży. Jakieś tabloidy, tygodniki o życiu gwiazd, moda, trendy itp., a te treściwe to gdzieś z tyłu schowane, niewidoczne i w ogóle jest ich tak mało, że się tego zauważać normalnemu człowiekowi nie chce i zmuszony jest czytać tylko ten chłam, co na wierchu leży.

  • laborantkolaborant

    Oceniono 8 razy -4

    tak się kończy wpuszczanie debili do obiegu publicznego.
    nie tylko niesiołowski i pawłowicz, nie tylko rysiek. mamy różnej maści siostry godlewskie, magdy gessler, warsawshory, plejady gwiazd z pudelka, sportowców, ich wags i cała resztę jednostek prezentujących wybitny poziom intelektualno-kulturalny. w tym, teoretycznie niebrukowym portalu, na porządku dziennym są nagłówki okraszone zachęcaczami w stylu "celnie", "dosadnie", "ostro", "dramatycznie", a ostatnio nawet "skur...", "kur..." i "pier...".
    nikt z tym nie będzie walczył, mało tego, są tacy, którzy płacą bugale, rachoniowi, lisowi czy beczek.
    zgadzam się z panem najderem w 100%, a z tym, że będzie tylko gorzej nawet w 1000%

  • laborantkolaborant

    Oceniono 8 razy -4

    wszystko to prawda. z jednej strony stajnia kurskiego, a z drugiej czerskie gwiazdy w stylu lisa czy beczek. skoro w mediach publicznych nie ma niczego, co wskazywałoby na minimalny choćby obiektywizm, to cóż w tym dziwnego, że ludzie znajdują sobie odpowiadające swoim poglądom źródła informacji?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX