Beczek: Przykro mi, Elisabeth. Nie wybaczymy ci, że przeżyłaś w górach

Wiktoria Beczek
Na Elisabeth Revol wylało się morze hejtu. Postanowiliśmy wybrać kilka komentarzy, wszystkie opublikowano pod nazwiskiem. Nie są wyjątkowe, ale niestety charakterystyczne. Warto się przejrzeć w tym lustrze nienawiści i zastanowić, co się dzieje z naszą debatą publiczną, co się dzieje z nami...
Martwili się tylko o Eli, w tyłku mieli życie i zdrowie naszego Tomka (...). Tak to jest jak się idzie z fałszywymi ludźmi na 8 tys. Jeszcze cwaniara wzięła cały sprzęt, którym można się kontaktować z żywymi, a potem piszą w internecie, że z Tomkiem nie ma kontaktu. Niby jak miał być skoro Francuzka wszystko zabrała? Nie mówiąc już o tym, jak pisała, że czeka na helikopter, a Ludovic dawał krzyżyk nad Tomkiem i NA BANK NAMAWIAŁ naszych chłopaków żeby jak najszybciej schodzili z jego ukochaną Eli, bo przecież Tomek nie ma szans na przeżycie. Kawał bydlaka z niego jest, tak samo jak z tej całej Elisabeth

Napisała to na Facebooku pani Agnieszka, która jako jedna z tysięcy Polaków została w czwartek ekspertką od himalaizmu. Jeszcze we środę nikt - poza grupką pasjonatów - nie znał Tomasza Mackiewicza, nie wiedział, gdzie jest Nanga Parbat, i nie słyszał o Elisabeth Revol. Dziś wiemy, że to cwaniara, ta cała Elisabeth. Zabrała sprzęt, a może nawet specjalnie Mackiewicza zawlokła zimą w Himalaje. A ten Ludovic Giambiasi? Kawał bydlaka! 

Niech Francja oddaje pieniądze!

Pieniądze zbieraliśmy na ratowanie Tomka przede wszystkim

W końcu Polska dla Polaków i Polacy dla Polaka. Nie dla jakiejś Francuzki. Ani złotówki byśmy nie dali na nią. Niechby ją sobie Francuzi ratowali, jak chcieli. Nie nasza to rzecz, nie nasz problem.

Jestem wkurwiony, gdy widzę, że francuska bagietka hasa sobie bez problemu, a na górze umarł człowiek

Niezwykły człowiek. Polak! Nasz Tomek! Poznaliśmy go kilka dni temu, ale czujemy, jakbyśmy go znali od zawsze. A Francuzka? Nic o niej nie wiemy. Podejrzana postać. Hasa bez problemu, a powinna paść na kolana i dziękować Polakom - niech chociaż tak odkupi swoje grzechy.

Nasze, polskie chłopaki

Prawda jest taka, że Francuzi to dupy i dzięki naszym polskim chłopakom ich rodaczka żyje. Wykorzystali nasze zasoby ludzkie a także finanse i nasze zorganizowanie i talent do tzw. zrywów w ciężkich sytuacjach. Tymczasem sami nie zrobili NIC! Taka jest ich mentalność i wiemy o tym doskonale poprzez naszą historie

Znów wydarza się bowiem 1939 rok. Nikt nie pomógł, tacy są Francuzi. Gdyby nie nasi bohaterowie - zarówno w czasie wojny, jak i na Nanga Parbat - Francja poniosłaby porażkę. My, naród śmiałków, romantycznych zrywów i odwagi. Oni - żabojady spod białej flagi.

Nie wierzę jednak w relacje Eli do końca. Myślę, że wszelkimi sposobami walczyła o życie. Również poprzez swoje raporty o stanie Tomka. Nie mam dowodów, oprócz tego, że tak czuję prawie od samego początku i tymi refleksjami dzielę się

Bo Polak Polaka rozumie. Polak czuje, że rodaka skrzywdzono, i nie musi mieć dowodów. W końcu to ten sam polski organizm. Co ta kobieta może wiedzieć: był umierający czy nie był? My wiemy lepiej.

Zbyt zdrowa na umierającą

Wygląda nieźle jak na kogoś kto ma straszne odmrożenia

Przykro mi, Elisabeth Revol, nasze polskie oko już widzi, że jesteś cała i zdrowa. Póki nie wynoszą cię z helikoptera na katafalku, jesteś cwaniarą, która zostawiła naszego rodaka na pewną śmierć. A przecież mogłaś go znieść, mogłaś się poświęcić, by ekipa ratunkowa szła po Mackiewicza. Przykro mi, Elisabeth, Polacy nie wybaczą ci tego, że nie zginęłaś w górach.

"Człowiek, który uwziął się na Nangę". Rozmowa z Tomaszem Mackiewiczem z 2016 roku

Więcej o: