Galopujący Major: PiS jest jak pralka. I właśnie nastawił program do prania tkanin delikatnych

Po znacznym zredukowaniu trupy cyrkowej działającej w rządzie notowania "dobrej zmiany" mogą podskoczyć. Z kolei opozycji jeszcze trudniej będzie przekonać Polaków, że mamy tu koniec świata.

Rekonstrukcja to kolejny przemyślany krok w realizacji strategii „druga, samodzielna kadencja PiS”. Nowy rząd może dać PiS-owi nawet większość konstytucyjną. Stąd wszelkie opozycyjne śmichy-chichy, banalizowanie zmian w rządzie, przypominają trochę śmiech indyka przed zarżnięciem. Co bowiem łączy większość ministerialnych dymisji? Otóż łączy je wygaszanie niepotrzebnych sporów. Wyrzuceni z rządu zostali siewcy politycznego chaosu i zniszczenia, ministrowie, którzy poprzez swój upór bądź ignorancję tylko generowali problemy, a nie dawali prawie żadnej wartości dodanej. 

Odwołano Waszczykowskiego – pierwszego w dziejach dyplomatę, który uważał, że nie musi być dyplomatą, bo jest…szefem dyplomatów. Jego dymisja oznacza, że Polska po dwóch latach może zacząć uprawiać polityką zagraniczną. Jaką? Jakąkolwiek! Do tej pory w stosunkach z sąsiadami Waszczykowski uprawiał wyłącznie politykę wewnętrzną, a każda jego wypowiedź adresowana była nie do partnerów z UE, ale do Jarosława Kaczyńskiego: „Zobacz, jaki jestem twardy i prawomyślny! Jestem lepszym pisowcem nawet niż Brudziński!”. Przez dwa lata Waszczykowski co chwilę miał być odwołany, więc przez dwa lata zajmował się uwiarygodnianiem siebie w oczach pisowskiego elektoratu i prezesa.

Odwołano Macierewicza, co oznacza, że PiS wygasza problem nepotyzmu i kompromitacji w zakresie uzbrojenia. Wbrew pozorom MON to medialnie bardzo łatwo ministerstwo, wystarczy pilnować, aby nikt nie oszukiwał przy przetargach i można się fotografować na tle kupowanego sprzętu. Ważniejsze jednak, że Jarosław Kaczyński właśnie wygasza Smoleńsk. Być może wykalkulował, że granie katastrofą-zamachem-znówkatastrofą przestaje się opłacać politycznie. A może w końcu zrozumiał, że w kwestii śmierci brata ktoś z MON go oszukuje. W każdym razie lada moment MON medialnie stanie się czymś, czym było za ministra Siemoniaka – generatorem ładnych zdjęć polityków w hełmach. Teraz w tych zdjęciach będzie pokazywał się minister Błaszczak, to nawet on potrafi.

Odwołano Szyszkę, co oznacza szansę na wycofanie się Polski z idiotycznego – z punktu widzenia PIS kompletnie zbędnego – sporu o Puszczę. Co prawda grozi też ostentacyjną zmianą relacji z ojcem Rydzykiem, ale pewnie wystarczy jakaś ukryta dotacja dla rydzykowych biznesów, co podatników będzie kosztowało kolejne miliony.

Odwołano Konstantego Radziwiłła – ministra, którego los był przesądzony już dawno, i na którego teraz będzie można zwalić winę za problem z rezydentami.


Do MSWiA powołano Joachima Brudzińskiego, co może oznaczać zmianę polityki nastawionej na podsycanie rasizmu i gnębienie kodowców policyjnymi wezwaniami, na politykę wyciszania emocji. Każdy kolejny atak na emigrantów zaczyna bowiem politycznie ciążyć PiS, wobec czego będziemy mieli zapewne do czynienia z kilkoma głośnymi antyrasistowskimi pokazówkami, które przy Błaszczaku byłyby całkowicie niewiarygodne.

Całą ta taktyka oznaczać musi jedno: po dwóch latach taktyki „pięć kroków w przód, ani jednego wstecz”, PiS przechodzi na spokojniejsze „dwa kroki w przód, jeden w tył”. Radykalne zmiany, z których zostaje jeszcze tylko ordynacja i media, mają się ku końcowi, teraz zostaje już tylko administrowanie. PiS jest jak pralka. Z programu „szalony Antoni” przechodzi teraz na program do prania tkanin delikatnych „wyważony Duda”. Zaś Morawiecki ma być harcerzem, który pranie wysuszy, czyli zarówno UE, jak i centrowego Polaka będzie potrafił uspokoić. 

Co z opozycją? Może być ciężko. Mimo obecności w rządzie znanych cyrkowców Waszczykowskiego, Macierewicza i Szyszki opozycja była mało przekonująca nawet dla własnych wyborców, a PiS cieszyło się 40 proc. poparciem. Po znacznym zredukowaniu trupy cyrkowej (Ziobro jednak zostaje!) notowania „dobrej zmiany” mogą podskoczyć, a opozycji jeszcze trudniej będzie przekonać Polaków, że mamy w Polsce koniec świata.

Trzęsienie ziemi w rządzie. Macierewicz, Szyszko i Radziwiłł poza Radą Ministrów

Więcej o:
Komentarze (234)
Galopujący Major: PiS jest jak pralka. I właśnie nastawił program do prania tkanin delikatnych
Zaloguj się
  • motyw4

    Oceniono 35 razy 23

    To wszystko to fasada, pic na wodę, fotomontaż i ustawka. Malowanie, żeby podnieść rankingi. Co mieli zrobić - już zrobili, teraz pora na niby ocieplenie wizerunku. A lemingi się podniecają :/

  • alex1w

    Oceniono 30 razy 18

    1-Prezes rządzi. Nie ma w RP. premiera ani Prezydenta.
    2- Doradca od PR są naprawdę dobrzy w tym co robią.(Czy jest z USA czy od Putina,to już kwestia BN)
    3- Tzw. rekonstrukcja "rządu", to kolejne dobrze i przemyślane doradcę posunięcie, przed wyborami.
    4- Plebs kupi wszystko.
    5- Ludzie inteligentni, znający historię nie kupią nowego rozdania w partii o podłożu narodowosocjalistycznym.
    6- Ludzie inteligentni wiedzą doskonale z kim i z czym mają do czynienia.
    7- Ludzie szanujący wolność jednostki oraz praworządność wytrzymają czasy dyktatury.

  • minnie_mouz

    Oceniono 33 razy 17

    PIS jest lepszy od pralki. Pralka kończy na wirowaniu a PIS na wieszaniu

  • zsm-5

    Oceniono 24 razy 16

    Problem jest taki, że PiS w swojej pralce nie posiada programu "delikatne tkaniny". I nie ma w PiS-ie nikogo, kto taki program potrafiłby napisać i uruchomić - to zbyt wysublimowna abstrakcja.

  • palo_ma1

    Oceniono 23 razy 15

    Wycinka puszczy z punktu widzenia PiS wcale nie była zbędna.
    Był to jak najbardziej typowy PiSowski zabieg socjotechniczny:
    - pokazanie brutalnej siły, wzbudzenie w tłuszczy typowej PiSiorskiej satysfakcji z tego, że ktoś porządny cierpi na widok podłego zła.
    Jako że robienie wrogom na złość wzmacnia najpodlejsze instynkty elektoratu PiSu.

  • sil.m

    Oceniono 28 razy 14

    Opozycja : nie musi dużo robić tylko roztropnie i z rozwagą postępować, dążyć do integracji i zgody, rozsądnie krytykować wpadki i afery nieudaczników z PIS,– opracować porządny i realny program gospodarczy promujący rozwój naukowo-techniczny z miejscem dla OBYWATELA a czas zrobi swoje. Dokonania tej władzy to każdy widzi – oprócz ślepców z pis-u
    Demokracja to spór i kompromisy a nie dyktat i tyrania większości parlamentarnej, hipokryzja i szumnie powoływanie się na suwerena. Opozycja jest na początku konsolidacji, kreowania kandydatów do władz samorządowych. Negocjacje są trudne a kompromis możliwy do osiągnięcia. Proszę nie mącić w szeregach opozycji, dzielić ją - niech się docierają by wspólnie osiągnąć cel dobry dla ogółu.
    Siła partii opozycyjnych zależy nie od tego, jak się ułożą z Pis i fałszywym PAD-em, tylko jak się ułożą ze społeczeństwem. Muszą rozpoznać ustawki pisich pijarowców by ogrywać opozycję, robić suwerena w bambuko i akceptować dojenie Polski przez Misiewiczów, Sadurskie czy Tośka w komisji PKBWL. Zaproponować należy Polskę bez strachu, agresji, nienawiści i kłamstwa z gwarancję takich ideałów jak tolerancja, wolność, swoboda obyczajowa, poszanowanie przyrody itp. Zjednoczona opozycja winna społeczeństwu przedstawić spójny i pozytywny plan rozwoju kraju, kierunkowe przedsięwzięcia - wyraźnie i zrozumiale je opisać z załącznikiem o depisacji. Nie może być grubej kreski. Depisację należy przeprowadzić od góry do samego dna –a ukradzione Polsce i Polakom dobra ściągnąć przez komorników do skarbu państwa a przekrętaczom zaaplikować program „ przewiewna cela+”, pozbawienie praw publicznych na 10lat i zakaz pracy w przedsiębiorstwach państwowych i samorządowych.Dalsze łamanie konstytucji, praw obywateli może doprowadzić do sytuacji bez kontroli gdzie wyroki nie będą wydawane w salach sądowych lecz na ulicy –znamy przykłady z historii jak włosy spadały razem z głowami

  • dorsai68

    Oceniono 18 razy 12

    Do MSWiA powołano Joachima Brudzińskiego, co może oznaczać zmianę polityki (...) na politykę wyciszania emocji.

    Co proszę? Brudziński człowiekiem od wyciszania emocji? Dobry dowcip.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX