Uczniowie mają uczyć się życiorysu Macierewicza. "Jako nauczyciel pytam się: a gdzie Wałęsa i Kuroń" [LIST]

- Rozumiem, że Lech Kaczyński był opozycjonistą, Antoni Macierewicz współzałożycielem KOR-u. Zasług nie można im odebrać, ale na litość boską: Gdzie w tym wszystkim jest umiar? - pisze do Gazeta.pl nauczyciel historii.

Jeszcze zanim reforma edukacji weszła w życie, ostrzegałem, iż PiS zacznie pisać historię na nowo. Większość moich znajomych wówczas mówiła: "co Ty gadasz - to nie te czasy", nie wierzyli. Dziś chciałbym powiedzieć: a nie mówiłem?

Otóż sprawdziłem konkursy kuratoryjne z historii oraz WOS-u i szczególnie zaciekawił mnie konkurs pt. "Znani i nieznani bohaterowie opozycji lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych". Okazuje się, że warszawskie kuratorium postanowiło napisać historię Polski na nowo. Spośród bohaterów konkursu znalazł się Antoni Macierewicz, Kornel Morawiecki i Lech Kaczyński. Nie pojawili się za to: Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuroń.

Rozumiem, że Lech Kaczyński był opozycjonistą, Antoni Macierewicz współzałożycielem KOR-u. Zasług nie można im odebrać, należy im się pamięć, ale na litość boską: Gdzie w tym wszystkim jest jakiś umiar, proporcje czy zdrowy rozsądek?

Nagle oto wyrzuca się z kart historii postacie znane na cały świecie: legendę Solidarności i noblistę - Lecha Wałęsę, Tadeusza Mazowieckiego - pierwszego niekomunistycznego premiera, Jacka Kuronia, jednego z przywódców opozycji PRL. Po co? Tylko po to, by kreować nowych bohaterów. Bohaterów PiS-owskich!

Zastanawiam się, w jakim kraju żyję...

- nauczyciel historii Artur Sierawski

Zobacz także: Kuratorium robi konkurs o opozycji PRL. Przyjrzyjcie się, czyje biografie trzeba wykuć

***

Najciekawsze historie pisze samo życie. Jeżeli jest coś, o czym chcesz opowiedzieć albo coś skomentować – pisz na adres: listydoredakcji@gazeta.pl

Więcej o: