"Dzień Nauczyciela? To żadne dla nas święto. Zajęcia prowadzimy w stołówkach, nazywają nas nierobami" [LIST]

- W Dniu Nauczyciela chciałbym powiedzieć naprawdę coś optymistycznego, ale nie mogę - pisze do redakcji Gazeta.pl jeden z nauczycieli i wyjaśnia, jak wygląda jego praca po wdrożeniu reformy PiS.

14 października obchodzimy Dzień Edukacji Narodowej. To dobry moment, aby podziękować swoim nauczycielom za pracę, którą wykonują. A trzeba przyznać, że ostatni rok był dla środowiska nauczycielskiego niełatwy. ZNP szacuje, że w ramach reformy edukacji około 10 tysięcy nauczycieli straci pracę. Głośno było również o braku podręczników w szkołach. Jakie są warunki, w których nauczyciele pracują od 1 września? Napisał do nas jeden z nauczycieli.

"Co jeszcze zrobi Zalewska?"

- W tym roku ciężko mówić o tym, czy jest się z czego cieszyć w Dniu Edukacji Narodowej. Ten dzień jest bardziej przygnębiający niż kiedykolwiek. Pani Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska przy całym procesie wdrażania reformy edukacji czarowała obietnicami podniesienia prestiżu zawodu nauczyciela. Spotkaliśmy się jednak z ogromnym rozczarowaniem. Już cały poprzedni rok byliśmy przygnębieni i niepewni - wyjaśnia nauczyciel, który z okazji Dnia Nauczyciela napisał do redakcji Gazeta.pl. 

Wbrew zapewnieniom pani minister wiedzieliśmy, że czekają nas zwolnienia, ograniczenia etatów. Tak też się stało, a ciągle dochodzą nowe „rewelacje”, ciągle żyjemy w niepewności, co jeszcze zrobi Zalewska. Kto z nas będzie miał pracę, a kto ją straci? W ostatnich tygodniach trwają prace nad zmianami w Karcie Nauczyciela.

Rząd chce ograniczyć prawo do urlopów dla podratowania zdrowia, a co trzy lata ma zostać oceniona nasza moralność. Ci, którzy zostali w zawodzie, dziś muszą zrobić dokładny rachunek sumienia, przejrzeć swoje profile na portalach i sprawdzić, czy przypadkiem nie kryje się na nich coś nieodpowiedniego. Pytanie, co jeszcze jeszcze zrobi minister Zalewska? To jedna strona medalu.

Codzienność w szkole nie wygląda lepiej. Podręczniki do szkół już dotarły, ale co z tego, jeśli uczymy dzieci w okropnych warunkach?

Brakuje sal lekcyjnych, więc zajęcia często prowadzimy w stołówkach, korytarzach, zapleczach i to do późnych godzin. Dzieci są długo w szkole, więc ostatnie godziny lekcyjne są ciężkie zarówno dla nich, jak i dla nas. Skupić uwagę licznej, zmęczonej grupy na tyle, by zapamiętała chociaż część treści, jest trudno. To odbiera całą przyjemność nauczania.

Nie można również zapomnieć o nauczycielach objazdowych. Podwójne, potrójne rady, zebrania, wywiadówki, konsultacje, a do tego przygotowanie do zajęć, sprawdzenie kartkówek, zeszytów…

Pani minister myśli, że jesteśmy cyborgami? Nie, nie jesteśmy! Do tego problemy z nauczycielami w gimnazjach. Nikt nie chce być zatrudniony w "umieralni" z perspektywą, że za dwa lata nie będzie dla ciebie godzin. Dyrektorzy gimnazjów głośno mówią, że nauczyciele jeszcze dzień czy dwa dni przed rozpoczęciem roku przynosili wypowiedzenia, bo znaleźli etat w innej szkole. Tak kruszy się zgrana i kompetentna kadra w niejednym polskim gimnazjum.

Do tego głodowe pensje. Chcecie wiedzieć, ile zarabia nauczyciel? W Polsce nauczyciel stażysta na rękę otrzymuje ok. 1660 zł. Dużo? A jeszcze pani Minister chce zaoszczędzić na nauczycielach stażystach, młodych nauczycielach, poprzez wydłużenie stażu z 9 miesięcy do 1 roku i 9 miesięcy. Czyli początkujący, młody nauczyciel jest skazany na głodową pensję przez dodatkowy rok. Fajnie?

Najprościej powiedzieć o nas: nieroby, które mają dwa miesiące wakacji. Tak naprawdę wolnych dni jest zdecydowanie mniej.

W Dniu Nauczyciela chciałbym powiedzieć naprawdę coś optymistycznego, jednak w podsumowaniu ostatnich miesięcy bilans zdecydowanie jest przytłaczający.

Możemy podnosić się na duchu, że reforma obudziła potrzebną dyskusję o oświacie. Z taką nadzieją patrzymy w takim dniu. To nasza mała iskierka nadziei. Dziś polska szkoła nie potrzebuje rewolucji, lecz spokoju i dobrego ministra edukacji! Tego nam wszystkim życzę!

Zobacz także: Minister Zalewska znalazła haka na niepokornych nauczycieli? "Nasze prywatne poglądy oceni dyrekcja"

Zawód nauczyciel: królewska historia 

Dzień Nauczyciela obchodzony jest na całym świecie, w ponad 100 krajach. Najhuczniej świętuje się w Tajlandii, gdzie uczniowie padają do stóp swoich nauczycieli, wręczają im też wianuszki z jaśminu oraz kwiaty. W Polsce święto to upamiętnia powstanie Komisji Edukacji Narodowej, która została powołana z inicjatywy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego na mocy uchwały Sejmu Rozbiorowego z dnia 14 października 1773 r.