"Nie popieram strajku lekarzy. Nikt ich siłą nie zmuszał do studiowania medycyny" [LIST]

- Każdy kandydat na studia medyczne powinien napisać oświadczenie, że zdaje sobie z tego sprawę, że po skończeniu studiów będzie ciężko pracował i jednocześnie otrzymywał nieadekwatną do tego pensję - pisze jeden z naszych Czytelników.

Od ponad tygodnia lekarze stażyści oraz rezydenci prowadzą protest głodowy w siedzibie Dziecięcego Szpitala Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Walczą o większy poziom finansowania ochrony zdrowia (w Polsce wynosi on 4.8 procent PKB, w Wielkiej Brytanii - 8 proc., Niemczech - 9 proc., Holandii - 10 proc.), lepszej dostępności do usług zdrowotnych oraz zwiększenie zarobków (podwyższenie płac do poziomu dwukrotnej średniej krajowej).

"Polska jest za biedna"

O sprawie w Gazeta.pl piszemy na bieżąco. Pod tekstami pojawia się mnóstwo komentarzy, cały czas przychodzą również listy, w których odpowiadacie na pytanie, dlaczego popieracie lub jesteście przeciwko strajkowi lekarzy. Oto jeden z nich. 

W żadnym wypadku nie popieram strajku głodowego tej - jakby to powiedzieć więcej niż ironicznie - najbardziej pokrzywdzonej przez los grupy zawodowej, która siłą zmuszona jest do studiowania medycyny

- pisze w liście do Gazeta.pl pan Jarosław, dodając: 

Mgr inż. dwa lata po Politechnice pracując w biurze konstrukcji budowlanych, otrzymuje 3500 zł brutto i nigdy nie słyszałem o żadnym strajku inżynierów budownictwa.

Uważam, że każdy kandydat na studia medyczne (a umówmy się: zainteresowanie tym kierunkiem jest ogromne: od 10 do 20 osób na jedno miejsce) powinien napisać oświadczenie, że zdaje sobie z tego sprawę, że po skończeniu studiów będzie ciężko pracował i jednocześnie otrzymywał nieadekwatną do tego pensję. Dlaczego? Bo państwa polskiego na wyższe wynagrodzenia nie stać. Jest po prostu za biedne.

Jeżeli kandydatowi to nie odpowiada - to proszę bardzo - jest tyle innych pięknych zawodów, gdzie można oczekiwać wysokich zarobków.

Ile zarabiają lekarze rezydenci? Sprawdziliśmy obecne oficjalne stawki i plan podwyżek

Natomiast jeżeli kandydat godzi się na przedstawione warunki uczelnia, powinna zapraszać na studia medyczne, ale bez możliwości składania przez studentów reklamacji dotyczącej poziomu późniejszych wynagrodzeń.

- reasumuje pan Jarosław. 

Beata Szydło zadowolona 

Tymczasem dzisiaj z młodymi lekarzami spotkała się Beata Szydło. Premier zaproponowała m.in. utworzenie zespołu do prac nad ich postulatami. Jednak rezydenci po rozmowach wznowili protest głodowy, ich zdaniem spotkanie nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. 

Zobacz także: "Dotąd unikałem rozmowy o swoich zarobkach" - pisze lekarz i pokazuje nam wyciąg ze swojego konta

Głos w sprawie protestu zabrał również minister zdrowia, który stwierdził, że pensje rezydentów nie są głodowe. - Żyjemy w Polsce, tu i teraz. One są niskie, ale nie są głodowe - stwierdził Konstanty Radziwiłł podczas komisji zdrowia w Sejmie. Dodał, że w polskiej służbie zdrowia są wprowadzane korzystne zmiany. Natomiast w sprawie protestu medyków "obserwuje kampanię kłamstw".

***

Popierasz strajk głodowy lekarzy? Czekamy na Twoją opinię pod adresem: listydoredakcji@gazeta.pl