"Jestem kobietą i mam gdzieś Czarny Protest. Mam nadzieję, że PiS nie odejdzie od władzy" [LIST]

- Nie ukrywam, że 500 plus zmieniło nasze życie. Żyje się nam łatwiej - pisze nasza Czytelniczka i wyjaśnia, dlaczego nie weźmie udziału w tegorocznym Strajku Kobiet.

Artykuł pt. "Tępa dzido, wy***rdalaj!" - słyszę, gdy upominam się o swoje prawa. Nie jest łatwo być Polką" zmobilizował nasze Czytelniczki do tego, aby podzielić się opinią na temat tego, jak żyje się Polkom w 2017 roku. Jedną z osób, która do nas napisała jest pani Iza. I mówi wprost: nie wezmę udziału w kobiecym proteście. Dlaczego?

"Nie muszę martwić się o ..."

- Jeszcze do nie dawna wspólnie z trójką dzieci mieszkałam w Domu Samotnej Matki. I nie ukrywam, że 500 plus zmieniło nasze życie. Żyje się nam łatwiej - pisze. 

Większość tych środków wydajemy na leczenie kilkunastoletniej córki, która cierpi na różne zaburzenia, m.in. depresję. Gdy jest nam potrzebne niezaplanowana konsultacja z lekarzem, możemy sobie na to pozwolić.

Dzięki 500 plus stać nas na to, aby wybrać się prywatnie do lekarza. Możemy też sobie pozwolić na to, aby córka uczęszczała na zajęcia terapeutyczne.  

Przed 500 plus nie stać było nas na nowe ubrania, kupowaliśmy używane. W tej chwili nie muszę martwić się o to, że kupię dziecku buty, a w zamian zabraknie nam na jedzenie. A tak wcześniej było.

Pieniądze te traktuję jako ekstra bonus. Boję się, że zaraz się skończą. Wiem, że moje koleżanki myślą podobnie. Dlatego, co by się nie działo, mam nadzieję, że PiS nie odejdzie od władzy. Mam gdzieś "Czarny Wtorek", dla mnie liczy się tylko moja rodzina - pisze Czytelniczka.

Czarny Wtorek 2017

Rok temu, w Czarny Poniedziałek, ok. 250 tys. osób wyszło na ulice w ponad 150 miastach w Polsce i 60 za granicą. W ten sposób zaprotestowano przeciwko sejmowemu projektowi całkowitego zakazu aborcji. - Organizacje antykobiece szykują kolejne projekty odebrania nam wolności i godności. Wychodzimy, bo nie odpuszczamy - zapowiadają organizatorzy "Czarnego Wtorku".

We wtorek, 3 października, w całym kraju odbędą się protesty oraz zbiórka podpisów pod projektem „Ratujmy Kobiety 2017”. W stolicy demonstracja rozpocznie się o godz. 17 pod Pałacem Kultury, a następnie, podobnie jak rok temu, przejdzie na plac Zamkowy.

***

Jak żyje się Polkom w 2017 roku? Podziel się swoją opinią. Na maile czekamy pod adresem: listydoredakcji@gazeta.pl

Posłowie debatują nad aborcją. W tym samym czasie pod Sejmem trwał Czarny Protest

Więcej o: