Pierwsze wejście na pomnik smoleński? Stołeczna policja: "To tylko krok od fake newsa"

Całodobowa ochrona policji nie pomogła i znalazł się pierwszy "śmiałek", który odważył się wejść na szczyt pomniku ofiar katastrofy smoleńskiej. Tak wynikało ze zdjęcia, które pojawiło się w sieci. Na "newsa" szybko zareagowała jednak stołeczna policja.

Pomnik smoleński na warszawskim placu Piłsudskiego teoretycznie został zbudowany tak, by nie dało się na niego wchodzić - zamiast pierwszych schodów jest pochylnia. Został również objęty ochroną policji. Jeszcze do niedawna funkcjonariusze patrolowali okolice pomnika przez całą dobę. Ale jak przez chwilę sądzono, ta sytuacja uległa zmianie, bowiem jednemu "śmiałkowi" miało udać się wejść na szczyt schodów.

Zdjęcia ubranego w białą bluzę mężczyzny na pomniku i kilku osób fotografujących go z dołu pojawiało się w sieci w piątek wieczorem i od tego czasu zyskało sporą popularność.

Na wpis na Twitterze dość szybko zareagowała stołeczna policja. Na oficjalnym koncie Policja Warszawa w sobotę pojawił się taki komentarz:

"Przypominamy, autorowi tekstu na http://wp.pl że istnieje coś takiego jak fotomontaż. To tylko krok od fake newsa. Z piątku na sobotę policja nie odnotowała żadnych incydentów na Placu Piłsudskiego. Warto zapytać przed napisaniem tekstu."

Pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej odsłonięto podczas 8. rocznicy tragedii. Nazwiska ofiar na pomniku są wymienione w kolejności alfabetycznej oraz bez funkcji. Jako pierwsza wymieniona jest Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej w latach 2007-2010, która zginęła pod Smoleńskiem.

Nazwisko prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego żony Marii Kaczyńskiej oraz nazwisko byłego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, które zazwyczaj wymieniane są jako pierwsze, tym razem także zostały uporządkowane według kolejności alfabetycznej.

Smoleńsk: Teoria Wielkiego Wybuchu. Platforma punktuje ekspertów Macierewicza

Więcej o: