Zimiński rozstaje się z Trójką. To reakcja na odejście Andrusa. Padły słowa o "świństwie"

Kolejne - po Arturze Andrusie i Robercie Kantereicie - odejście z Trójki. Wojciech Zimiński w geście solidarności z kolegami zakończył współpracę z rozgłośnią. 

O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza". - Wszyscy mają jakieś swoje „dopóki”. I to moje „dopóki” właśnie nastąpiło. Moja wytrzymałość na świństwo się skończyła. Nie odpowiada mi koncepcja mediów publicznych, które służą wyłącznie jednej stronie. Nie odpowiada mi tępienie, niemal fizyczne, ludzi z innymi poglądami - mówi "Wyborczej" dziennikarz. Przyznaje również, że o odejściu myślał już od dawna.

Zimiński był związany z Programem Trzecim Polskiego Radia z przerwami od początku lat 90. Ostatnio od 2011 roku prowadził audycję "Urywki z kalendarza". "Obecne kierownictwo radia przeniosły ją z godz. 8:50 na 6:50. Satyrycy zbyt kąsali obecną władzę" - czytamy. 

Praca u konkurencji

Dziennikarz jest też współprowadzącym program "Szkło kontaktowe" w TVN24. Na jednoczesną pracę w radiu i telewizji nie było zgody w przypadku Andrusa i Kantereita. Odeszli na własną prośbę, wybrali współpracę z TVN24 - poinformował zarząd PR. 

Andurs pracował w Trójce przez ostatnie 23 lata, Kantereit - przez 13. Artur Andrus pojawia się regularnie w "Szkle kontaktowym", Robert Kantereit jest gospodarzem programu porannego w TVN. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Więcej o: