Zmiana czasu z letniego na zimowy. Sprawdź, kiedy przestawiamy zegarki

Zmiana czasu z letniego na zimowy czeka nas już wkrótce. Wskazówki zegara zgodnie z obowiązującymi zasadami przesuwa się z godz. 3 na godz. 2.

Zmiana czasu z letniego na zimowy przypada w tym roku na 29 października 2017 r. Wtedy przesuwamy wskazówki zegarów z godziny 3 na godz. 2. Do czasu letniego powrócimy 25 marca 2018 r. Wtedy wskazówki przesuwać będziemy z godz. 2 na godz. 3.

Daty kolejnych zmian czasu ustalane są na podstawie rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów, wydawanego co pięć lat.

Pierwszy raz zmianę czasu wprowadzili Niemcy w 1916 r. m.in. na okupowanych polskich terenach, a po nich Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Został wprowadzony także raz między I a II wojną światową, w kolejnych latach z przerwami. Nieprzerwanie obowiązuje od 1983 roku.

Jakie są zalety zamiany czasu?

Zwolennicy zmiany czasu przekonują, że przesuwanie wskazówek zegara jesienią i wiosną ma wiele zalet. Często wskazywanym plusem ma być oszczędność prądu, dzięki m.in. krótszemu korzystaniu ze sztucznego światła.

"Celem stosowanej zmiany czasu nie jest tylko, jak się powszechnie sądzi, oszczędność energii elektrycznej. Chodzi przede wszystkim o bardziej efektywne wykorzystanie światła dziennego z punktu widzenia społecznego i gospodarczego. (...) Większa ilość słońca popołudniami jest korzystna m.in. z punktu widzenia sprzedaży, uprawiania sportów, wypoczynku i innych czynności" - wyjaśniało kilka miesięcy temu Ministerstwo Rozwoju.

"Utrzymanie czasu letniego zimą oznaczałoby, że o godzinie 8:30, a nawet 9:00 rano,
przed którą większość ludzi rozpoczyna swoją aktywność,nadal byłoby jeszcze ciemno" - zauważa resort. Ministerstwo podkreśla, że zmiana czasu wpływa korzystnie na zmniejszenie liczby wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów i zmniejszenie liczby włamań.

Jakie są wady zmiany czasu?

Przeciwnicy zmiany czasu twierdzą, że argument o oszczędzaniu energii elektrycznej nie jest już aktualny.

"Dzisiejsze fabryki są oświetlane światłem sztucznym niezależnie od pory dnia, nie mówiąc już o nikłym udziale w bilansie energetycznym współczesnego kraju" - czytamy w raporcie Fundacji Republikańskiej i Stowarzyszenia Koliber. W dokumencie zwraca się również uwagę, że "w okresach po każdej zmianie czasu spada wydajność pracowników i zwiększa się liczba zwolnień".

Rezygnację ze zmiany czasu argumentuje się również tym, że przesuwanie wskazówek zegara powoduje u ludzi m.in. zaburzenia snu i problemy kardiologiczne. Zmiana czasu powoduje także konieczność chociażby zmian w rozkładach transportu.

Zmiana czasu zostanie zlikwidowana?

Sejmowa komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych poparła pomysł likwidacji sezonowej zmiany czasu. Przewiduje to projekt, którego pomysłodawcą jest grupa posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Prezes tej partii Władysław Kosiniak-Kamysz argumentuje, że zmiana czasu z letniego na zimowy powoduje między innymi kłopoty ze snem i koncentracją. - Jeśli chodzi o względy ekonomiczne, to ułatwiłoby to funkcjonowanie firm transportowych. Cały czas słyszymy o trudnościach w aktualizowaniu rozkładów jazdy. To by było też korzystne dla operacji bankowych. Widzimy też, że w sondażach Polacy zdecydowanie opowiadają za zachowaniem na stałe czasu letniego - uzasadniał szef klubu PSL.

Pomysł opozycji poparł między innymi poseł Wojciech Skurkiewicz z Prawa i Sprawiedliwości. - Przesuwanie czasu jest dość uciążliwe. Mamy problemy z komunikacją, zdążeniem ze wszystkim na czas i organizacją dziennej rutyny. Teraz jest tak, jak jest, ale inaczej byłoby ciekawiej - mówił poseł PiS.

Komisja poparła też autopoprawkę PSL mówiącą o tym, że zmiany w ustawie miałyby wejść w życie od 1 października przyszłego roku. Projekt zaakceptować musi jeszcze Sejm podczas głosowań.