Zbigniew Wodecki nie żyje. Przyjaciele i artyści wspominają muzyka

Zbigniew Wodecki zmarł w wieku 67 lat w warszawskim szpitalu. Muzyka wspominają artyści i przyjaciele.

Zbigniew Wodecki nie żyje. Muzyk odszedł po tym, jak dwa tygodnie temu doznał rozległego udaru mózgu po operacji by-passów. Wodecki był znany m.in. z takich hitów jak "Chałupy welcome to", "Zacznij od Bacha" i "Pszczółka Maja".

O tym, jak lubianą był postacią świadczy to, że wspominają go muzycy i przyjaciele z przeróżnych środowisk muzycznych - od Michała Wiśniewskiego aż po rapera Eldo.

"Żegnaj Zbyszku. Byłeś genialnym muzykiem i cudownym człowiekiem. Do zobaczenia po drugiej stronie..." - napisał Andrzej Piaseczny, który jako pierwszy podał informację o śmierci Zbigniewa Wodeckiego.

"A wczoraj z publicznością w Kłodawie krzyczeliśmy: Zbyszek Wracaj..." - napisał lider zespołu Ich Troje Michał Wiśniewski.

"Pan Zbyszek był nie tylko stylowym wyznacznikiem klasy, szyku i elegancji - również tej muzycznej. Dla mnie jednak był pierwszym wzorem, jak umiejętnie posługiwać się dystansem do siebie i do swojej twórczości" - skomentował Wojciech Łuszczykiewicz z zespołu Video.

"A jednak dziś…Żegnaj Przyjacielu" - napisał Robert Janowski i zacytował fragment piosenki Wodeckiego "Szczęście jest we mnie"

"Panie Zbigniewie spokojnych snów...smutek..." - to komentarz rapera Eldo.

"Ryczę. Nawet jeśli nie wypada. Mało w życiu spotkałem tak fantastycznych ludzi. Najlepszy z najlepszych. Zawsze. Na całe szczęście doceniony, na miarę swojego gigantycznego talentu..." - napisał na Facebooku dziennikarz Filip Chajzer.

"Bardzo smutna wiadomość... Dziękujemy, Panie Zbigniewie..." - napisała młoda wokalistka Saszan.

Zbigniew Wodecki zmarł po udarze

Informacja o śmierci Zbigniewa Wodeckiego pojawiła się na oficjalnej stronie artysty. "W piątek 5 maja Zbigniew Wodecki przeszedł w Warszawie operację bypass-ów. Jeszcze w niedzielę czuł się dobrze i rozmawiał z bliskimi. Niespodziewanie 8 maja nad ranem doznał rozległego udaru mózgu. Mimo niezwykłej woli życia i staraniom lekarzy udar dokonał nieodwracalnych obrażeń. Odszedł od nas w dniu 22. maja w jednym z Warszawskich szpitali. Żona i dzieci byli przy nim. Zostanie pochowany w ukochanym Krakowie" - czytamy w oświadczeniu.

Zbigniew Wodecki - śpiewający muzyk

Wodecki był nie tylko wokalistą, ale multinstrumentalistą. Grał na skrzypcach, trąbce i fortepianie. "Chałupy Welcome to", "Zacznij od Bacha", "Izolda", "Opowiadaj mi tak" to tylko kilka z jego hitów, które weszły już do historii polskiej piosenki.

Nagrał siedem albumów, śpiewał także m.in. z Ireną Santor, Krystyną Prońko, Andrzejem Rybińskim i Zdzisławą Sośnicką, z którą wykonał jeden z piękniejszych duetów polskiej piosenki, "Z tobą chcę oglądać świat".

"Odszedł mimo niezwykłej woli życia". Zbigniew Wodecki nie żyje

Więcej o: