Studenci "niszczą" zaparkowany samochód. Gdy pozna się powód, można przyznać im rację

Rzeszowscy studenci mieli dość aut parkujących przed wjazdem do ich magazynu. Z jednym z nich postanowili się zdecydowanie rozprawić, a swoją interwencję pokazali w sieci. Choć całość okazała się mistyfikacją, zwraca uwagę na uciążliwy problem.

Mimo wyraźnego zakazu parkowania członkowie koła Racing Team regularnie znajdują przed swoim magazynem w miasteczku studenckim pozostawione auta. W sobotę wzięli sprawy w swoje ręce i odholowali jeden z pojazdów zastawiających wjazd - informuje "Gazeta Wyborcza". Przy okazji jednak auto doznało sporych zniszczeń - odpadł od niego zderzak, pojawiły się wgniecenia.

Cała interwencję członkowie PRz Racing Team transmitowali na Facebooku. W komentarzach rozgorzała dyskusja, czy - choć w słusznej sprawie - studenci nie posunęli się za daleko.

Nie brakowało mocnych stwierdzeń, dopóki nie okazało się, że akcja studentów była w rzeczywistości... żartem. Samochód był podstawiony. Film pojawił się w sieci w prima aprilis, a jego zdaniem było - w nieco kontrowersyjny sposób - zwrócić uwagę na problem kierowców parkujących w miejscach objętych zakazem. - Chcieliśmy zmusić ludzi do myślenia - wyjaśnia Marcin Drozd z PRz Racing Team.

Więcej czytaj na rzeszów.wyborcza.pl >>>

A TERAZ ZOBACZ: Pijany myślał, że wykiwa policję. Grubo się przeliczył