Nie-Boska komedia - cytaty

Hrabia Henryk:

"Zstąpiłem do ziemskich ślubów, bom znalazł tę, o której marzyłem."

Żona:

"Błogosławię cię, Orciu, błogosławię, dziecię moje. - Bądź poetą, aby cię ojciec kochał, nie odrzucił kiedyś."

Orcio:

"Precz ode mnie, ciemności - jam się urodził synem światła i pieśni - co chcecie ode mnie? - czego żądacie ode mnie? Nie poddam się wam, choć wzrok mój uleciał z wiatrami i goni gdzieś po przestrzeniach - ale on wróci kiedyś, bogaty w promienie gwiazd, i oczy moje rozogni płomieniem."

Mąż do Przechrzty:

"Tchórzu wolności, obywatelu Przechrzto, patrz na tę głowę bez życia, pływającą w pokrwawie zachodzącego słońca. Gdzie podzieją się teraz wasze wyrazy, wasze obietnice - równości - doskonałość i szczęście rodu ludzkiego?"

Pankracy w rozmowie z Mężem:

"Witam hrabiego Henryka. - to słowo "hrabia" dziwnie brzmi w gardle moim.

Z pokolenia, które piastuję w sile woli mojej, narodzi się plemię ostatnie, najważniejsze, najdzielniejsze. - Ziemia jeszcze takich nie widziała mężów. - Oni są ludźmi wolnymi, panami jej od bieguna do bieguna. - Ona cała jednym miastem kwitnącym, jednym domem szczęśliwym, jednym warsztatem bogactw i przemysłu."

Duchy ogłaszają Henrykowi wyrok:

"Za to, żeś nic nie kochał, nic nie czcił prócz siebie, prócz siebie i myśli twych, potępion jesteś - potępion na wieki."

Mąż:

"()Biegną, zobaczyli mnie - Jezus Maryja! - Poezjo, bądź mi przeklęta, jako ja sam będę na wieki! - Ramiona, idźcie i przerzynajcie te wały! (Skacze w przepaść")

Pankracy (koniec dramatu):

Galilee, vicisti*

*(łac.) Galilejczyku, zwyciężyłeś. Słowa te miał wypowiedzieć umierając cesarz Julian Apostata, wróg chrześcijaństwa, w którym był wychowany a od którego odstąpił. W wojnie przeciw Saporowi odniósł śmiertelną ranę, którą uznał za dowód zwycięstwa "Galilejczyka" czyli Chrystusa.