Prowadziła wykład z dzieckiem swojej studentki na rękach. "Świat potrzebuje więcej takich nauczycieli!"

Sarah Thompson studiuje matematykę i niedawno została mamą. Obawiała się, że nie uda jej się pogodzić macierzyństwa z pracą i nauką. Z pomocą przyszła wykładowczyni - pozwoliła jej przychodzić na zajęcia z dzieckiem tak często, jak tylko chce. Zdjęcie profesor prowadzącej wykład z 3-tygodniowym dzieckiem na rękach podbiło serca internautów.

Sarah Thompson zaczęła chodzić na zajęcia do prof. Josie Ryan tydzień przed urodzeniem dziecka. Na uczelnię wróciła w ekspresowym tempie - już 7 dni po porodzie. Mimo to martwiła się, że będzie musiała zrezygnować z dalszego kształcenia, bo nie uda jej się połączyć nauki, pracy i opieki nad noworodkiem.

Jednak gdy prof. Ryan dowiedziała się o jej sytuacji zrobiła wszystko, aby temu zapobiec.

Dosłownie błagała mnie, żebym przyniosła Isaiah na zajęcia, a nawet pokazała mi, gdzie znajduje się pomieszczenie do karmienia piersią

- napisała Sarah Thompson.

Mama-studentka skorzystała z propozycji. Po raz pierwszy przyniosła synka na uczelnię, kiedy ten miał zaledwie 3 tygodnie. W trakcie zajęć prof. Ryan wzięła dziecko na ręce - i w taki sposób kontynuowała wykład.

Zdjęcie z profesor trzymającą dziecko na rękach Thompson zamieściła na swoim profilu na Facebooku. Szybko stało się viralem - ma już ponad 6,4 tys. polubień, a wpis został udostępniony ponad tysiąc razy.

Thompson przynosiła dziecko na zajęcia jeszcze parokrotnie. Jak mówi, za każdym razem Isaiah był bardzo grzeczny, a nawet rozśmieszał swoim zachowaniem całą grupę.

W swoim wpisie kobieta wyznała, że tacy profesorowie jak Ryan dodają jej otuchy.

Jest naprawdę odjechana i nerdowata, w najlepszym tego słowa znaczeniu... Takim, do którego sama mogę się odnieść. Ale hej! Może świat potrzebuje więcej takich nauczycieli!

Zwróciła też uwagę na fakt, że na uczelniach jest coraz młodych kobiet, które nie chcą rzucać nauki z powodu macierzyństwa. Jej wpis stał się apelem do wykładowców.

Mam nadzieję, że ten post zachęci innych pedagogów albo matki, kobiety pracujące i kobiety w ciąży, które studiują, aby zwróciły się z prośbą o pomoc. [Prof. Ryan - przyp. red.] zachęcała mnie nieustannie.

Historią Thompson i prof. Ryan zainteresowały się amerykańskie media. Studentka wciąż otrzymuje zaproszenia do różnych stacji telewizyjnych, m.in. Fox czy CBS. Jej przykład pokazuje, że z odpowiednim podejściem i wsparciem młode mamy nie muszą rezygnować ze zdobywania wyższego wykształcenia.

Nasze rodziny bardzo wspierają moją decyzję żeby ukończyć studia w ciągu roku od urodzenia dziecka. Nie mogłabym tego zrobić bez ich pomocy. Jest ciężko - ale z takim wsparciem jak mogę przegrać, skoro ufam Bogu i wierzę w siebie?

- kończy swój wpis na Facebooku Sarah Thompson.