Harry Potter i Hogwart w didaskaliach. Czy synowi czarodzieja uda się zaczarować fanów?

Na ten moment czekali miłośnicy Harry'ego Pottera na całym świecie. Już pod koniec lipca anglojęzyczni fani serii dowiedzą się jak potoczyły się losy najsłynniejszego adepta Hogwartu i jego przyjaciół. Jednak czy bohaterowie, których pokochał cały świat, powrócą w tej samej odsłonie, w której ich zapamiętaliśmy? Czy nowa premiera wzbudzi podobne emocje, jakie wywoływały poprzednie części? A może one nigdy nie zgasły?

Harry jakiego nie znamy

Po wydaniu ostatniego tomu "Harry'ego Pottera" J.K. Rowling - ku rozpaczy czytelników - zapowiedziała, że nie napisze kolejnej książki o wybrańcu. Nowa, ósma część przygód słynnego czarodzieja nie będzie więc kolejną powieścią. Za to już od dawna w głowie autorki świtał pomysł, aby swój wykreowany świat przenieść na inne nośniki...

"Harry Potter i Przeklęte Dziecko" w założeniu miało pozostać jedynie sztuką teatralną i trafić na afisz 30 lipca, w przeddzień urodzin głównego bohatera. Na szczęście jego twórcy uznali, że szansę na poznanie dalszych losów czarodzieja powinien mieć każdy fan, a nie tylko ci szczęśliwcy, którym udało się zakupić bilety na przedstawienie. Dla tych, którzy nie będą mogli przybyć do Londynu, dzień później w księgarniach ukaże się oryginalny przedruk tekstu scenicznego.

Nastrój chwili oddają twitterowe wpisy, takie jak ten: "Śniło mi się, że miałam bilety na 'Przeklęte Dziecko'. Byłam tak podekscytowana, ale obudziłam się i stawiłam czoła smutnej rzeczywistości!"

Dla nielicznych szczęśliwców jednak jeszcze nie wszystko stracone. Co prawda wejściówek od dawna już nie ma, ale tuż po premierze, co piątek rozlosowanych zostanie 40 dodatkowych biletów w bardzo atrakcyjnych cenach.

Magia teatru

Premiera sztuki odbędzie się w Palace Theatre na West Endzie. Na kanwie powieści Rowling stworzyli ją Jack Thorne i John Tiffany. Okazała się ona tak długa, że podzielono ją na dwie ponad 2,5 godzinne części. Widzowie będą mieli możliwość obejrzenia ich za jednym zamachem lub przez dwa wieczory z rzędu.

Twórcy obiecują nie lada gratkę dla najwierniejszych fanów serii, ale także i "magicznych laików". Poza całkowicie nową fabułą, publiczność będzie miała okazję poznać odmienioną obsadę. Między innymi Nomę Dumezweni, której wybór do roli Hermiony wywołał wiele kontrowersji.

Treść owiana tajemnicą

Niewiele wiemy jednak o treści przedstawienia. Autorka pragnie, aby została zachowana w tajemnicy do czasu, aż w ręce fanów trafi drukowana wersja scenariusza. Z oficjalnej strony przedsięwzięcia wyczytać można tylko tyle, że jego fabuła będzie osadzona 19 lat po wydarzeniach z ostatniej części. Skupi się w głównej mierze na trudnych relacjach w rodzinie Potterów na linii ojciec-syn.

Harry jest zapracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, a jego 11-letni potomek Albus, którego znamy z epilogu do "Insygniów Śmierci", stawia pierwsze kroki w Hogwarcie. Młody adept, chcąc nie chcąc, musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem...

"Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony" - głosi enigmatyczny opis na stronie wydawnictwa Media Rodzina.

Niestety nie każdy potrafi dochować sekretu, bo w sieci już szaleją spojlery. Komentarze polskich fanów, którzy się z nimi zapoznali, niestety nie napawają optymizmem.

"(...) Rowling miała rację, że publiczność mocno się zaskoczy. Pewnie gdybym siedziała na widowni, to bym tam padła. Tylko nie wiem czy ze śmiechu, czy z rozpaczy...".

"(...) to tak udziwnione, że aż bezsensowne. (...) dla mnie nawet trochę bolesne, bo pokazuje jak Jo z biegiem lat rujnuje sama to co zbudowała" - zdradziły użytkowniczki portalu Harry-Potter.net.

Czyżby szykowało się wielkie rozczarowanie?

Jak za dawnych lat

Mimo że od premiery pierwszej części powieści minęło już blisko 20 lat, a najwierniejsi fani Harry'ego dorośli wraz z nim, seria wciąż cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Żadnemu następnemu bohaterowi literackiemu nie udało się zawładnąć wyobraźnią młodszych i starszych bibliofilów w takiej skali, na jaką zrobił to Potter.

Nocne premiery wydawnicze każdej z części przyciągały rzesze czytelników na całym świecie, także w Polsce. Podobnie ma być i tym razem. Księgarnie już przygotowują się do tego wydarzenia, a anglojęzyczni fani odliczają dni i zaopatrują się na tę okazję w różne gadżety. Wygląda na to, że ta noc będzie magiczna jak za dawnych lat.

Odpowiada więc na zamówienie społeczne, wyrażone przez kolejnych twitterowiczów:

"Skończyłem czytać serię 'Harry'ego Pottera' po raz milionowy, a teraz nie mogę doczekać się 'Przeklętego Dziecka', które wychodzi w tym miesiącu".

Zdaniem najzagorzalszych fanów każdorazowe czytanie książki pozwala dostrzec szczegóły, na które wcześniej nie zwróciło się uwagi. Do tego inny jest jej odbiór w wieku dziecięcym, inny gdy się ma lat naście, a jeszcze odmienny w wieku dorosłym.

" 'Przeklęte Dziecko' wychodzi 31-go, nie zrobię nic poza czytaniem tego co najmniej przez 24h".

Istnieją dwie szkoły czytania. Jedni książkę "pożerają" na raz, choćby po to by uniknąć spojlerów. Inni czytają po kilka stron dziennie, aby jak najdłużej cieszyć się zawartą w niej historią.

Fani pełni obaw

Dyskusja toczy się także wśród polskich internautów. U niektórych górę bierze nostalgia, jednak niepozbawiona obaw. Inni w ogóle nie chcą słyszeć o kolejnej części, tłumacząc, że serię ostatecznie zamknęły "Insygnia śmierci". Tak wypowiadają się bibliofile z portalu lubimyczytac.pl:

"Mam mieszane uczucia. Z jednej strony czekam z niecierpliwością i na pewno przeczytam. Z drugiej boję się, co z tego wyjdzie. Świat Harry'ego, świat mojego dzieciństwa to było coś niesamowitego. Do dzisiaj chętnie wracam do wszystkich części. Powstaje pytanie, czy autorka sprosta wyzwaniu, czy jednak wyjdzie z tego tylko kolejna bezsensowna próba powrotu do wspaniałej serii".

"Zapewne sentyment i ciekawość zwycięża i po książkę sięgnę, choć muszę przyznać, że zrobię to z niemałymi obawami".

"Dla mnie ta historia została zakończona i spięta klamrą w postaci epilogu. Opowieść snuta przez Rowling żyje własnym życiem w mojej głowie i wolałabym aby tak pozostało - chcę nadal kojarzyć ją z czasami, gdy dorastałam wraz z bohaterami, chcę pamiętać te emocje, jakie towarzyszyły mi podczas zaczytywania się w przygodach Małego Czarodzieja".

Trzeba uzbroić się w cierpliwość

"Czytać 'Przeklęte Dziecko' przed październikiem, zanim zobaczę sztukę czy starać się być silną i poczekać i dać się zaskoczyć?"

Z takim dylematem będą musiały zmierzyć się osoby, które zobaczą sztukę w późniejszym terminie, już po premierze książkowej wersji scenariusza.

Na polskojęzyczne wydanie czytelnicy będą musieli poczekać niestety do 22 października. Ta perspektywa nie jest jednak aż tak odległa. Fani serii już nieraz musieli uzbroić się w cierpliwość. Bowiem od premiery ostatniej części powieści minęła już prawie dekada. Te długie lata rozłąki zostaną im jednak wynagrodzone, bo poza premierą "Przeklętego Dziecka", w tym roku do kin wejdzie film "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" - stworzony na podstawie fikcyjnego podręcznika dla uczniów Hogwartu.

Polscy czarodzieje

Aby umilić sobie czas oczekiwania, na najmłodszy narybek fanów czeka bogata oferta wakacyjna, która umożliwia wyjazd do jednego z polskich zamków. Facebookowy fanpage "Wciąż czekam na list z Hogwartu" posiada ponad 25 tys. fanów, a pewnie takich osób jest znacznie więcej. Chyba każdy czytelnik , w dniu swoich 11. urodzin przeżył niemały zawód. Taki wyjazd pomaga zrekompensować to rozczarowanie i przenieść się do świata magii, choć na jeden turnus.

Szkoda, że fani z najdłuższym stażem są już za starzy na takie zabawy. Mogą za to wcielić się w role mentorów i wyjechać na obóz w charakterze opiekunów.

Duzi i mali entuzjaści sagi z Krakowa w każdej chwili mogą wstąpić też do Dziórawego Kotła - lokalu inspirowanego magicznym pubem, w którym często bywał młody czarodziej. Nie mylić z "Dziurawym kotłem", restauracją bardziej mugolską. Każdy kto chciałby spróbować jak smakuje piwo kremowe, którym raczyli się po godzinach adepci Hogwartu, w tym miejscu może to marzenie spełnić. I wypić je wśród magicznego wyposażenia i innych fanów, dla których "Harry Potter" to coś więcej niż zwykła książka.