"Trzeba było udowodnić wyższość nowej matury nad starą"

?Kalkulatory, które są bez przerwy w użyciu, powodują, że uczniowie zapominają liczyć? - mówi Urszula Rodziewicz, nauczycielka matematyki w warszawskim gimnazjum i liceum.

Lena Janeczko: Dlaczego tegoroczna matura poszła tak słabo?

Urszula Rodziewicz: Uważam, że stało się tak dlatego, że trzeba było udowodnić wyższość nowej matury nad starą. W związku z tym rocznik ostatni dostał maturę z dość trudnymi zadaniami, a przypuszczam, że następna matura będzie dużo łatwiejsza. Jest to potwierdzenie prognoz, które ma Ministerstwo Edukacji.

Co pani zdaniem było najtrudniejsze w tej maturze?

Duża ilość zadań przy których trzeba było naprawdę wymyślić sposób rozwiązania. W poprzednich maturach było tak, że w większości zadań obowiązywały pewne standardy, które uczniowie mieli wcześniej dokładnie wyćwiczone. Natomiast w tej maturze było dużo zadań zupełnie nietypowych.

Jakie błędy najczęściej popełniają uczniowie?

Największym problemem jest to, że mylą się w zwykłych obliczeniach. Kalkulatory, które są bez przerwy w użyciu, powodują, że uczniowie zapominają liczyć. Na maturze w stresie nieraz jest tak, że nawet najprostsze obliczenia wykonują na kalkulatorach. Tyle, że kalkulatory, które ma się na maturze to są tak zwane kalkulatory proste - nie uwzględniają kolejności działań i innych tego typu rzeczy.

Natomiast kalkulatory, których uczniowie używają normalnie mają dużo więcej funkcji. Często jest tak, że uczniowie wklepują coś w ten kalkulator prosty i są pewni, że ich wynik jest poprawny. Nie zawsze tak jest.

Drugi błąd dotyczy matury rozszerzonej. Często występują tam zadania, w których należy rozważyć kilka przypadków. I bywa tak, że maturzyści rozważają najbardziej oczywisty przypadek i zapominają, że trzeba rozważyć jeszcze kilka. Oprócz tego występuje taki błąd, techniczny raczej powiedziałabym, złe przepisanie z brudnopisu czy arkusza.

Z jakimi działami problemy mają maturzyści?

Największy problem wbrew jest kłopot z funkcjami trygonometrycznymi. Ja na przykład funkcje trygonometryczne poznałam już w klasie piątej szkoły podstawowej. Teraz uczniowie z trygonometrią zapoznają się w najlepszym wypadku pod koniec gimnazjum, a standardowo w pierwszej liceum. Często jest to temat omawiany dopiero w drugim semestrze i żeby było śmieszniej, te funkcje trygonometryczne są używane w innych przedmiotach, na przykład w fizyce, w pierwszym semestrze pierwszej klasy.

W związku z tym już na początku funkcje trygonometryczne budzą w uczniu niechęć. Jest to coś, co jest dla nich niezrozumiałe - kazano im tego używać w fizyce, a oni tego nie umieją. I już pojawia się pewna blokada Efekty są takie, że zawsze zadanie z funkcją trygonometryczną uczniowie umieją rozwiązać, ale się go boją.

W jaki sposób pani radziłaby przygotować się do poprawki w jeden miesiąc?

Ja zakładam, że uczeń uczył się do tej pierwszej matury, mniej lub więcej. Prawdopodobnie ma jakąś refleksję na ten temat, co poszło mu najgorzej. Musi się więc zastanowić, czy zabrakło mu drobiazgu, żeby zdać, czy zabrakło mu wszystkiego, żeby zdać. Jeśli to jest drobiazg ewentualnie jeśli są to błędy o których wspomniałam, z poprawką powinien dać sobie radę.

Sugerowałabym, żeby nie próbował nauczyć się całego materiału, bo w miesiąc i tak mu się to nie uda. Niech się nauczy konkretnych zadań, najlepiej tak, aby ogarnął jakieś 3 materiału i 30%z tej matury powinien mieć.

Niech opanuje standardy. Czyli przede wszystkim zadania testowe. Musi też zwrócić uwagę na to, że odpowiedzi jest 4. Najczęściej jest tak, że odpowiedź zupełnie "od czapy" może się w ogóle nie zdarzyć, albo być tylko jedna. Natomiast pozostałe odpowiedzi będą uwzględniały błędy, które on może popełnić.

Niestety, musi założyć, że i tak wszystkiego się nie nauczy, musi sobie zaplanować czego się chce nauczyć i nauczy się tych kilku konkretnych rzeczy. Jeszcze jedna rzecz: niech się dokładnie zapozna z kartą wzorów. Bo część zadań rozwiązuje się na podstawie tych właśnie wzorów, tylko trzeba wiedzieć, co do czego. Jeżeli komuś się nie chce uczyć zadań, to niech chociaż przejrzy tę kartę wzorów, żeby wiedział, gdzie co jest i nie tracił czasu na szukanie podczas matury.

Więcej o: