Joanna Kluzik-Rostkowska szefową MEN - bliżej od pracy do edukacji?

Po zmianach rządowych i odejściu Krystyny Szumilas, Joanna Kluzik-Rostkowska będzie rządzić Ministerstwem Edukacji Narodowej. Kilka lat temu kierowała Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej. Może dzięki temu łatwiej będzie znaleźć pracę po szkole?

Dziennikarka i polityk

Z wykształcenia jest dziennikarką, ukończyła studia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Pracowała m.in. we "Wprost" i w "Tygodniku Solidarność", była też zastępcą redaktor naczelnej tygodnika "Przyjaciółka". Kierowała kampanią wyborczą Prawa i Sprawiedliwości. Za rządów PiS-u kierowała Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej. Teraz ma zająć się nauką. Co to oznacza dla uczniów i nauczycieli?

Trzy punkty na początek

W głośnej ostatnio sprawie sześciolatków Joanna Kluzik-Rostkowska zajmuje dość jednoznaczne stanowisko - sześciolatki mają iść do szkoły.

"Nie mam żadnych wątpliwości, że polskie dzieci są wystarczająco dojrzałe, żeby rozpocząć naukę w wieku sześciu lat - powiedziała. - Ale rozumiem, że są rodzice, którzy mają obawy. Byłoby dobrze, gdyby udało mi się doprowadzić do szczęśliwego końca kwestię pójścia sześciolatków do szkół. Mam nadzieję jednak dokończyć to, co zaczęły moje poprzedniczki."

Wśród poruszanych przez nią tematów znalazła się również kwestia podręczników szkolnych, które są dużym problemem zarówno ze względu na ich wagę - zbyt ciężkie plecaki źle wpływają na zdrowie dzieci - ale przede wszystkim chodzi o finanse. Rodzice co roku płacą za podręczniki bardzo wysokie kwoty i wiele osób liczy na to, że Ministerstwo Edukacji Narodowej wreszcie coś z tym zrobi. W dniu dzisiejszym nie pojawiła się w tej kwestii jednak żadna konkretna zapowiedź.

Ostatnią również niezwykle istotną kwestią jest dostosowanie programów nauczania do wymogów rynku pracy, czyli co zrobić, żeby absolwenci po ukończeniu szkoły potrafili znaleźć pracę i byli atrakcyjni dla pracodawców.

"Mówimy o innowacyjności, o tym, że Polska ma się rozwijać. Tak się stanie wtedy, kiedy młode pokolenie wchodząc w dorosłość, będzie dobrze przygotowane do rynku pracy. Chciałabym, żeby polska szkoła weszła w nowe tory, żeby ci absolwenci byli również przygotowani nie tylko w "twardą" wiedzę, ale w umiejętności miękkie: współpracy, przygotowania na porażki i wychodzenie z porażek."