Złota klatka czy raj na ziemi?

Bezpieczne, przyjazne, tolerancyjne - takie powinny być polskie szkoły. Niestety często mają one bardzo mało wspólnego z poczuciem bezpieczeństwa. Alternatywą dla polskiej edukacji może być pedagogika waldorfska, która jest coraz bardziej popularna w naszym kraju, ale i również budzi coraz więcej kontrowersji...

Szkoła Waldorfska radykalnie różni się od znanych nam tradycyjnych szkół. Jako osobliwy w swej istocie pedagogiczny wzorzec zakłada zastąpienie zakorzenionych w narodowej mentalności, przynajmniej starszej części narodu, zimnych wnętrz, pełnych rwetesu towarzyszącego młodzieży szkolnej - przyjaznym, spokojnym i kolorowym wnętrzem lekcyjnych sal. Poczucie bezpieczeństwa i wspólnoty odczuwalne jest w tym modelu zaraz po przekroczeniu progu szkoły.

Ten rodzaj szkoły stanowi samorządną placówkę oświatową będącą jednocześnie jednostką zrzeszającą młodych ludzi. Obecnie posiada uprawnienia szkoły publicznej - o statusie szkoły eksperymentalnej, na podstawie decyzji Ministra Edukacji Narodowej z dnia 19 kwietnia 2011 r.

Szkoła Waldorfska - jej początki

Pierwsza szkoła waldorfska powstała w Stuttgarcie 7 września 1919 roku. Założycielem szkoły był austriacki filozof - Rudolf Steiner.

Rudolf Steiner to również twórca antropozofii, w której centralną rolę odgrywa bezpośrednie poznanie świata duchowego wsparte na indywidualnym doświadczeniu, praktyce duchowej i na związanej z tą praktyką całościowej przemianie człowieka. Według Steinera człowiek składa się z ciała, ducha i jaźni, i wszystkie te sfery należy rozwijać, aby wykształcić świadomego, niezależnego intelektualnie i uduchowionego człowieka.

Rozwój osobowości i indywidualności na etapie szkolnym jest istotnym elementem pedagogiki waldorfskiej. Praca z dzieckiem polega na jego naturalnym procesie rozwojowym i dostosowana jest do jego faz rozwojowych. Przede wszystkim ani nie przyspiesza, ani nie spowalnia rozwoju dziecka, ale wspiera na etapie właściwym konkretnemu dziecku i jego indywidualności.

Steiner był zwolennikiem reinkarnacji. Według jego filozofii dziecko jest wielorako zapisaną kartką; jest istotą duchową, która wybrała swych rodziców na pomocników realizacji swojej misji czy zadań na Ziemi; nauczyciele oraz rodzice dziecka są tylko zastępcami jego "wyższego ja", jego duchowymi.

Motywem przewodnim pedagogiki waldorfskiej jest przekonanie, że w każdym procesie uczenia powinno się angażować wszystkie siły wewnętrzne dziecka - nie tylko intelekt, ale także siły uczucia i woli.

Szkoła dla wybranych?

Szkół waldorfskich nie można traktować jako szkół elitarnych, do których dostają się tylko osoby z tzw. "dobrych domów". Podobnie jak do innych szkół, trafiają tutaj uczniowie z rozmaitymi problemami, często z bagażem przykrych doświadczeń życiowych. Celem pedagogiki waldorfskiej nie jest bowiem jedynie promowanie uczniów wybitnie uzdolnionych. Uczniowie dzięki pedagogice steinerowskiej (nazwa zamienna pochodząca od nazwiska założyciela szkoły) poznają swoje mocne i słabe strony, które sukcesywnie są wskazywane przez nauczyciela prowadzącego.

Pedagogika waldorfska nastawiona jest na współpracę a nie rywalizację. Uczniowie nie odczuwają presji czy zewnętrznie motywowanej potrzeby bycia najlepszymi w danej dziedzinie. Ich błędy korygowane są przez oceny opisowe, których kluczem jest fakt, iż nauczyciel nie tylko opisuje osiągnięcia i braki ucznia, lecz także proces jego rozwoju, i ważne dla niego wskazania. Warto podkreślić, że w szkołach waldorfskich nie ma podręczników, a nauczyciel sam kształtuje program, a tym samym nauczanie, w oparciu o wiedzę dotyczącą rozwoju dziecka, i obserwację uczniów.

W szkole waldorfskiej nie ma drugoroczności, dzięki czemu unika się negatywnej selekcji i dezintegracji społeczności klasowej. Klasy liczą od kilku do kilkunastu uczniów, co determinuje dużą efektywność indywidualnej pracy z uczniem, zbudowanej na wytworzonym poczuciu bezpieczeństwa i kameralności.

Na pytanie: w czym pedagogika waldorfska może okazać się lepsza od aktualnie obowiązującej? Dyrektor Szkoły Waldorfskiej w Warszawie, Angelika Apanowicz odpowiada, iż jest ona przede wszystkim dostosowana do kolejnych etapów rozwojowych dziecka, jest oparta na przedmiotach artystycznych, estetyce, ruchu, przeżyciu. Uwzględnia również indywidualne możliwości, potrzeby dziecka.

Dzień w szkole...

Nauka w szkole waldorfskiej odbywa się w trzytygodniowych cyklach szkolnych, co oznacza, iż dany przedmiot (np. biologia) omawiany jest przez kolejne trzy tygodnie. Dzień w szkole waldorfskiej rozpoczyna się o 8:30 tzw. lekcją główną trwającą do 10:20. Zbudowana jest z części rytmicznej, merytorycznej i narracyjnej. Uczniowie witają się sekwencją (rodzaj kompozycji wokalnej zbliżonej do hymnu), charakterystyczną dla szkoly steinerowskiej i przechodzą do części rytmicznej, podczas której dzieci grają na różnych instrumentach, recytują i śpiewają.

Następnie nauczyciel powtarza z dziećmi program z poprzedniego dnia, poruszając również kwestie moralne. Uczniowie wówczas zapisują większość informacji przekazanych przez nauczyciela, ponieważ, jak wspominałam, w szkole waldorfskiej nie ma podręczników. Podczas ostatniej części lekcji głównej, nauczyciel opowiada uczniom historię dostosowaną do wieku uczniów i tematu lekcji. Niektórzy nauczyciele, przechodząc do części narracyjnej, chcąc wprowadzić uczniów w odpowiedni nastrój, zapalają świeczkę bądź wykonują utwór muzyczny na instrumencie.

Po lekcji głównej odbywają się zajęcia 45-minutowe: języki obce, eurytmia, zabawy ruchowe, prace ręczne, warsztaty, muzyka. Przedmiotem, który jest charakterystyczny dla szkoły waldorfskiej jest eurytmia, inspirowana antropozofią sztuka poruszania się przy muzyce i odpowiednich tekstach (swoją formułą przypomina taniec).

Religia w steinerowskiej szkole

W szkole waldorfskiej uczniowie mają do wyboru religię lub etykę. Skąd zatem przekonanie, że młodzi ludzie, uczęszczający do szkoły steinerowskiej są wychowywani w duchu antropozofii?

Ks. Andrzej Zwoliński w swej pracy pt.: "Antropozofia" zauważa, że "stosowane nazewnictwo, forma przekazu prawd wiary i cel metodyczny tych zajęć daleki jest od zwykłej katechezy" . Ostatecznie zajęcia religii w szkole waldorfskiej określił mianem "religii bez Boga".

Cytowana uprzednio Pani Dyrektor zapewnia, że szkoła waldorfska wychowuje zgodnie z religią chrześcijańską, a opinie na temat niebezpiecznych praktyk są mocno przesadzone.

- Trudno mi odpowiedzieć, dlaczego tak się uważa. Mogę jedynie wyjaśnić, że odbywa się u nas religia katolicka oraz niekonfesyjna, w ramach której uczniowie i nauczyciel poruszają kwestie moralne, etyczne, duchowe, kwestie również przeżywania w różnych religiach.

Bezpodstawna krytyka czy źdźbło prawy?

Szkoła waldorfska bardzo często określana jest mianem "sekty". Na tego typu skojarzenia głównie wpływa nieco hermetyczny charakter szkoły. Nauczyciele, uczniowie oraz ich rodzice stanowią wspólnotę, którą łączą bardzo bliskie relacje.

Bardzo często nauczaniu waldorfskiemu zarzuca się, że jej absolwenci częściej podatni są na zaburzenia pyschosomatyczne, bardziej otwarci są na okultyzm, moce tajemne, filozofię New Age, mają braki w nauczaniu, a zaniechanie kontaktu z myślą emipiryczną negatywnie odbija się na próbie podejmowania przez nich studiów. Według niektórych opinii, szkoła waldorfska usiłuje odgradzać swoich wychowanków od wpływów z zewnątrz. Wszystkie ich potrzeby mają być zaspokajane w obrębie szkoły.

Z kolei obrońcy szkół waldorfskich twierdzą, że antropozoficzna jest jedynie metoda nauczania, nie zaś przekazywane treści. W szkołach tych nie funkcjonuje określony plan nauczania, stąd każdy wyszkolony antropozoficznie nauczyciel ma bardzo dużą swobodę w kształtowaniu procesu nauczania.

Za i przeciw...

Na blogu "Mój blog. Moje opinie." matka opisuje swoje doświadczenie związane z edukacją waldorfską:

- Już od września coś mi nie grało. Jakieś zamknięte to wszystko, spętane. Nauczyciele próbują stworzyć zamknięty świat - prawie żadnych wyjść, teatrzyk, teatr muzyczny to nieodpowiednie zajęcie dla dzieci. Dzieci robią tylko to, co nauczyciele uważają za dobre dla dziecka. Tutaj nauczyciele zawsze wiedzą lepiej, co dobre dla dzieci. Czerpią tę wiedzę z nauk Steinera - antropozofa, wizjonera, gnostyka. Udają, że jak czytają jaźń to myślą o osobowości, a jak ciało astralne to myślą sobie duchowość.

Są również rodzice, którzy nie wyobrażają sobie innej szkoły dla swojego dziecka, niż szkoła waldorfska. Ewa, matka 13-letniego Kacpra, jest zachwycona systemem nauki w szkołach waldorfskich:

- Często moje koleżanki podkreślają, że muszą niejednokrotnie zmuszać swoje dziecko, żeby poszło do szkoły. Ja takiego problemu nie mam. Mój syn bardzo chętnie udaje się do szkoły i uczestniczy w zajęciach lekcyjnych. Jestem świadoma, że szkoła waldorfska bardzo często jest określana mianem sekty, jednak dla mnie to jest nonsens. Sekciarstwem nazywa się tutaj poczucie jedności i atmosferę rodzinnego ciepła. To nie jest też tak, że moje dziecko jest ograniczone, bytuje tylko w towarzystwie uczniów szkoły waldorfskiej. Jest otwartym, młodym człowiekiem, który chętnie bawi się ze swoimi rówieśnikami, którzy uczą się w normalnej publicznej szkole. Zajęcia artystyczne bardziej uwrażliwiają moje dziecko. Jestem zadowolona z efektów pedagogiki waldorfskiej i swoje młodsze dziecko również zamierzam do niej posłać.

Popularność szkół waldorfskich

Panuje przeświadczenie, że absolwenci szkół waldorfskich są niedouczeni i mają problem z adaptacją w nowym środowisku, jednak wśród ich absolwentów są prawnicy, lekarze, a także architekci. Angelika Apanowicz zapewnia, że absolwenci szkoły waldorfskiej są otwarci, nie boją się nauczycieli, wiedzą, że mogą ich pytać, znają swoje mocne i słabe strony, są dobrze przygotowani merytorycznie i społecznie. A ich życie nie ogranicza się gmachu szkoły.

Wśród bardziej znanych absolwentów szkoły waldorfskiej można wymienić m. in. Robina van Persiego, Sandrę Bullock, a także Jennifer Aniston. Swoje dzieci do szkół i przedszkoli waldorfskich posłali m. in. Michaił Barysznikow, Silvio Berlusconi, Jean Paul Belmondo, Lenny Kravitz czy Clint Eastwood.

Ponadto 94% absolwentów średnich szkół Waldorfskich w USA kontynuuje edukację w szkołach wyższych. Obecnie na świecie funkcjonuje ponad 1000 szkół waldorfskich i około 2000 przedszkoli waldorfskich zlokalizowanych w 60 krajach. Największą popularnością cieszą się w państwach europejskich: w Niemczech (ponad 200), Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i w krajach skandynawskich. Na naszym rodzimym gruncie szkoły waldorfskie powstały w Warszawie, Krakowie, Bielsku Białej i Poznaniu. Najstarsza szkoła waldorfska w Warszawie zajmuje 42 miejsce wśród 196 szkół w rankingu gimnazjów warszawskich 2012.