Liderzy Trzeciej Drogi nie wezmą udziału w marszu Tuska. Hołownia tłumaczy i podaje przykład Wieruszowa

- My nie mieliśmy żadnego telefonu, żadnego zaproszenia na ten warszawski marsz, jak dotąd nie było żadnych rozmów organizacyjnych - powiedział Szymon Hołownia, informując, że ani jego, ani Władysława Kosiniaka-Kamysza nie będzie na Marszu Miliona Serc. - Uważamy, że tak będzie najlepiej, żebyśmy się podzielili pracą. Dzielimy się nie partyjnie, ale bardziej geograficznie: jedni jadą do tej Polski lokalnej, drudzy są w Polsce centralnej. (...) Myślę, że jak się podzielimy sensownie tą pracą, to wspólny efekt będzie taki, jak w Wieruszowie - stwierdził lider Polski 2050.

W poniedziałek podczas konferencji prasowej liderzy Trzeciej Drogi zostali zapytani, czy wezmą udział w Marszu Miliona Serc. Organizatorem demonstracji, która odbędzie się 1 października w Warszawie, jest Platforma Obywatelska. - Nie będzie nas, czyli Władysława Kosiniaka-Kamysza i mnie, bo będziemy w trasie. Przedstawimy jej szczegółowy plan w sobotę w Kielcach. Tysiąc spotkań naszych kandydatów, my od soboty rano do niedzieli wieczorem przejeżdżamy całą Polskę - powiedział Szymon Hołownia.

Zobacz wideo Radosław Sikorski: Błaszczak utajnił ruską rakietę nad Polską, a ujawnia tajemnice obrony kraju

Trzecia Droga nie weźmie udziału w marszu Tuska. Hołownia tłumaczy

- Będziemy mocno trzymać kciuki za Warszawę, za marsz. Mam nadzieję, że PO będzie mocno trzymać kciuki za nas. Dzielimy się pracą dla Polski. Każdy ma to pole, w którym jest niezastąpiony i zrobi swoją robotę. To kryterium jest niepartyjne, choć prawo zabrania nam, tak jak PO czy Lewicy, uczestniczyć w wiecach organizowanych i finansowanych przez inne partie. My nie mieliśmy żadnego telefonu, żadnego zaproszenia na ten warszawski marsz, jak dotąd nie było żadnych rozmów organizacyjnych, więc też nie byliśmy pewni, jakie są warunki tego spotkania - podkreślił lider Polski 2050.

- Natomiast uważamy, że tak będzie najlepiej, żebyśmy się podzielili pracą. Dzielimy się nie partyjnie, ale bardziej geograficznie: jedni jadą do tej Polski lokalnej, drudzy są w Polski centralnej. Nasi kandydaci warszawscy pewnie w znacznej mierze - mówię tu o kandydatach z Polski 2050 - będą w Warszawie na marszu, bo tu będą mobilizować swoich wyborców. My będziemy w innych miejscach mobilizować wyborców Trzeciej Drogi. Mobilizacja, a nie walka partii z partią. Podziały dziś nie idą między partiami, to ma być próba scalenia Polski centralnej z Polską lokalną i ich mobilizacji - zaznaczył Szymon Hołownia i odniósł się do przeprowadzonych w niedzielę prawyborów [więcej na ten temat w dalszej części tekstu - red.]. - Myślę, że jak się podzielimy sensownie tą pracą, to wspólny efekt będzie taki, jak w Wieruszowie. Nikt nikomu nic nie wrzucał, wszyscy ze sobie pogodnie i fajnie rozmawiali i okazało się, że partie opozycji demokratycznej wykręciły naprawdę imponujący wynik - zauważył.

Rzecznik PO reaguje. "Nie warto iść tą drogą"

Do decyzji liderów Trzeciej Drogi odniósł się na antenie Radia ZET rzecznik PO. - Z całej Polski zgłaszają się ludzie, którzy chcą dotrzeć. Zaczynamy o 12:00. Musimy zmienić trasę, bo ludzi będzie więcej, niż na Marszu 4 Czerwca. Uczestnicy wyjdą z jednego z największych skrzyżowań w Warszawie i pójdą najszerszymi arteriami. Wszyscy powinni się kierować na centrum Warszawy - powiedział Jan Grabic.

- Rozumiem, że Trzecia Droga jest dziś w trudnym położeniu, jeśli chodzi o sondaże, ale odcinanie się od KO nie pomaga zwykle. Analitycy Trzeciej Drogi będą w stanie podpowiedzieć, że zawsze, kiedy stają w kontrze do KO, spada zaangażowanie wyborców i Trzeciej Drogi, i KO. Nie warto iść tą drogą - zaznaczył.

Koalicja Obywatelska wygrała prawybory w Wieruszowie. "Polska w pigułce"

17 września w Wieruszowie (woj. łódzkie) przeprowadzono prawybory, czyli wybory wstępne do parlamentu, których wynik może, ale nie musi powtórzyć się 15 października. Służą one zbadaniu preferencji wyborczych opinii publicznej. Wyniki opublikowała Gmina Wieruszów. Wynika z nich, że Koalicja Obywatelska zdobyła 34,08 proc. głosów. Prawo i Sprawiedliwość zajęło drugie miejsce z wynikiem 32,32 proc. głosów. Na podium znalazła się również Trzecia Droga z wynikiem 11,94 proc.

Kolejna była Konfederacja z wynikiem 6,64 proc., a zaraz po niej Lewica z wynikiem 6,35 proc. Pozostałe komitety wyborcze nie przekroczyły progu 5 procent. Uprawnionych do głosowania było 11 184 osoby, wydano 2155 kart do głosowania - ważnych głosów było 2110, a frekwencja wyniosła 19,27 proc.

Prawybory zostały tam zorganizowane po raz trzeci - wcześniej w Wieruszowie głosowano w 1997 i 2019 roku. Miasto jest określane "Polską w pigułce", ponieważ wyniki oficjalnych wyborów do tej pory pokrywały się z prawyborami prowadzonymi w Wieruszowie.

Więcej o: