Bezpartyjni Samorządowcy chcą po wyborach współtworzyć rząd. "Jesteśmy elastycznym partnerem dla każdego"

- My nie ukrywamy, że chcemy zrobić dobry wynik i brać udział w rozmowach koalicyjnych przy tworzeniu rządu. Jesteśmy dobrym i elastycznym partnerem dla każdego, zarówno dla Koalicji Obywatelskiej, jak i Prawa i Sprawiedliwości - przekonywał we wtorek prezydent Kalisza Krystian Kinastowski z Bezpartyjnych Samorządowców. Obecnie ugrupowanie według sondaży nie miałoby szans na przekroczenie progu wyborczego.

Bezpartyjni Samorządowcy przed tegorocznymi wyborami parlamentarnymi zarejestrowali listy we wszystkich okręgach w kraju. W znacznej części okręgów na listach BS znaleźli się działacze samorządowi, radni czy urzędnicy z Dolnego Śląska. W tym województwie w 2018 r. Bezpartyjni Samorządowcy zawarli koalicję z Prawem i Sprawiedliwością. Ugrupowanie powstało w 2014 roku jako ruch polityczny, od tego roku funkcjonuje jako partia. Twórcą i liderem BS jest Robert Raczyński, prezydent Lubina. W dotychczasowych badaniach ugrupowanie nie przekracza progu wyborczego, uzyskując wyniki na poziomie maksymalnie 2-3 proc.

Zobacz wideo Czy PiS powinien uprawiać politykę opartą na strachu przed Niemcami?

- Wszystko przed nami. Te 3 procent już mamy. Możemy się umówić, że pozabieramy po jednym punkcie od każdego z pięciu wielkich [ugrupowań - red.], to już jest 8 procent. Plus co najmniej połowa niezdecydowanych i już jest naprawdę niezły wynik. Na początku drogi trudno jest mówić, z jakim wynikiem zakończymy - komentował we wtorek na konferencji prasowej prezydent Kalisza Krystian Kinastowski, koordynator Bezpartyjnych Samorządowców w Wielkopolsce.

Bezpartyjni Samorządowcy. "Jesteśmy dobrym partnerem dla każdego"

- My nie ukrywamy, że chcemy zrobić dobry wynik i brać udział w rozmowach koalicyjnych przy tworzeniu rządu. Jesteśmy dobrym i elastycznym partnerem dla każdego, zarówno dla Koalicji Obywatelskiej, jak i Prawa i Sprawiedliwości. Jako Bezpartyjni Samorządowcy rządzimy w różnych regionach i w różnych konstelacjach, to są konstelacje czasami bardzo egzotyczne, natomiast wszędzie tam jest sukces, pokój, rozwój, są załatwiane sprawy naszych mieszkańców - zapewniał.

W tegorocznych wyborach parlamentarnych swoich kandydatów wystawi siedem ogólnopolskich komitetów: PiS, KO, Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL), Lewica, Konfederacja, Bezpartyjni Samorządowcy i Polska Jest Jedna. - Bezpartyjni Samorządowcy jeszcze nie startowali w wyborach parlamentarnych, więc nie wiadomo, komu odbiorą elektorat. Moim zdaniem PiS-owi, z nimi wchodzą w koalicje w samorządach. Są ich odnogą w tych wyborach. Należy przestrzec przed tym wyborców - komentował przed kilkoma dniami w rozmowie z "Faktem" prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Więcej o: