Polacy wskazali miejsce Giertycha na polskiej scenie politycznej, a nawet poza nią [SONDAŻ]

Ministerstwo, Sejm, a może aktywność z dala od polityki? - Polacy wypowiedzieli się na temat powrotu Romana Giertycha do polityki. Uczestnicy sondażu United Surveys dla Wp.pl ocenili jego start w wyborach parlamentarnych.
Zobacz wideo Tusk wytłumaczył się z wyboru Giertycha. "Odczuwam dyskomfort"

Tydzień temu, 27 sierpnia, przewodniczący Platformy Obywatelskiej poinformował wyborców o tym, że Roman Giertych znajdzie się na listach KO do Sejmu. Były minister edukacji narodowej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego w latach 2006-2007 dostał ostatnie miejsca na liście w Kielcach. W tym samym okręgu jedynką PiS-u jest prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Polacy wskazali miejsce Giertycha na polskiej scenie politycznej [SONDAŻ]

United Surveys w najnowszym sondażu dla Wirtualnej Polski zadał Polakom pytanie: "Jaką rolę powinien w polskiej polityce pełnić Roman Giertych?" Większość ankietowanych - 57,6 proc - odpowiedziało, że "nie powinien do niej wracać". Co piąta osoba - 21,2 proc. badanych - uważa, że Giertych powinien wrócić do polityki, ale tylko jako szeregowy poseł.

Z kolei nieco ponad 6 proc. ankietowanych widzi Giertycha w składzie nowego rządu, jako np. ministra sprawiedliwości. Pozostali ankietowani nie mieli zdania na temat jego przyszłości w polskiej polityce bądź poza nią.

Start Giertycha z list KO w październikowych wyborach parlamentarnych dobrze odbiera prawie połowa wyborców tej partii. 16 proc. uczestników sondażu spośród tej grupy osób oceniło, że Giertych powinien pełnić funkcję w rządzie, a 27 proc. badanych - że miejsce mecenasa jest poza polityką. Dużą niechęć do powrotu byłego ministra do polityki okazali wyborcy PiS-u - 80 proc. z nich uznało, że Giertych nie powinien wracać do polityki.

Giertych powtarza swoją opinię o aborcji i złożył deklarację

Pod koniec sierpnia Giertych opublikował wpis, w którym tłumaczy swoje poglądy na sprawę przerywania ciąży. Według informacji "Gazety Wyborczej" kierownictwo KO postawiło byłemu wicepremierowi warunek, zgodnie z którym polityk miał zadeklarować gotowość poparcia ustawy liberalizujące prawo do aborcji w Polsce.

Tymczasem adwokat opublikował wpis na Twitterze (obecnie X), w którym padła deklaracja, że "nie zmienił poglądu". Giertych zawsze opowiadał się za całkowitym zakazem przerywania ciąży. Decyzja o wystawienia jego kandydatury w woj. świętokrzyskim rozmija się z obietnicą lidera PO, który w 2022 r. powiedział, że na jego listach nie znajdą się osoby, które nie popierają aborcji do 12. tygodnia ciąży. 

Uważam aborcję za coś złego, choć czasem dopuszczalnego (np. stan wyższej konieczności). Uważam wyrok Przyłębskiej za nieistniejący, zły, głupi i mający wyłącznie tragiczne skutki. Tragedia ta dotknęła kobiety, ale także zmieniła poglądy dużej części społeczeństwa. W wydaniu tego wyroku uczestniczyły osoby nieuprawnione, więc prawnie go nie ma. Tak naprawdę wydał go Jarosław Kaczyński

- stwierdził.

Na koniec obszernego wpisu złożył jednak deklarację: "Po wyborach, jeżeli zostanę wybrany, to będę lojalnym i przestrzegającym dyscypliny członkiem klubu. To jest oczywiste, gdyż polityka to gra zespołowa". 

***

Sondaż na zlecenie Wirtualnej Polski pracownia United Surveys przeprowadziła metodą CAWI & CATI 50/50 w dniach 1-3 września 2023 roku na reprezentatywnej grupie 1000 dorosłych Polaków.

***

Więcej o: