Posłanka PO wzywa Kaczyńskiego: Przed Tuskiem ucieka, ale świętokrzyskiej baby chyba się Pan nie boi?

- Przed Donaldem Tuskiem ucieka pan z Warszawy, ale świętokrzyskiej baby chyba się pan nie boi? - pytała prezesa PiS w opublikowanym w sieci nagraniu posłanka Koalicji Obywatelskiej Marzena Okła-Drewnowicz. Wezwała również Jarosława Kaczyńskiego do wspólnej debaty.

W najbliższych wyborach parlamentarnych Jarosław Kaczyński wystartuje w województwie świętokrzyskim. Marzena Okła-Drewnowicz z Koalicji Obywatelskiej wezwała prezesa PiS do debaty, podkreślając, że dobrze zna problemy tamtejszych mieszkańców.

Zobacz wideo "W życiu się nie spodziewałem, że to zajdzie aż tak daleko". Adam Bodnar startuje z Tuskiem

Jarosław Kaczyński startuje w świętokrzyskim. Marzena Okła-Drewnowicz: "Baby się pan nie boi"?

W nagraniu opublikowanym 27 sierpnia w serwisie X (dawniej Twitter) posłanka Koalicji Obywatelskiej Marzena Okła-Drewnowicz zwróciła się bezpośrednio do Jarosława Kaczyńskiego.

- Dzień dobry panie prezesie. Podobno chce się pan schować w Świętokrzyskiem. Ale nic podobnego. Nie schowa się pan. Przed Donaldem Tuskiem ucieka pan z Warszawy, ale chyba świętokrzyskiej baby się pan nie boi? - mówiła posłanka.

- W przeciwieństwie do pana od urodzenia jestem związana z tym regionem. Na tej ziemi się wychowałam i znam problemy jej mieszkańców. Również te spowodowane przez pana. Prezesie! Nie bój się! Stań do debaty - wzywała Marzena Okła-Drewnowicz.

Kaczyński zaprzecza, że boi się konfrontacji z Donaldem Tuskiem. "Czego ja mam się bać?"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński potwierdził 26 sierpnia w rozmowie z Polsat News, że w wyborach parlamentarnych wystartuje w województwie świętokrzyskim. - Z punktu widzenia interesów partii, a im się muszę podporządkować, to jest lepsze, bardziej efektywne - mówił.

Kaczyński odniósł się również do spekulacji opozycji, jakoby miał się obawiać swojego konkurenta Donalda Tuska, który startuje w stolicy. - Z góry wiedziałem, że tak będzie mówiła opozycja, ale czego ja mam się bać? Pana, który łgał, łga i jeszcze raz łga. Naprawdę, to żaden powód do strachu - mówił prezes PiS w rozmowie z Polsat News.

Jednak Jarosław Kaczyński od 15 lat unika jak ognia debaty z liderem Platformy. Być może ma to związek z ewidentnie przegraną przez prezesa PiS debatą telewizyjną z Tuskiem w październiku 2007 r. i wygranymi po niej wyborami przez PO. Od tego czasu przed każdymi wyborami zamiast debaty między liderami największych partii zaczyna się przepychanka i "debata nad debatą". PO zaprasza, PiS unika mówienia jednoznacznego "nie", ale zaczyna stawiać warunki i mnożyć problemy. Ostatecznie do debaty nie dochodzi.

Z sondażu przeprowadzonego przez  SW Research dla rp.pl wynika, że zdecydowana większość Polaków (ponad 80 proc.) opowiada się za przedwyborczą debatą i większość uważa, że gdyby doszło do debaty Donalda Tuska z Jarosławem Kaczyński, wygrałby ją lider Koalicji Obywatelskiej.

Więcej o: